Niesamowite zagranie Dujszebajewa z Łomży Vive Kielce! Asysta roku? [WIDEO]

Piłkarze ręczni Łomży Vive Kielce pokonali węgierskie Veszprem 32:29 w spotkaniu 2. kolejki Ligi Mistrzów EHF. Niezwykłym zagraniem w drugiej połowie tego meczu popisał się Alex Dujszebajew. Z pewnością może to być faworyt do tytułu asysty roku.

W środę i czwartek odbyły się spotkania 2. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów EHF. Mistrzowie Polski - Łomża Vive Kielce swoje spotkanie rozegrali w środę i pokonali w nim węgierskie Veszprem 32:29. Mecz od samego toczył się pod dyktando kielczan, ale rywale potrafili stworzyć zagrożenie i wielokrotnie zbliżali się do objęcia prowadzenia. Nerwowa była szczególnie końcówka pojedynku, ale Węgrom zabrakło już czasu na odrobienie wszystkich strat. 

Zobacz wideo "Barcelona gra jak Stoke. Koeman jest żywym trupem w Barcelonie"

Co zrobił Alex Dujszebajew? To może być asysta roku

Ozdobą środowego spotkania Vive z Veszprem było niezwykłe zagranie Alexa Dujszebajewa. Rozgrywający mistrzów Polski będąc już prawie powalonym na parkiet zdołał zagrać dokładnie piłkę do Arkadiusza Moryto, który pewnie pokonał bramkarza gości ze skrzydła. Komentatorzy tego spotkania nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. 

Afera po meczu ligi europejskiej piłkarzy ręcznych. Zawodnik podejrzany o przestępstwo na tle seksualnymAfera po meczu ligi europejskiej piłkarzy ręcznych. Zawodnik podejrzany o przestępstwo na tle seksualnym

Ekwilibrystyczne zagranie Dujszebajewa nie umknęło uwadze oficjalnego profilu Ligi Mistrzów EHF na Twitterze. Zamieszczono na nim nagranie asysty z sugestią, że może to być murowany kandydat do asysty roku. 

Łomża Vive Kielce z pierwszym zwycięstwem w Lidze Mistrzów! Węgrzy pokonaniŁomża Vive Kielce z pierwszym zwycięstwem w Lidze Mistrzów! Węgrzy pokonani

Kolejne spotkanie Łomży Vive Kielce w Lidze Mistrzów EHF odbędzie się w środę 29 września. Mistrzowie Polski zmierzą się w nim z Motorem Zaporoże. W międzyczasie jednak kielczan czeka jeszcze pojedynek w PGNiG Superlidze z MKS-em Kalisz. 

Więcej o: