To on dał wygraną w ostatniej sekundzie! Niesamowita akcja i rzut! "Ja sprostuję"

- Ja sprostuję: ja tylko rzuciłem ostatnią bramkę, to cały zespół jest bohaterem tego zwycięstwa - mówił Michał Daszek, który dał polskim piłkarzom ręcznym wygraną w eliminacjach mistrzostwach Europy 27:26 przeciwko Słoweńcom.

Polacy w niesamowitych okolicznościach pokonali Słoweńców w meczu eliminacji mistrzostw Europy w Opolu. Wygraną 27:26 zapewnił im rzut Michała Daszka w ostatniej sekundzie spotkania.

Zobacz wideo "Courtois utrzymał Real przy życiu. Bardzo trudne zadanie w rewanżu"

Daszek dał Polakom zwycięstwo! "Rzuciłem i się udało"

- Ja sprostuję: bohaterem jest cały zespół, ja tylko rzuciłem ostatnią bramkę. Szkoda tej końcówki, bo graliśmy bardzo dobrze, a straciliśmy swoją przewagę. Pewnie niepotrzebnie rzucałem w tej przedostatniej akcji (przy stanie 26:25), a w ostatniej (26:26) nie było czasu na myślenie. Rzuciłem i się udało. Z tego zwycięstwa możemy się naprawdę bardzo cieszyć - wskazał w rozmowie dla TVP Sport tuż po meczu Daszek.

- Te bramki nie są najważniejsze. One dały nam szanse na awans, ja wiem. Jednak dla nas teraz liczy się tylko wynik. Sam fakt, że wygraliśmy. Zagraliśmy u siebie tak, jak chcieliśmy zagrać i pokazaliśmy Słoweńcom naszą siłę - mówił Michał Daszek.

"Holandia na poprzednim zgrupowaniu wykończyła nas jak my dzisiaj Słoweńców. Odrobiliśmy lekcje"

Polacy przez cały mecz kontrolowali sytuację - Słoweńcy prowadzili tylko przez kilka minut na początku drugiej połowy. Szkoda byłoby, gdyby stracili tak długo utrzymywaną wygraną w ostatnich minutach spotkania. - Często sport jest niesprawiedliwy. Przegrane, gdy prowadzi się cały mecz, są normalką. Dlatego cieszę się, że udało nam się odzyskać to prowadzenie. Holandia na poprzednim zgrupowaniu wykończyła nas jak my dzisiaj Słoweńców. Odrobiliśmy lekcje - dodał Daszek. 

Polacy ze sporymi szansami na awans na mistrzostwa Europy

Mecz, który zadecyduje o awansie Polaków do mistrzostw Europy odbędzie się w niedzielę, 2 maja. Wtedy zawodnicy Patryka Rombela zagrają z Holandią. Obecnie są na trzecim miejscu tabeli grupy piątej eliminacji - wyprzedzają ich właśnie Holendrzy i liderzy tabeli, Słoweńcy. Obie drużyny mają po siedem punktów, więc zwycięstwo Polaków (sześć punktów) z Holandią zapewni im awans na ME.

W przypadku porażki lub remisu będą musieli spoglądać na inne zespoły. Na turniej pojadą bowiem także cztery najlepszy zespoły z trzecich miejsc. W tym momencie Polacy mają najwięcej punktów spośród wszystkich reprezentacji, które się na nich znajdują, ale nie mogą ich wyprzedzić tylko Włosi i Kosowo, a grup jest osiem.