Barcelona znów najlepsza w Lidze Mistrzów. "Byłem to winien Laporcie"

Trzy miesiące temu Xavier Pascual dowiedział się, że po dwunastu latach pracy w Barcelonie musi odejść, mimo ważnej umowy. W niedzielę, po sześciu latach, świętował wygraną w Lidze Mistrzów. - Byłem to winien Laporcie - mówi.

Lepszego momentu na odzyskanie zwycięstwa w Lidze Mistrzów piłkarze ręczni Barcelony nie mogli sobie wymarzyć. Puchar unieśli kilka dni przed odejściem trzech legend - Xaviego Pascuala, który wywalczył dla Barcy 61 trofeów, 40-letniego rozgrywającego Raula Entrerriosa oraz kołowego Cedrica Sorhaindo.

Zobacz wideo "Mało osób w nas wierzyło przed mistrzostwami. Nie tylko w telewizjach, ale ogólnie"

Krzysztof LijewskiTak legenda reprezentacji Polski zdobyła ostatniego gola w karierze! [WIDEO]

Pascual: Czułem, że nie będę dłużej tu pracował

Wróćmy na chwilę do 2015 r. Wówczas Barcelona ostatni raz sięgnęła po najważniejszy tytuł - Champions League, bo ligę i krajowy puchar wygrywa nieprzerwanie od 2011 r. Od tego czasu trzy razy była w Final Four w Kolonii, ale ani razu nie wygrała - w 2017 r. zajęła czwarte miejsce, w 2019 - trzecie, a w grudniu 2020 r. przegrała w finale z THW Kiel. Długie sześć lat czekania na dziesiąty w historii triumf sprawiły, że władze klubu bardzo się niecierpliwiły.

Wiele zmieniło się w marcu tego roku, kiedy doszło do rewolucji, której mało kto się spodziewał. Wówczas nowym-starym prezesem klubu został Joan Laporta. - W dniu, w którym go wybrano, czułem, że nie będę dłużej pracował, a nowy zarząd ma w głowach nowy projekt - powiedział Pascual, w radiu RAC1.

Reprezentacja Danii robiąca kordon wokół Christiana Eriksena. Simon Kjaer (kapitan, tyłem) i baner kibiców Interu Mediolan gratulujących postawy. Źródło: AP / Twitter"Wspaniały człowiek i kapitan". Kibice Interu Mediolan podziękowali Simonowi Kjaerowi za jego postawę

Nie mylił się. Laporta postanowił z Pascualem się pożegnać, mimo że szkoleniowiec miał ważną umowę do końca sezonu 2021/2022. Mało tego. W przypadku zwycięstwa w Lidze Mistrzów była ona automatycznie przedłużona o dwa lata. Słowem, trener, który triumfował w Champions League i miał ważną, wieloletnią umowę, i tak żegna się z posadą. - Była możliwość, bym odszedł w czerwcu 2022 r., ale nie widziałem się w tej roli - przyznał Pascual.

Oprócz niego z Barceloną żegna się inna klubowa legenda, świetny zawodnik, a ostatnio dyrektor sportowy David Barrufet. On także do końca nie wiedział o decyzji zarządu. Choć był dyrektorem klubu, to o odejściu Pascuala dowiedział się na końcu. O swoim także.

- Nie rozumiem, dlaczego mnie zwalniają. Zrozumiałbym zmianę stanowiska, ale nie rozstanie z klubem. Nie spodziewałem się tego, to nie było przyjemne. Nie wiem, kto za tym stoi i nie obchodzi mnie to - stwierdził szorstko Barrufet. Początkowo planowano włączyć go do departamentu prawnego, bo jest prawnikiem, ale legendarny bramkarz nie chciał zostawać w klubie tylko dzięki nazwisku. - Chciałem mieć wpływ na działania klubu - podkreślał. Ale tuż przed spotkaniem dotyczącym jego przyszłości, dyrektor ds. sportu Xavi Budo poinformował go, że w spotkaniu udział weźmie też pracowniczka działu HR, by rozwiązać jego umowę po - uwaga - 37 latach pracy w Barcelonie.

Barrufet zdradził również, że tego samego dnia odebrał telefon od Enrica Masipa, byłego kolegi z drużyny, a obecnie doradcy Laporty. - Wolę o tym nie mówić, bo to była prywatna rozmowa, ale była ona dziwna. On powiedział, ze nie odpowiadał za decyzję. Ale ja mam co do tego wątpliwości - powiedział.

Jedni z faworytów Euro zwiększają środki bezpieczeństwa. Do Rosji tylko na chwilęJedni z faworytów Euro zwiększają środki bezpieczeństwa. Do Rosji tylko na chwilę

"Nasze relacje? Cześć i do widzenia"

Masip i Barrufet nigdy za sobą nie przepadali, nawet jeszcze jak byli zawodnikami. W przeciwieństwie do Barrufeta, Pascual nie rozmawiał z Masipem. Mówi tylko, że ich relacje są na "cześć i do widzenia". I choć na początku były bardzo dobre, to potem się pogorszyły. - Zwolenienie Barrufeta boli mnie bardziej niż moje. On na to nie zasłużył. Nie ma ani jednego sportowego powodu - mówi Pascual.

53-letni trener prowadził klub od 2009 r., kiedy zastąpił Manolo Cadenasa (potem Hiszpan był trenerem m.in. Orlen Wisły Płock). Pascual aż trzy razy wygrał Ligę Mistrzów. Najpierw, gdy prezesem był Sandro Rosell (2011 r.), potem Bartomeu (2015) i teraz z Laportą. - Byłem to winien Laporcie. Super, że się udało - uśmiecha się trener. 61 zdobytych tytułów czyni go jednym z najbardziej utytułowanych w historii piłki ręcznej.

Barcelona w tym sezonie była jak walec. Wygrała wszystkie 61 meczów - i w lidze, i Champions League. Jeszcze nikt w historii Ligi Mistrzów nie wygrał wszystkich spotkań łącznie z kończącym sezon turniejem Final Four. Ostatni raz komplet wygranych, ale tylko w ośmiu spotkaniach, odniósł serbski zespół RK Metaloplastika. W tym sezonie Barcelona zwyciężała w Lidze Mistrzów średnio różnicą ośmiu goli! Zdobywała średnio 36,1 goli, a straciła 28,1.

Barcelona, pokonując w finale Aalborg 36:23, odniosła najwyższe zwycięstwo w finale w historii rozgrywek. Dotychczas największą wygraną odniósł francuski Montpellier w 2003 r., kiedy wygrał u siebie z Portland San Antonio 31:19. Na krajowym podwórku ostatni raz punkty straciła ponad dwa lata temu, w marcu 2019 r. remisując na wyjeździe z Naturhouse La Rioja.

- Barcelona zasłużyła na wygraną w Lidze Mistrzów. Była po prostu zdecydowanie najlepsza. Pierwszy raz w historii rozgrywek drużyna wygrała wszystkie 20 spotkań. Pascual od 2015 r. robił zmianę pokoleniową, odeszli m.in. Nikola Karabatić, Siergiej Rutenka, Arpad Sterbik, Victor Tomas. Zbudował młody, fajny zespół, który przez najbliższe lata może dominować w Europie. Barcelona pokazała bardzo dobrą pracę w rozwoju klubu - spokój i cierpliwość - przyznaje Talant Dujszebajew, trener Łomży Vive Kielce.

Część ekspertów sukces nieco umniejsza, mówiąc, że Barca w finale pokonała słaby Aalborg, w półfinale odpadł inny wielki faworyt, czyli PSG, a w Final Four zabrakło takich drużyn jak Telekom Veszprem, THW Kiel czy Łomży Vive.

- To są wielkie głupoty i mówią to ludzie, którzy nie wiedzą, co to jest osiągnięcie sukcesu. To ludzie źli, bardzo zazdrośni - dodaje kielecki szkoleniowiec. 

Dujszebajew: Czapki z głów przed nimi

Z klubem żegnają się również znakomici piłkarze ręczni: środkowy rozgrywający, wieloletni kapitan drużyny Raul Entrerrios i kołowy Cedric Sorhaindo. Obaj występowali w Barcy od 2010 r. Kiedy zawodnicy odbierali trofeum za triumf w Lidze Mistrzów, Hiszpan pobiegł do stolika z medalami i sam zawieszał je na szyje kolegów. Najgoręcej żegnał się z Sorhaindo i Pascualem.

Entrerrios swoją ostatnią bramkę zdobył po pięknej akcji. Najpierw świetnie przechwycił piłkę i niemal  upadając przy swojej ławce rezerwowych, trafił z ponad połowy boiska, do pustej bramki.

- To złoto jest niezwykle cenne. To był niesamowity, doskonały sezon, bardzo trudny do powtórzenia. Zrobiliśmy coś niezwykłego. Wygranie finału będzie niezapomniane do końca życia, a dla mnie to spektakularny sposób na zamknięcie mojego pobytu w Barcelonie. W poprzednich latach mieliśmy ciężkie porażki, ale potrafiliśmy wstać i teraz możemy się cieszyć - powiedział Enterrios.

- To symboliczny moment dla Pascuala, Entrerriosa i Sorhaindo. Mieli fajne pożegnanie, są legendami i zasłużyli na triumf. Czapki z głów przed nimi. Dzwoniłem już z gratulacjami do Pascuala, z którym zawsze miałem bardzo dobry kontakt. Bardzo się szanujemy - przyznaje Dujszebajew.

Kalisz, 30.05.2021. Finał Pucharu Polski piłkarzy ręcznych: Grupa Azoty SPR Tarnów - Łomża Vive Kielce 20:42. Siedemnasty w historii kieleckiego klubu Puchar PolskiŁomża Vive Kielce znowu mistrzem Polski! Kapitalna seria trwa od lat

Wyniki Final Four Ligi Mistrzów:

Półfinały: PSG - Aalborg Handball 33:35 (15:13), Barcelona - Nantes 31:26 (15:13),

mecz o 3. miejsce: PSG - Nantes 31:28 (17:13),

finał: Barcelona - Aalborg 36:23 (16:11).

Drużyna gwiazd Ligi Mistrzów sezonu 2020/2021:

  • Bramkarz: Niklas Landin (Dania, THW Kiel)
  • Lewoskrzydłowy: Valero Rivera (Hiszpania. Nantes)
  • Lewy rozgrywając: Mikkel Hansen (Dania, PSG)
  • Środkowy rozgrywający: Luka Cindrić (Chorwacja, Barcelona)
  • Prawy rozgrywający: Dika Mem (Francja, Barcelona)
  • Prawoskrzydłowy: Aleix Gomex (Hiszpania, Barcelona)
  • Kołowy: Ludovic Fabregas (Francja, Barcelona)
  • Najlepszy obrońca: Henrik Mollgaard (Dania, Aalborg)
  • Młoda gwiazda: Dylan Nahi (Francja, PSG)
  • Najlepszy trener: Alberto Entrerrios (Hiszpania, Nantes)