Odnalazła się zaginiona na MŚ piłkarka ręczna. Zdradziła, czemu uciekła

Po ostatnim meczu swojej reprezentacji na mistrzostwach świata w piłce ręcznej kobiet Shaghayegh Bapiri nagle zniknęła. Reprezentantka Iranu odnalazła się i w rozmowie z korespondentką portalu VOA Farsi wyznała, że stara się o uzyskanie azylu w Hiszpanii.

Spośród wszystkich drużyn biorących udział w mistrzostwach świata kobiet w piłce ręcznej reprezentacja Iranu była jedyną, dla której był to debiut na turnieju tej rangi. W kilku meczach zawodniczki dobitnie przekonały się, że jeszcze sporo im brakuje do światowej czołówki, jednak kilkukrotnie pokazały ogromny hart ducha.

Zobacz wideo Prezes PKOl Andrzej Kraśnicki: Liczymy, że na igrzyska pojedzie 60 sportowców

Jedna z najlepszych walk w historii boksu. Jedna z najlepszych walk w historii boksu. "Nie zdajemy sobie sprawy"

Kilka przypadków zaginięcia podczas mistrzostw

Ostatecznie Iranki zakończyły zmagania na przedostatnim miejscu, ponieważ wcześniej z rywalizacji wycofała się reprezentacja Chin. W ostatnim starciu na mistrzostwach Iranki przegrały 17:32 z Kamerunem. Po meczu tym zaginął słuch o Shaghayegh Bapiri, która wraz z pozostałymi piłkarkami ręcznymi mieszkała w hotelu w Walencji.

Przedstawiciele krajowej federacje od razu zgłosili jej zaginięcie. - Poinformowaliśmy policję, podobnie jak w wypadku zawodniczek z Kamerunu. Nic więcej nie możemy zrobić - mówił Jaume Fort, szef komitetu organizacyjnego mistrzostw świata.

Fort wspominał o sytuacji, która wydarzyła się kilka dni wcześniej, kiedy to cztery reprezentantki Kamerunu opuściły ten sam hotel bez podania przyczyny. Po raz ostatni widziano je w trakcie wsiadania do taksówki. Obecnie nie wiadomo, gdzie się znajdują.

Iranka stara się o azyl w Hiszpanii

Po zaledwie dwóch dniach od zaginięcia Bapiri odnalazła się. Dotarła do niej korespondentka irańskiego portalu VOA Farsi. Rozgrywająca reprezentacji narodowej zdradziła, dlaczego postanowiła uciec z hotelu.

Bapiri powiedziała, że zawodniczki są ograniczane, odnosząc się do złego jej zdania traktowania piłkarek ręcznych przez trenera. Dodała, że zawodniczki godzą się nosić hidżab, choć im się to nie podoba. Rozgrywająca wskazała też, że gdyby Iranki nie otrzymały czeku na 1 miliard i 500 milionów tomanów, to nikt nie wróciłby do ojczyzny.

Kolejny cios w Legię po ataku chuliganów. To może słono kosztować klubKolejny cios w Legię po ataku chuliganów. To może słono kosztować klub

Zawodniczka dodatkowo przyznała, że stara się o uzyskanie azylu w Hiszpanii. Wiadomo także, że Bapiri nie znalazła się na pokładzie samolotu z pozostałymi zawodniczkami reprezentacji Iranu, który wyruszył w powrotną drogę w czwartek.

Więcej o: