Jeden z najlepszych bramkarzy świata? 5 procent! Katastrofa! Trener Łomży Vive łapał się za głowę

Andreas Wolff, bramkarz Łomży Vive Kielce już na inaugurację Ligi Mistrzów sezonu 2021/2022 kompletnie zawiódł w przegranym, wyjazdowym meczu z mistrzem Rumunii Dinamem Bukareszt 29:32.

Kielczanie do Bukaresztu pojechali w osłabionym składzie. Zabrakło największej gwiazdy - hiszpańskiego leworęcznego rozgrywającego Alexa Dujszebajewa i dwóch innych rozgrywających: Michała Olejniczaka, Daniela Dujszebajewa i Haukura Thrastarsona. W dodatku tuż przed meczem problemy żołądkowe miał Mateusz Kornecki i goście mieli tylko jednego bramkarza w składzie - Andreasa Wolffa.

Zobacz wideo "Mało osób w nas wierzyło przed mistrzostwami. Nie tylko w telewizjach, ale ogólnie"

Vive - PSGVive chce pobić absolutny rekord świata w Warszawie! Show z FC Barceloną

Co się dzieje z Andreasem Wolffem?

Niemiec musiał zatem zagrać dobry mecz, bo nie miał żadnego zmiennika. Jeszcze w ubiegłym sezonie problem byłby mniejszy, bo wtedy w składzie był trzeci bramkarz, bardzo utalentowany, 19-letni Miłosz Wałach. W tym sezonie został on jednak wypożyczony do Torus Wybrzeża Gdańsk.

Wolff kolejny raz jednak zawiódł. Uznawany za jednego z najlepszych bramkarzy świata, już w ubiegłym sezonie w Lidze Mistrzów bronił zdecydowanie poniżej oczekiwań, zwłaszcza w przegranym przez Łomżę Vive Kielce dwumeczu drugiej rundy z Nantes. - Miałem tylko cztery odbite piłki. Brakowało szczęścia w interwencjach. Przepraszam kolegów, że ich zawiodłem - powiedział Wolff po rewanżu z Francuzami.

Prezesi klubu oraz trener Talant Dujszebajew byli bardzo rozczarowani jego postawą. - Nie po to go sprowadziliśmy, by bronił w meczu z 20 proc. skutecznością - mówił Bertus Servaas. Wolff stracił nawet opaskę kapitańską. Paradoksalnie jednak prezes mistrzów Polski mu zaufał i podpisał z Niemcem nowy kontrakt aż do 2028 roku, czyli prawdopodobnie do zakończenia jego sportowej kariery.

W czwartkowym meczu z Dinamem Bukareszt, Wolff zaczął fatalnie. W pierwszej połowie obronił zaledwie jeden z siedemnastu rzutów i miał katastrofalną, 5 proc. skuteczność.Po kilku golach dla Rumunów trener Talant Dujszebajew aż łapał się za głowę z bezradności z postawy Niemca.

Po zmianie stron Wolff obronił cztery rzuty, w tym jeden rzut karny, ale i tak grał słabo.

Jego kolejne nic nie dadzą i nic nie wniosą do drużyny. Niemiec musi zacząć grać lepiej, bo być może nawet do niego w Kielcach stracą cierpliwość.

- Wcześniej wiele razy podkreślałem, że nawet Alex Dujszebajew nie może czuć się zupełnie bezpieczny. Nikt nie ma zapewnionego stałego miejsca u nas. Cały czas analizujemy, kto zasługuje na występy w koszulce Łomży Vive Kielce - mówił kilka tygodni temu Servaas dla  WP Sportowe Fakty.

Kuriozalny rzut karny w meczu Azoty Puławy - MKS KaliszTakiego karnego jeszcze nie było. "Sędziowie sami zwariowali" [WIDEO]

Statystyki zawodników Łomży Vive Kielce w meczu z Dinamem Bukareszt:

  • Andreas Wolff: skuteczność 5/37 - 13 proc.,
  • Dylan Nahi: skuteczność 5/10, 2 wywalczone karne,
  • Szymon Sićko: 2/4, asysta, wywalczony karny, strata,
  • Tomasz Gębala: 3/3, blok,
  • Miguel Sanchez-Migallon: blok, przechwyt,
  • Uładzisłau Kulesz: 0/1
  • Igor Karacić: 3/6, 5 asyst, wywalczony karny, 2 straty,
  • Branko Vujović: 6/6, 3 asysty, przechwyt, wywalczony karny, 3 straty,
  • Arkadiusz Moryto: 7/8, asysta, strata,
  • Sigvaldi Gudjonsson: 0/1
  • Arciom Karalok: 2/2, przechwyt, blok,
  • Nicolas Tournat: 1/1, strata.
Więcej o: