Dramat Vive w Lidze Mistrzów! Horror zakończył się najgorzej jak mógł

Piłkarze ręczni Łomży Vive Kielce niespodziewanie odpadli z Ligi Mistrzów. Nie utrzymali przewagi jednobramkowej z Francji i w Hali Legionów przegrali 31:34. Po raz drugi z rzędu nie zagrają w Final Four w Kolonii.

Minutę przed końcem pierwszego pojedynku zawodnicy Łomży Vive Kielce byli przy piłce przy dwubramkowym prowadzeniu, ale Igor Karacić nie trafił w bramkę. W odpowiedzi rywale zdążyli w ostatnich sekundach zdobyć jeszcze jednego gola. W efekcie kielczanie do Hali Legionów wrócili tylko z jednobramkową zaliczką. - Mamy dobry wynik, ale w Lidze Mistrzów, to mała przewaga. Teraz czeka nas prawdziwy finał. Do tej pory najważniejszy mecz sezonu - mówił przed rewanżem Angel Fernandez, lewoskrzydłowy mistrzów Polski.

Zobacz wideo "Mało osób w nas wierzyło przed mistrzostwami. Nie tylko w telewizjach, ale ogólnie"

PGE Vive Kielce - Rhein-Neckar LowenCo za wynik! FC Barcelona pobiła rekord Łomży Vive Kielce w Lidze Mistrzów

Francuzi znów sprawili problem

Mistrzowie Polski mieli zresztą już kiedyś nauczkę w dwumeczu w fazie pucharowej z Francuzami. W sezonie 2014/2015 wygrali na wyjeździe z Montpellier 29:25, a rewanżu przegrali 31:33, a goście prowadzili 33:30, ale tylko piętnaście sekund przed końcem meczu.

Teraz takich nerwów miało nie być. Tym bardziej, że Nantes przyjechał do Kielc w bardzo osłabionym składzie. Trener Alberto Entrerrios nie zabrał do stolicy świętokrzyskiego dwóch środkowych rozgrywających: Słoweńca Roka Ovnicka i Lucasa De La Breteche'a. Zabrakło też hiszpańskiego, leworęcznego rozgrywającego Eduardo Gurbindo. Tych pierwszych zastąpił na środku Aymeric Minne. I 23-letni rozgrywający, który nie grał w pierwszym meczu, był jednym z najlepszych zawodników meczu!  W pierwszej połowy zdobył pięć bramek i miał 100 proc. skuteczność. Kilka razy jednak przy całkowicie biernej postawie kieleckiej defensywy.

Zespół Talanta Dujszebajewa od początku meczu grał słabo w tej formacji i znów mylił się zbyt często w ataku. W dodatku już po dziesięciu minutach z parkietu zszedł jeden z najlepszych bramkarzy świata Andreas Wolff, który nie obronił żadnego rzutu (4:7) i nie błyszczał, tak jak potrafił w fazie grupowej. Dla porównania po drugiej stronie błyszczał Emil Nielsen, który do przerwy obronił dziewięć rzutów.

Kielczanie odrobili straty w 25. minucie, głównie dzięki temu, że znów świetnie przeciwko Nantes grał Alex Dujszebajew. Hiszpan pierwszy mecz zakończył z aż dziesięcioma asystami! A teraz już do przerwy miał ich aż sześć. Nie miał jednak odpowiedniego wsparcia w ofensywie, a jego zespół do przerwy miał tylko 56 proc. skuteczność. Dla porównania rywale trafiali z 75 proc. skutecznością. 

Wściekły Kimmich krzyczał do trenera Bayernu: Wściekły Kimmich krzyczał do trenera Bayernu: "Zmień go, gościu!". Flick spóźnił się i Bayern stracił gola

Olbrzymie emocje po przerwie

Po zmianie stron kielczanie zaczęli odrabiać straty. Po kwadransie i skutecznym rzucie karnym Igora Karacicia prowadzili 23:22. Lepiej grali w ataku i obronie i wydawało się, że tak jak we Francji druga połowa będzie pod ich dyktando. Goście poprawili jednak skuteczność, a ciężar na swoje barki wziął doświadczony macedoński leworęczny rozgrywający Kiril Lazarov. Szybko stało się jasne, że Nantes wystarczy jednobramkowe zwycięstwo, bo zdobył więcej goli niż kielczanie we Francji.

