Wielkie problemy Łomży Vive w Puławach. Niespodzianka była o krok!

Takie problemy Łomża Vive Kielce w polskiej Superlidze ma bardzo rzadko. Mistrzowie Polski wygrali na wyjeździe z Azotami Puławy jedynie 29:28, a losy spotkania decydowały się do ostatnich sekund.

Łomża Vive Kielce, absolutny dominator polskiej piłki ręcznej w ostatnich latach, mogła w Puławach przegrać w lidze po raz pierwszy od dwóch lat, gdy zespół Talanta Dujszebajewa przegrał minimalnie ze swoim odwiecznym rywalem - Orlenem Wisłą Płock 26:27. 

Zobacz wideo Jednoznaczna opinia eksperta. Polska okradziona i to nie raz

Od tego momentu mistrzowie Polski są niepokonani i stracili w Superlidze tylko jeden punkt, gdy w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu wygrali ze wspomnianą Wisłą dopiero po rzutach karnych 33:32. 

W sobotnie wczesne popołudnie Azoty Puławy, trzecia siła polskiego szczypiorniaka, postawiła faworytowi bardzo trudne warunki. Prowadzona przez byłego lidera reprezentacji Polski i właśnie kieleckiego Vive, Michała Jureckiego, a także świetnie dysponowanego białoruskiego rozgrywającego Aliaksandra Baczkę. Głównie dzięki bardzo dobrej postawie tych dwóch zawodników, ale też defensywy Azotów, gospodarze prowadzili w pewnym momencie 12:9, jednak dobry finisz pierwszej części gry w wykonaniu Łomży Vive sprawił, że na przerwę oba zespoły schodziły z remisem po 14. 

Kielce, 13.10.2021. Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych: Łomża Vive Kielce - Flensburg-HandewittKapitalny mecz Łomży Vive Kielce w LM! Rywale rozbici. 100 proc. Sićki!

Liderzy Łomży Vive zrobili swoje

Druga połowa była niezwykle wyrównana. Obie drużyny szły tak bardzo "łeb w łeb", ze do ostatnich minut żadna z nich nie była w stanie osiągnąć nawet dwubramkowej przewagi. Do gry bardzo dobrze włączył się kołowy Azotów Dawid Dawydzik, dalej świetnie grał Baczko. 

Dopiero w samej końcówce liderzy Łomży Vive pokazali, dlaczego to zespół z Kielc jest jednym z europejskich gigantów piłki ręcznej. Alex Dujszebajew i Igor Karacić swoimi akcjami sprawili, że w ostatnich sekundach inicjatywę mieli kielczanie. Po niezwykle szczęśliwym rzucie karnym Arkadiusza Moryty (piłka odbiła się od poprzeczki, następnie bramkarza Azotów i wpadła do siatki) mistrzowie Polski wyszli na dwubramkowe prowadzenie (29:27), co okazało się kluczem do końcowego, jednobramkowego zwycięstwa 29:28. 

Dla gospodarzy najwięcej bramek rzucili Baczko (8) i Jurecki (6). Wśród kielczan najskuteczniejszy był Moryto, strzelec 7 goli. 

Łomża Vive Kielce po sześciu kolejkach ma komplet zwycięstw (6) oraz punktów (18), dzięki czemu prowadzi w tabeli Superligi. Azoty Puławy są trzecie z dorobkiem 12 punktów. 

Więcej o: