Polacy przegrali arcyważny mecz z Węgrami. Zadecydowała pierwsza połowa

Reprezentacja Polski przegrała w arcyważnym meczu z Węgrami 26:30 i straciła szansę na awans do ćwierćfinału mistrzostw świata rozgrywanych w Egipcie.

Już od początku meczu nie układało się drużynie Patryka Rombla. Po zaledwie 120 sekundach Arkadiusz Moryto zmarnował pierwszy rzut karny w tym turnieju. Wcześniej nie pomylił się ani razu w aż siedemnastu próbach.  W dodatku za chwilę parkiet opuścił Michał Olejniczak. Podstawowy środkowy rozgrywający kadry miał opatrywaną stopę.

Zobacz wideo "Mało osób w nas wierzyło przed mistrzostwami. Nie tylko w telewizjach, ale ogólnie"

Polska - Brazylia na MŚ w piłce ręcznejPolska zmiotła rywali w pierwszym meczu II fazy MŚ w piłce ręcznej! Urugwaj bez szans

Fatalne statystyki Polaków w ofensywie

Bez niego ofensywa Polaków zupełnie się pogubiła. Między 12. a 25. minutą zdobyli zaledwie jedną bramkę i ze stanu 6:7 zrobiło aż 7:13 dla Węgrów. W pierwszej połowie nasz zespół miał aż dziesięć strat i zaledwie 52 proc. skuteczność. Słabiej niż w poprzednich starciach spisywał się leworęczny Maciej Majdziński. Bardzo dobrze między słupkami rywali spisywał się za to Roland Mikler (miał również mocne wsparcie obrony, którzy umiejętnie czytali grę Polaków z kołem), a w ofensywie szalał Matei Lekai, który został wybrany MVP pojedynku. Po golu rozgrywającego Telekomu Veszprem z kontry w 28. minucie było już 8:15.

- Panowie co się z nami dzieje? Tracimy już siódmego gola z kontrataku. W ataku pozycyjnym grajmy do pewnej piłki - mówił na czasie trener Patryk Rombel.  

W drugiej połowie, Węgrzy kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie. Polacy często w tej części wycofywali bramkarza i grali siódemką w ataku pozycyjnym. Lepiej spisywali się w ofensywie niż do przerwy, ale to nie wystarczyło, by odrabiać straty. Bo rywale wciąż mądrze i skutecznie grali w ofensywie, a nasza defensywa nie potrafiła ich zatrzymać.

Biało-czerwonym dopiero w 58. minucie po trafieniu z kontry Arkadiusza Moryto udało się zmniejszyć straty do czterech goli. Tą część udało się nawet wygrać - 16:15.

Po tej porażce Polska straciła szansę na awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. Z "polskiej" grupy do tej fazy turnieju, kolejkę przed końcem fazy grupowej, awansowały już Hiszpania i Węgry.

Polska - Węgry 26:30 (10:15)

Polska: Morawski, Kornecki - Sićko 5, Olejniczak 4, T. Gębala 4, Krajewski 4, M. Gębala 3, Moryto 3, Walczak 1, Przybylski 1, Pilitowski 1, Daszek, Majdziński, Chrapkowski.

Węgry: Mikler - Lekai 8, Mathe 6 (3), Rosta 4, Rodriguez 3, Banhidi 3, Szita 2, Boka 2, Bodo 2, Ancsin.