W końcówce emocje sięgnęły zenitu. W 58. minucie po golu Nicolasa Tournata kielczanie mieli korzystny wynik (30:30). Za chwilę z koła trafiał Dragan Pechmalbec, a z szybkiego wznowienia spudłował Igor Karacić. Za chwilę goście, którzy w końcówce ryzykowali, wycofywali bramkarza i grali siódemką w ataku trafili z lewego skrzydła Valero Rivera, który był jednym z bohaterów pojedynku, bo zdobył dziewięć goli i miał 100 proc. skuteczność. Szybko odpowiedział Kulesz po trzynastej! w meczu asyście Alexa Dujszebajewa, a w dodatku Francuzi dostali dwuminutową karę. Gospodarze nie potrafili jednak zatrzymać rozpędzonego Portugalczyka Alexandre Cavalcantiego i stało się jasne, że Nantes awansuje.

Łomża Vive Kielce w drugim sezonie z rzędu, a w czwartym z ostatnich pięciu, nie zagra w Final Four Ligi Mistrzów. W ubiegłym sezonie przeszkodził COVID-19, bo uczestnicy turnieju w Kolonii, decyzją władz EHF byli już znani po fazie grupowej. Kielczanie już pięć lat czekają na powtórzenie największego sukcesu w historii klubu i zwycięstwa w finale Champions League.

Nantes o Final Four zagra na 99,9 proc. z Telekomem Veszprem, który w pierwszym meczu rozgromił Vardar Skopje na wyjeździe 41:27.

Koniec epoki! Bayern oficjalnie potwierdził odejście piłkarza tuż przed meczem z PSGKoniec epoki! Bayern oficjalnie potwierdził odejście piłkarza tuż przed meczem z PSG

Łomża Vive Kielce - Nantes 31:34 (13:15)

Pierwszy mecz: 25:24 dla Łomży Vive i awans Nantes.

Łomża Vive Kielce: Wolff, Kornecki - Kulesz 6, Fernandez 4, A. Dujszebajew 4, Karalek 4, Moryto 4, Tournat 4, Karacić 3, Olejniczak 1, Gudjonsson 1, Sićko, T. Gębala, Vujović.

Nantes: Nielsen, Dumoulin - Rivera 9, Minne 8, Cavalcanti 6, Lazarov 4, Pechmalbec 3, Figueras 2, Balaguer 2, Milić, Briet, Augustinussen, Damatrin-Bertrand, Monar.

Sędziowali: Vaclav Horacek, Jiri Novotny (Czechy).

Przebieg - I połowa: 1:0, 1:3, 2:3, 2:5, 3:5, 3:6, 4:6, 4:7, 5:7, 5:8, 6:8, 6:9, 7:9, 7:10, 8:10, 8:11, 11:11, 11:12, 12:12, 12:13, 13:13, 13:15. II połowa: 13:16, 14:16, 14:17, 16:17, 16:19, 17:19, 17:20, 19:20, 19:21, 21:21, 21:22, 23:22, 23:23, 24:23, 24:24, 25:24, 25:27, 26:27, 26:28, 27:28, 27:29, 28:29, 28:30, 30:30, 30:32, 31:32, 31:34.

Inne środowe wyniki II rundy Ligi Mistrzów:

Aalborg Handball - FC Porto 27:24 (10:9). Pierwszy mecz: 29:32 i awans Aalborga.

THW Kiel - MOL-Pick Szeged 33:28 (18:15). Pierwszy mecz: 33:28 i awans THW Kiel.

W czwartek mecze: Mieszkow Brześć - Motor Zaporoże, Telekom Veszprem - Vardar Skopje (oba godz. 18.45) i PSG - Celje Pivovarna Lasko (godz. 20.45)