Kamil Syprzak pogrążył dawny klub. Orlen Wisła Płock nie sprawiła niespodzianki w Paryżu

Piłkarze ręczni Orlen Wisły czekali blisko pięć lat i wciąż będą czekać na wygraną z czołową drużyną świata. W drugiej kolejce Ligi Mistrzów płocczanie przegrali na wyjeździe z PSG 33:37. Aż dziewięć goli zdobył były zawodnik Orlen Wisły - Kamil Syprzak.

- PSG jest faworytem i do tego nikt nie ma wątpliwości. Wiemy, na co nas stać i wybieramy się do Paryża, by sprawić niespodziankę i wygrać. Najważniejsza jest drużyna i my taką tworzymy. Nie grają pojedynczy zawodnicy, tylko cały zespół - mówił przed meczem Dawid Dawydzik, kołowy Orlen Wisły Płock.

Zobacz wideo Barcelona ma cichego bohatera. "Mieli świadomość, że to skarb"

Kamil Syprzak, były zawodnik Orlen Wisły Płock, szalał w I połowie

Problem polegał jednak na tym, że Orlen Wisła Płock ostatni raz z jedną z czołowych drużyn Europy wygrał blisko pięć lat temu - 2 grudnia 2017 roku na wyjeździe z Pick Szeged 25:24. Od tamtej pory płocczanie, przede wszystkim ze względu na fakt, że grali w grupach "słabszych" Ligi Mistrzów, z uznaną firmą nie wygrali. Teraz mieli do tego dobrą okazję, bo PSG w tym sezonie ma słabszy skład w porównaniu do ubiegłego sezonu - m.in. stracili jednych z najlepszych rozgrywających świata: Duńczyka Mikkela Hansena (odszedł do Aalborga) i Francuza Nikolę Remiliego, który trafił do Łomży Vive Kielce. - Nie możemy walczyć finansowo z Kielcami, węgierskimi klubami, itd. System podatkowy nie sprzyja francuskim klubom - mówił Thierry Omeyer, była gwiazda francuskiej kadry, dziś menedżer generalny PSG.

Płocczanie świetnie rozpoczęli środowy pojedynek. Mądrze grali w ataku (do przerwy mieli bardzo dobrą 80 proc. skuteczność 16/20) i nieźle w obronie. W efekcie po kwadransie i trafieniu z drugiej linii Michała Daszka prowadzili 8:6. Wtedy przydarzył im się słabszy, czterominutowy okres gry. PSG natychmiast to wykorzystał.

Duża w tym zasługa skutecznego Kamila Syprzaka, dla którego, jak sam przyznawał przed meczem, to był wyjątkowy mecz. Reprezentant Polski grał bowiem w Płocku przez sześć lat (2009-2015). Potem trafił do FC Barcelony, a od 2019 roku jest zawodnikiem PSG. Syprzak do przerwy grał znakomicie - zdobył aż siedem bramek, miał 100 proc. skuteczność i wywalczył dwa rzuty karne. Oo jego dwóch trafieniach z rzędu i Balaguera ze skrzydła w kontrze, PSG prowadził 10:8. Taką przewagę utrzymał również do końca pierwszej połowy.

Popis Nikoli Karabaticia

Początek drugiej części należał do gospodarzy. Świetnie grał w ofensywie znakomity francuski rozgrywający, Nikola Karabatić, a płocczanie gubili się w ofensywie. W efekcie w 43. minucie po dwóch błędach z rzędu Tina Lucina i trafieniu właśnie Nikoli Karabaticia było już 27:21. Czterokrotny mistrz świata z reprezentacją Francji w kwadrans drugiej połowy miał cztery gole i trzy asysty i ani jednego błędu! Ostatnie piętnaście minut meczu mógł już oglądać z ławki rezerwowych, bo przewaga gospodarzy była pewna.

W innym środowym meczu tej grupy FC Porto przegrało u siebie z Telekomem Veszprem 28:35 (12:16). W czwartek dwa pozostałe spotkania tej grupy: GOG Handbold - Dinamo Bukareszt (godz. 18.45) oraz SC Magdeburg - PPD Zagrzeb (godz. 20.45) Tego dnia zagra też inna polska drużyna - Łomża Vive Kielce, w hicie kolejki, na wyjeździe z obrońcą trofeum - FC Barceloną (godz. 20.45, transmisja w Eurosporcie).

PSG - Orlen Wisła Płock 37:33 (18:16)

  • PSG: Palicka, Green - Syprzak 9, N. Karabatić 7, Steins 6, Prandi 6, Kristopans 2, Sole 2, Balaguer 2, L. Karabatić 2, N'Tanzi 1, Gibelin, Grebile, Toft Hansen.  
  • Orlen Wisła Płock: Pilipović, Witkowski - Kosorotov 8, Arce 5, Mihić 4, Żytnikow 3, Daszek 3, Lucin 3, Sergio 2, Dawydzik 2, Piroch 1, Krajewski 1, Yasuhira 1, Sarmiento, Susnja, Terzić. 
Więcej o:
Copyright © Agora SA