Nie żyje bramkarz reprezentacji Portugalii i FC Porto. Jeszcze trzy tygodnie temu grał w Kielcach

Tragiczna wiadomość z Portugalii. Nie żyje Alfredo Quintana, bramkarz FC Porto i reprezentacji Portugalii w piłce ręcznej, który w poniedziałek doznał zawału serca na treningu. Miał zaledwie 32 lata.

"To wiadomość, której nigdy nie chcieliśmy podawać. Nasz drogi Alfredo Quintana dzisiaj nas opuścił. Na zawsze zostanie zapamiętany jako jeden z nas. Prawdziwy "Smok"! Spoczywaj w pokoju!" - napisało FC Porto w piątek na Twitterze. 

Zobacz wideo "Mało osób w nas wierzyło przed mistrzostwami. Nie tylko w telewizjach, ale ogólnie"

"Doszło do zatrzymania akcji serca i oddechu"

Alfredo Quintana zasłabł na poniedziałkowym treningu szczypiornistów FC Porto. Po udzieleniu pierwszej pomocy został przewieziony do Uniwersyteckiego Szpitala de Sao Joao w Porto. "Doszło do zatrzymania akcji serca i oddechu" - napisano w oficjalnym komunikacie klubu. 

Mecz MOL-Pick Szeged - ŁOmża Vive KielceŁomża Vive wygrywa w Lidze Mistrzów i wciąż jest liderem grupy

Klub nie podał więcej szczegółów, ale telewizja RTP od początku informowała, że rokowania są bardzo ostrożne. Quintana, choć z pochodzenia był Kubańczykiem, miał też portugalskie obywatelstwo i blisko 60 występów w reprezentacji tego kraju. Polscy kibice piłki ręcznej mogą go dobrze kojarzyć, bo FC Porto w tym sezonie jest grupowym rywalem KS Łomża Vive Kielce w Lidze Mistrzów. Trzy tygodnie temu Quintana bronił bramki Porto w meczu w Kielcach, wygranym przez drużynę gospodarzy 32:30

Alfredo Quintana miał 32 lata.