W niedzielę Łomża Vive Kielce zmierzyła się z Barceloną w finale Ligi Mistrzów. Kielczanie liczyli na trzecie w tym sezonie pokonanie hiszpańskich szczypiornistów, ale niestety do tego nie doszło. Po regulaminowym czasie gry utrzymał się wynik remisowy 32:32 i do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. W nich lepsi byli zawodnicy Barcelony i pokonali polski zespół 5:3. Tym samym Hiszpanie obronili tytuł Ligi Mistrzów.
Po przegranym finale głos zabrał trener polskiej ekipy Talant Dujszebajew. Kirgiz udzielił wywiadu telewizji Eurosport. - Szkoda że przegraliśmy. Chłopaki walczyli. Porażka po rzutach karnych jest bardzo bolesna. Dziękujemy wszystkim naszym kibicom tu w Kolonii, wszystkim, którzy stworzyli ten spektakl. Myślę, że nie byliśmy gorsi, ale i tak nie udało nam się wygrać - powiedział Dujszebajew.
Trener wyznał, że był zadowolony z gry swoich zawodników. - Jak nie być dumnym z drużyny, skoro nie przegraliśmy w tym sezonie ani jednego meczu z Barceloną? Dzisiaj był remis, w karnych wygrał rywal. Koniec, gratulacje dla Barcelony i nie ma co gadać. Sześć lat temu my wygraliśmy po karnych, teraz to przeciwnik okazał się lepszy - dodał Dujszebajew.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
W przyszłym sezonie Łomża Vive Kielce postara się sięgnąć po upragnioną Ligę Mistrzów. Będzie miała do tego jeszcze lepszą okazję, ponieważ działacze przeprowadzili kilka bardzo ważnych transferów. Do zespołu przeszli utalentowany Szwed Eliot Stenmalm oraz Benoit Kounkound. Najwięcej emocji wzbudza jednak transfer Nedima Remiliego. Francuz uznawany jest za jednego z najlepszych rozgrywających na świecie.