Niespodziewany bohater Łomży Vive Kielce w Lidze Mistrzów! Jest świetne zwycięstwo

Szczypiorniści Łomży Vive Kielce pokonali we własnej hali FC Porto 39:33 w meczu 5. kolejki Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Bohaterem mistrzów Polski, którzy odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu, był nieoczekiwanie Sigvaldi Gudjonsson, który zdobył dziewięć bramek na 90 proc. skuteczności (9/10).

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Mimo że tegoroczną Ligę Mistrzów Łomża Vive Kielce rozpoczęła od niespodziewanej porażki na wyjeździe z Dinamem Bukareszt (29:32), do meczu z FC Porto mistrzowie Polski przystępowali po trzech kolejnych wygranych – z Veszprem (32:29), Motorem Zaporoże (26:25) oraz Flensburgiem (37:29). Nie było wątpliwości, że i przeciwko mistrzom Portugalii zepół Talanta Dujszebajewa był faworytem.

Zobacz wideo 10 pytań i tylko 5 sekund na odpowiedzi! Co zrobi Aleksandra Mirosław?

Dominacja Łomży Vive. Porto prowadziło tylko raz

Choć pierwszą bramkę w środowy wieczór rzucili goście z Porto, było ich to jedyne prowadzenie w całym meczu. Przy stanie 3:3 dwa kolejne trafienia zaliczyli Dylan Nahi i Alex Dujszebajew, którzy w ten sposób rozpoczęli dominację Łomży Vive w tym meczu. Wystarczy dodać, że od tego momentu kielczanie prowadzili już aż do końcowej syreny.

Obie drużyny były bardzo skuteczne w ataku, co sprawiało, że już w 23. minucie gry było 16:14 dla kielczan. Po wykorzystanym rzucie karnym przez Sigvaldiego Gudjonssona chwilę później Łomża Vive po raz pierwszy osiągnęło trzybramkowe prowadzenie, a w kolejnej akcji do pustej bramki Portugalczyków trafił Artiom Karaliok i zrobiło się 18:14. Do przerwy mistrzowie Polski prowadzili 21:17.

Druga część spotkania rozpoczęła się bardzo dobrze dla zawodników Talanta Dujszebajewa, którzy w pierwszych dziesięciu minutach po przerwie zdołali powiększyć swoją przewagę nawet do siedmiu goli (28:21). Później jakość ich gry jednak się pogorszyła. Kolejne straty sprawiły, że Portugalczycy z kontrataków w kilka minut zdołali zmniejszyć straty do stanu 29:26.

Adam MorawskiKoncert Orlen Wisły w Europie! Przejechali się po rywalach i prowadzą w tabeli

Pewne zwycięstwo mistrzów Polski, niespodziewany bohater

Wówczas z rzutu karnego swoją 9. bramkę w całym meczu rzucił islandzki skrzydłowy Gudjonsson, który grał na aż 90 proc. skuteczności i nieoczekiwanie był bohaterem Łomży Vive w tym spotkaniu. Po stronie gości najskuteczniejszy był Chorwat Ivan Slisković – zdobywca siedmiu bramek.

Mistrzowie Polski odzyskali kontrolę na parkiecie i już do końca meczu utrzymywali przewagę kilku trafień. Ostatecznie przekonująco pokonali FC Porto 39:33, po raz czwarty z rzędu wygrywając w Lidze Mistrzów.

Po pięciu kolejkach Łomża Vive Kielce ma na koncie cztery zwycięstwa i jedną porażkę. Kolejny mecz Ligi Mistrzów zespół Dujszebajewa rozegra ponownie we własnej hali – 27 października zmierzy się z gigantem szczypiorniakaParis Saint-Germain.

Więcej o: