Wymęczone zwycięstwo Łomży Vive na Ukrainie. Siedem zmarnowanych karnych!

Piłkarze ręczni Łomży Vive Kielce wygralina wyjeździe z ukraińskim Motorem Zaporoże 26:25 w meczu 3. kolejki Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski odnieśli drugie zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach, mimo że zmarnowali aż siedem rzutów karnych!

Zawodnicy Talanta Dujszebajewa w dwóch pierwszych kolejkach najpierw nieoczekiwanie przegrali z Dinamem Bukareszt 29:32, a następnie przed własną publicznością pokonali jednego z faworytów do wygrania całych rozgrywek - węgierskie Veszprem 32:29.

Zobacz wideo Polska siła tenisa. Hubert Hurkacz i Iga Świątek robią furorę, a ile zarabiają?

Świetna defensywa i cztery zmarnowane karne

W Zaporożu mistrzowie Polski rozpoczęli od naprawdę dobrej defensywy, której jednak nie potrafili wykorzystać na zbudowanie kilkubramkowej przewagi. Po kwadransie prowadzili zaledwie 5:3, a to wszystko dlatego, że szczypiorniści z Kielc nie wykorzystali w tym czasie aż czterech rzutów karnych! 

Mimo bardzo słabego początku Ukraińcy utrzymali się w grze, a dzięki temu do końca walczyli nawet o zwycięstwo w całym spotkaniu. Pod koniec pierwszej połowy to kielczanie prowadzili 13:10, ale wówczas w osłabieniu, dwukrotnie stracili piłkę i rywale rzucali do pustej bramki, a następnie pozwolili jednemu z piłkarzy Motoru zdobyć efektownego gola w ostatniej sekundzie, przez co do przerwy przewaga Łomży Vive wynosiła zaledwie jedno trafienie (13:14). 

Kielce, 08.09.2021. PGNiG Superliga piłkarzy ręcznych: Łomża Vive Kielce - Gwardia OpoleNiewyobrażalna seria Łomży Vive Kielce. Trwa już ponad 10 lat! "Królestwo"

Zwycięski festiwal nieskuteczności

Po zmianie stron oba zespoły toczyły bardzo wyrównany bój, co było spowodowane głównie ogromną nieskutecznością po stronie gości, którzy nie wykorzystali niejednej sytuacji na odskoczenie swoim rywalom. Dotyczyło to także kolejnych nie wykorzystanych "siódemek". Całe szczęście dla mistrzów Polski, że również ich w bramce dobrze spisywał się Andreas Wolff, dzięki czemu to Łomża Vive przez cały czas była minimalnie z przodu. Na dziesięć minut przed końcem kielczanie prowadzili 21:20. 

Po trzecim kolejnym zmarnowanym przez Łomżę Vive rzucie karnym w drugiej połowie, w 54. minucie gospodarze po raz pierwszy od początkowych minut spotkania wyszli na prowadzenie 23:22. Z siedmiu metrów po stronie gości mylili się praktycznie wszyscy - Moryto, Vujović, Dujszebajew, Karacić oraz Gudjonsson...

Na cztery minuty przed końcem wreszcie skutecznie karnego egzekwował Dylan Nahi i zrobiło się po 24, a minutę później, po bramce Artioma Karalioka z koła kielczanie prowadzili 25:24 i rywale musieli poprosić o czas. W ostatniej minucie Nicolas Tournat podwyższył wynik na 26:24 i choć po chwili przeciwnik odpowiedział bramką, to na wyrównanie zabrakło już czasu. 

Łomża Vive Kielce wygrała na wyjeździe z Motorem Zaporoże 26:25 i odniosła drugie zwycięstwo w tegorocznej Lidze Mistrzów. Najwięcej bramek, po 4, rzucili dla mistrzów Polski Igor Karacić, Alex Dujszebajew, Dylan Nahi oraz Nicolas Tournat. W kolejnym meczu Łomża Vive zmierzy się u siebie z niemieckim Flensburgiem, a to spotkanie zostanie rozegrane 13 października. 

Więcej o: