Nikola Karabatić chce zmian w przepisach piłki ręcznej. "To bzdura"

Nikola Karabatić, jeden z najlepszych piłkarzy ręcznych świata apeluje do władz Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej (IHF) o zmiany w przepisach gry. Nie podoba mu się np. wycofywanie bramkarza i możliwość gry siódemką w ataku.

Reprezentacja Francji w poniedziałkowe popołudnie w trzeciej kolejce fazy grupowej mistrzostw świata w Egipcie zmierzyła się ze Szwajcarią. Była zdecydowanym faworytem tego pojedynku, ale wygrała zaledwie 25:24 (14:14). Szwajcarzy długimi momentami w ataku pozycyjnym wycofywali bramkarza i grali siódemką w polu. 

Zobacz wideo Tomasz Gębala: Jesteśmy w stanie powalczyć ze wszystkimi

Adam Morawski cieszy się po interwencji w meczu Polska - HiszpaniaHiszpanie nazywają Morawskiego "Diabłem". "Takim jestem zawodnikiem. Chętnie stracę głos"

Karabatić nie chce w ataku grać siódemką

To bardzo zezłościło Nikolę Karabaticia, który w Egipcie nie gra z powodu poważnej kontuzji kolana. Dwukrotny mistrz olimpijski z 2008 i 2012 roku najpierw na swoim profilu na Twitterze napisał: Jako kibic piłki ręcznej apeluje do tych, którzy są odpowiedzialni za zasady naszego sportu: proszę zmienić regułę gry siódemką zawodników w polu.

Warto przypomnieć, że w ten sposób THW Kiel wygrał tegoroczną Ligę Mistrzów. Trener Filip Jicha w finałowym, wygranym 33:28 starciu z FC Barceloną przez 3/4 meczu wycofywał bramkarza. Manewr ten jak najbardziej mu się udał.

Nikola Karabatić dodał również, że składa petycję o zmianę zasady gry siedmiu na sześciu w polu i wprowadzenie zegara. Francuz pewnie miał na myśli, by akcje ofensywne nie trwały tak długo i by IHF zastanowił się nad wprowadzeniem limitu czasu na akcję. Tak jak np. odbywa się to w koszykówce.

Jego pomysł spodobał się m.in. Jerome Fernandezowi, byłej gwieździe francuskiej piłki ręcznej. - Zgadzam się z Tobą - odpowiedział Karabaticiowi. I nie tylko on. - Popieram ten wniosek - napisał Tom O'Brannagain, znany komentator piłki ręcznej.

Co na to Tomasz Rosiński, były reprezentant Polski? - Przepis z wycofywaniem bramkarza nie uważam za kontrowersyjny. Jest alternatywą dla zespołów, które mają duży problem w ataku. Jeśli mają bardzo dobrze wyćwiczony taki wariant gry z siódemką w polu, to zdobywaliby nagle bramki. Trzeba się do niego dostosować i tyle - mówi.

Co musi się stać, by Polska awansowała? Tak wygląda sytuacja w grupieCo musi się stać, by Polska awansowała? Tak wygląda sytuacja w grupie

A co z limitem czasu na akcję? - Bzdura, bo wprowadziłby bardzo dużo zamieszania i mnóstwo pytań. Wyobraźmy sobie sytuacje: np. mamy 20 sekund na akcję, zawodnik rzuca bramkę w ostatniej i co będziemy robić za każdym razem VAR czy gol padł zgodnie z przepisami, czy nie? Mecze piłki ręcznej by się bardzo wydłużały - dodaje Tomasz Rosiński.  

Więcej o: