Porażka Polski na mistrzostwach Europy. Został jeszcze mecz o wszystko

Polki przegrały z Rumunkami 24:28 w swoim drugim meczu na mistrzostwach Europy w piłce ręcznej, które odbywają się w Danii. Kwestia awansu biało-czerwonych do następnej rundy turnieju mocno się skomplikowała.

Świetna pierwsza połowa i bardzo słaba druga - tak można w największym skrócie podsumować grę Polek w sobotnim starciu z Rumunkami. Zaczęło się świetnie, bo od samego początku zawodniczki znad Wisły miały inicjatywę i prowadziły przez niemal całą pierwszą część spotkania.

Zobacz wideo "Jak zobaczyłem twarz Kloppa, zrobiło mi się smutno" [SEKCJA PIŁKARSKA #74]

Na wyróżnienie zasługiwały na pewno skuteczne Aneta Łabuda i Aleksandra Rosiak oraz świetnie wspierająca je Aleksandra Zych. W bramce kilka kapitalnych interwencji zanotowała również Weronika Gawlik, ale do tego zawodniczka MKS Perły Lublin zdążyła nas już przyzwyczaić.

To może być koniec sezonu dla Realu Madryt. Tydzień prawdy. To może być koniec sezonu dla Realu Madryt. Tydzień prawdy. "Nie jestem nietykalny"

Inne oblicze w drugiej połowie

Niestety po przerwie (pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15:11 dla Polek) Rumunki od razu dały jasno do zrozumienia, że tak źle jak w pierwszych dwóch kwadransach już nie zagrają. Cristina Neagu, czterokrotnie wybierana najlepszą piłkarką ręczną na świecie, była nie do zatrzymania (łącznie 8 goli), a Cristina Laslo, która w pierwszej połowie grała przeciętnie, w drugiej była zupełnie inną zawodniczką. Świetnie broniła, a do tego po zmianie stron rzuciła aż 5 bramek.

Atak Polek po przerwie się zaciął. Pojawiły się problemy z rozegraniem, nie pomagały też marnowane zbyt mocnymi podaniami kontrataki. Nieco ponad 10 minut przed końcem meczu Rumunki wyszły w końcu na prowadzenie i bardzo szybko uciekły biało-czerwonym na kilka bramek. Ostatecznie Polki przegrały 24:28.

Z Niemkami o wszystko

W poniedziałek nasza reprezentacja zagra ostatni mecz grupowy, w którym zmierzy się z Niemkami. Po 2. serii gier Polki są ostatnie w grupie z zerowym dorobkiem punktowym. Rumunki mają dwa "oczka", podobnie jak Norweżki (z nimi Polki przegrały w 1. kolejce) i Niemki, które zmierzą się w bezpośrednim starciu w drugim sobotnim meczu "polskiej" grupy. Do kolejnej rundy ME awansują trzy najlepsze zespoły.