Yusuf Faruk urodził się 19 lutego 2004 roku, a zatem nie ma jeszcze 17 lat. Jest Nigeryjczykiem, mierzy 189 centymetrów i występuje na pozycji prawego rozegrania. Ostatnio grał w marokańskim Mountada Derb Sultan HC. W sierpniu ubiegłego roku podpisał pięcioletnią umowę z Łomża Vive Kielce. Wybrał ofertę mistrzów Polski, choć był na liście życzeń pięciu francuskich klubów - m.in. zwycięzcy Ligi Mistrzów z 2018 roku - Montpellier czy Saint-Raphaël. Chciało go również kilka klubów z Bałkanów
Jak prezes Bertus Servaas znalazł Nigeryjczyka? - Mamy swoich menadżerów i oni nam go polecili. Oczywiście sprawdziliśmy jego umiejętności, oglądając reprezentacyjne turnieje młodzieżowe i bardzo nam się spodobał. To nie było jednak tak, że był dla nas No name, bo Talant Dujszebajew już o nim dużo słyszał. Oprócz umiejętności, urzekło mnie, że Yusuf już teraz, w tak młodym wieku, chciał iść do topowego klubu Europy - opowiada portalowi sport.pl Bertus Servaas.
Dlaczego to tak wielki talent? - Talant mówi, że facet, który już tyle umie w takim wieku, musi być gigantycznym talentem. Tyle lat jestem w piłce ręcznej, ale zawodnika w jego wieku i z takimi umiejętnościami naprawdę nie widziałem - podkreśla prezes Bertus Servaas.
Sześć lat temu kielecki klub podpisał umowę z innym leworęcznym rozgrywającym Branko Vujoviciem. Wtedy Czarnogórzec miał 17 lat i uważano go za wielki talent. Do dziś gra w Kielcach, ale jeszcze nie na takim poziomie, jakby wszyscy od niego oczekiwali. - Yusuf przychodził do nas będąc młodszym o prawie rok od Branko, a ma większe umiejętności, niż Czarnogórzec w wieku 17 lat. Już jest dalej, a co dopiero będzie w przyszłości. Może wyrosnąć na zawodnika światowego formatu - podkreśla Servaas.
Zwraca również uwagę, że podpisał już teraz umowę z nastolatkiem, by nie popełnić pewnego błędu z przeszłości. - Uros Zorman [były genialny zawodnik i II trener Łomża Vive - red.] mówił mi, że wówczas 16-letni Blaz Janc jest fantastyczny i by go sprowadzić. Zlekceważyłem trochę temat i później się okazało, że już wtedy powinniśmy go kupić. Poza tym Yusuf nie był drogi, więc ryzyko jest małe, a możliwość wielkiego zysku - mówi Holender. Blaz Janc ostatecznie trafił do Kielc, ale w wieku 21 lat.
Co ciekawe, Yusuf Faruk w 2019 roku, czyli w wieku 15 lat grał na mistrzostwach świata do lat...19 w Macedonii Północnej i błyszczał. Zebrał mnóstwo pochwał od organizatorów. Był najlepszym strzelcem swojej drużyny. W sześciu meczach zdobył 40 goli. Na Youtube można już obejrzyć film z jego akcjami. Widać, ze dysponuje bardzo mocnym rzutem z wyskoku.
- Ma bardzo dobry rzut i dynamikę. Trochę przypomina Dika Mema [rozgrywający FC Barcelony i reprezentacji Francji - red.], choć Francuz to już oczywiście ukształtowany zawodnik. Yusuf częściej rzuca, niż podaje, ale oczywiście będzie się cały czas uczył. Zobaczymy jak teraz będzie wyglądał fizycznie i na treningach z pierwszym zespołem - przyznaje Servaas.
Nigeryjczyk trenuje z drużyną, ale na debiut w rozgrywkach ligowych będzie musiał jeszcze poczekać. - Musimy teraz mieć dużo cierpliwości i spokoju, bo to jeszcze dziecko. Chłopak jest trochę wystraszony, wyjeżdżał z upalnej Nigerii, a przyjechał do Polski, gdzie zastały go minusowe temperatury. Zaczynamy krok po kroku wprowadzać go w trening. Przygotowaliśmy dla niego specjalny plan treningowy. Jak tylko będzie przygotowany do gry, to damy mu szansę w Superlidze - mówi Talant Dujszebajew.
Na jego prawym rozegraniu w Kielcach występują Branko Vujović, grający II trener Krzysztof Lijewski oraz reprezentant Hiszpanii Alex Dujszebajew.
Co ciekawe, Yusuf Faruk jest pierwszym zawodnikiem z Afryki w historii nie tylko kieleckiego klubu, ale również PGNiG Superligi.