Polski klub zlany w europejskich pucharach. Bezlitośnie. 14 bramek

Azoty Puławy i MMTS Kwidzyn rozpoczęły we wtorek walkę o awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Oba polskie zespoły miały niezwykle trudne zadanie. Azoty zmierzyły się z RK Nexe Nasice, uczestnikiem Final Four poprzednich rozgrywek. Kwidzynianie podejmowali natomiast utytułowany niemiecki zespół SG Flensburg-Handewitt. Zwyciężyć udało się tylko piłkarzom Azotów. MMTS dostał niestety bolesną lekcję gry.

Rywalizacja o ostatnie miejsca w fazie grupowej prestiżowej Ligi Europejskiej wkracza w decydującą fazę. Do rozegrania pozostały już tylko ostatnie dwumecze rundy wstępnej. O awans walczą dwie polskie drużyny - Azoty Puławy i MMTS Kwidzyn. Niestety, obaj nasi reprezentanci nie mają łatwego zadania.

Zobacz wideo "Nie mówimy o tym głośno, ale Legia walczy o mistrzostwo"

Azoty Puławy i MMTS Kwidzyn walczą o awans do Ligi Europejskiej. Sukces Azotów, bolesna porażka MMTS

Azoty Puławy trafiły na RK Nexe Nasice. Chorwacki zespół w poprzedniej edycji awansował aż do Final Four i dopiero w półfinale uległ Magdeburgowi. W meczu o trzecie miejsce lepsza okazała się natomiast Orlen Wisła Płock. Zawodnicy z Lubelszczyzny mają jednak korzystny bilans spotkań z chorwackimi zespołami. Do tej pory w czterech meczach odnieśli trzy zwycięstwa. W sezonie 2011/2012 w III rundzie Challenge Cup pokonali RK Bjelovar. W poprzednim zaś sezonie dwukrotnie okazali się lepsi od MRK Sesvete w I rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Znacznie trudniejsze zadanie stoi przed szczypiornistami MMTS Kwidzyn. Jeśli marzą o grze w pucharach, muszą uporać się z jedną z topowych niemieckich drużyn, która od lat świetnie prezentuje się także w Europie - SG Flensburg-Handewitt. To dwukrotni mistrzowie Niemiec i triumfatorzy Ligi Mistrzów w sezonie 2013/2014. Drużyna ta jest naszpikowana gwiazdami piłki ręcznej, jak Johannes Golla, Jim Gottfridsson, czy Mads Mensah Larsen. Kwidzynianie zdecydowanie nie będą faworytami tej rywalizacji, co widać choćby po typowaniach bukmacherów. 

Kurs na zwycięstwo MMTS w pierwszym, domowym meczu, wynosił aż 15.00. Na zwycięstwo Niemców natomiast tylko 1.02. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku Azotów Puławy. Wprawdzie tutaj nie było tak drastycznej różnicy w wysokości kursów, ale polska drużyna nie była uznawana za faworyta. Kurs na zwycięstwo Azotów to 2.65. Na RK Nexe Nasice natomiast 1.62.

Typowania niestety sprawdziły się w przypadku rywalizacji MMTS Kwidzyn z SG Flensburg-Handewitt. Niemcy szybko zdominowali spotkanie i już po kilku minutach prowadzili 6:1. Ich przewaga z kolejnymi minutami tylko rosła. Na przerwę schodzili wygrywając już różnicą dziewięciu bramek 21:12. Druga połowa niestety nie różniła się od pierwszej. Szczypiorniści zza zachodniej granicy kontrolowali przebieg meczu i powiększyli jeszcze przewagę. MMTS mimo walki, doznał bolesnej porażki. SG Flensburg-Handewitt wygrało różnicą aż 14 goli 39:25 i praktycznie przesądziło losy rywalizacji już w pierwszym meczu. 

Znacznie bardziej wyrównany bój ze swoim rywalem toczyły Azoty Puławy. Szczypiornistom z PGNiG Superligi udało się wyjść na czterobramkowe prowadzenie 12:8. W końcowych minutach pierwszej połowy gra toczyła się gol za gol, więc przewagę udało się utrzymać. Azoty do przerwy prowadziły 16:12. Po zmianie stron polska drużyna zdołała jeszcze powiększyć przewagę do ośmiu goli i spokojnie zmierzała do końcowego gwizdka. Ostatecznie szczypiorniści z Puław zwyciężyli 32:26 i są w dobrej sytuacji przed rewanżem. 

Mecze rewanżowe odbędą się za tydzień, 4 października. MMTS zmierzy się na wyjeździe z SG Flensburg-Handewitt o godzinie 18:45. Azoty Puławy zagrają z RK Nexe Nasice o 20:45. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.