Kolejny cios dla gigantów piłki ręcznej. Tak źle nie było od kilkudziesięciu lat

Po raz pierwszy od 21 lat reprezentacja Chorwacji piłkarzy ręcznych nie zagra w igrzyskach olimpijskich. To druga klęska tej wielkiej drużyny w tym roku. A wszystko za sprawą Portugalii, która na igrzyska pojedzie pierwszy raz w historii.
Zobacz wideo "Mało osób w nas wierzyło przed mistrzostwami. Nie tylko w telewizjach, ale ogólnie"

Tak źle w reprezentacji Chorwacji nie było już od kilkudziesięciu lat. Najpierw katastrofalny występ w mistrzostwach świata w Egipcie, fala krytyki, zmiana trenera, a w niedzielę przegranie kwalifikacji do olimpiady. W efekcie Chorwaci po raz pierwszy od 21 lat nie zagrają w igrzyskach olimpijskich, w których w latach 1996 i 2004 cieszyli się ze złotych, a w 2012 roku z brązowych medali.

Holandia zdobywa bramkę przeciwko PolsceTa bramka może zabrać Polakom mistrzostwa Europy. Magia w pięć sekund [WIDEO]

Jak Francuzi dali odebrać sobie wygraną?

Chorwaci w piątek w pierwszym spotkaniu turnieju kwalifikacyjnego przegrali z Francją 26:30, ale wciąż byli w grze. Musieli jednak wygrać z Portugalią i Tunezją i liczyć, że ci pierwsi w ostatnim spotkaniu nie pokonają faworyzowanych Francuzów. Swój plan Chorwaci wykonali - wygrali z Portugalią 25:24 i z Tunezją 30:27. Niestety dla nich Portugalia sensacyjnie pokonała Francję 29:28 w bardzo dziwnych okolicznościach. W 56. minucie sześciokrotni mistrzowie świata prowadzili bowiem 28:25!, a ostatnią bramkę stracili pięć sekund przed końcem po banalnej stracie w ataku.

Chorwacki portal index.hr donosi, że francuskie media piszą wprost o końcówce meczu: "Mamy nadzieję, że nigdy nie będziemy potrzebować zwycięstwa Chorwacji, aby awansować dalej w wielkiej imprezie. Bo nie możemy wierzyć, że Chorwaci o tej końcówce spotkania nie będą pamiętali".

Sami zawodnicy również są bardzo rozczarowani. - To był zdecydowanie duży szok dla nas. Oglądaliśmy ten mecz. Mieliśmy nadzieję, że Francja wygra, zwłaszcza gdy prowadziła 28:25. Niestety tak się nie stało, ale taki właśnie jest sport. Portugalia chyba zasłużenie awansowała. My zagraliśmy dobry turniej i najważniejsze, że nie możemy siebie winić, bo zrobiliśmy wszystko, by awansować na igrzyska - powiedział Domagoj Duvnjak, uniwersalny rozgrywający Chorwacji.

Z kolei "Sportske novosti" cytuje krótkie słowa trenera Chorwatów, który nie był zbytnio rozmowny. - Nie oglądałem ostatniego meczu, ale to naprawdę dziwne, że Francuzi stracili w końcówce pewne punkty. Takie rzeczy nie dzieją się w tym kraju - przyznał Hrvoje Horvat.

Co na to sami Francuzi? - Trudno mi opisać, jak się teraz czuję po tej końcówce. Jedziemy do Tokio, ale nadal czuję się trochę rozczarowany ostatnim meczem. W końcówce zmniejszyliśmy intensywność naszej obrony, a Portugalczycy grali z sercem, wiadomo dla kogo - powiedział Nedim Remili, prawy rozgrywający dwukrotnych mistrzów olimpijskich.

"Jak zawodnicy nie będą świadomi, to nie będziemy mieć o czym rozmawiać"

Dla Chorwacji to już drugie bardzo duże niepowodzenie w tym roku. - To była egipska katastrofa. Stało się coś bardzo poważnego - tak pisały chorwackie media o katastrofalnym występie piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata w Egipcie. Reprezentacja Chorwacji zajęła bowiem dopiero piętnaste miejsce. To jej najgorszy wynik na mistrzostwach świata od... 1997 roku, kiedy zajęła trzynastą pozycję! Jakby tego było mało, to po raz pierwszy od 2002 roku nie awansowała do najlepszej ósemki wielkiego turnieju (mundialu, igrzysk lub mistrzostw Europy). W najlepszej "8" była w aż 22 turniejach z rzędu! Jeszcze w trakcie turnieju legendarny trener Lino Cervar powiedział, że odchodzi z drużyny. Zastąpił go Hrvoje Horvat, dla którego turniej olimpijski był pierwszą poważną próbą. Nie zdał egzaminu. 

- Nie jest ważne teraz, kto będzie grał w kadrze. Najważniejsze jest to, że Chorwacja może i musi radzić sobie lepiej. Jeśli zawodnicy nie są świadomi, że muszą grać lepiej, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać - mówi Petar Metlicić, były świetny zawodnik kadry Chorwacji, złoty medalista olimpiady z 2004 roku.

Wskazuje również jej obecnie największy problem. - Nie mamy siły ognia z drugiej linii i wszyscy rywale to wiedzą. Musimy to zmienić - dodaje "dla tportal.hr". Najlepiej świadczą o tym liczby choćby lewego rozgrywającego Marko Mamicia, który w trzech spotkaniach nie zdobył gola!

Portugalia przeszła do historii

Nieszczęście Chorwacji stało się olbrzymią radością Portugalii, która po raz pierwszy w historii awansowała na igrzyska. To olbrzymia sensacja, nawet mając w pamięci fakt, że drużyna z Półwyspu Iberyjskiego w ostatnich dwóch latach zrobiła zdecydowanie największy postęp ze wszystkich europejskich drużyn. W dodatku na turnieju w Montpellier miała podwójną motywację. Grała przede wszystkim dla zmarłego pod koniec lutego bramkarza Alfredo Quintany. Bramkarz FC Porto źle poczuł się na treningu, zasłabł i trafił do szpitala. Lekarze nie zdołali niestety uratować jego życia.

Rui Silva, autor zwycięskiego gola na prawym ramieniu wytatuował sobie jego zdjęcie z piłką do szczypiorniaka. Pokazał go na swoim profilu na Instagramie. - Biegałeś, strzelałeś i strzeliłeś decydującego gola razem ze mną. Teraz jedziemy do Tokio i razem będziemy tworzyć historię! Dzisiaj i zawsze będzie to dla Ciebie - napisał Rui Silva.

 

Po końcowym gwizdku meczu z Francją cały zespół zalał się łzami. Udział w olimpiadzie to gigantyczny sukces tej drużyny, która w tym roku zagrała na mistrzostwach świata po... 18 latach przerwy. Rok temu na Euro wróciła po czternastoletniej pauzie.  

Uczestnicy igrzysk olimpijskich  i podział na koszyki:

  • Koszyk 1: Dania (mistrz świata), Norwegia, 
  • Koszyk 2: Francja, Szwecja,
  • Koszyk 3: Niemcy, Portugalia,
  • Koszyk 4: Brazylia, Japonia (gospodarz),
  • Koszyk 5: Hiszpania (mistrz Europy), Egipt,
  • Koszyk 6: Argentyna, Bahrajn.