Tragiczna śmierć 18-letniego szczypiornisty. Kacper Wołek nie żyje

Tragiczna wiadomość ze świata piłki ręcznej. Jak poinformował klub KS Viret CMC Zawiercie, osiemnastoletni Kacper Wołek nie żyje. W środę zawodnik wpadł pod pociąg. Obecnie ustalane są przyczyny tragedii.

Dziś rano otrzymaliśmy informacje o śmierci młodego mieszkańca Zawiercia, który miał przed sobą całe życie. Nie spodziewaliśmy się jednak, że ta tragedia tak dotkliwie dotknie naszą sportową rodzinę. Okazało się, że zginął młodzieżowy zawodnik Viretu CMC, Kacper Wołek. Nasz klub łączy się w ogromnym bólu po tej stracie i chce przekazać najszczersze kondolencje rodzinie oraz przyjaciołom. Kacprze, na zawsze pozostaniesz w naszych sercach - czytamy na facebookowym profilu klubu KS Viret CMC Zawiercie.

Co było przyczyną tragedii? 

Serwis zawiercianskie.pl donosi, że środowy wypadek miał miejsce między Górą Włodawską a Zawierciem, gdzie nad świtem pociąg towarowy PKP Cargo relacji Rykoszyn - Dąbrowa Górnicza miał potrącić 18-latka. Na miejscu pracuje specjalnie powołana komisja, która ustali dokładną przyczynę tragedii. Więcej informacji znajdziecie TU.

- Byłem na komisji egzaminacyjnej na maturze. Po jej zakończeniu poszedłem do pokoju nauczycielskiego, gdzie miałem telefon. Zadzwonił kolega z klubu. Po prostu ścięło mnie z nóg. Nie wiedziałem, co mam zrobić - powiedział w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl Mariusz Szczygieł, szkoleniowiec zmarłego zawodnika. 

Więcej o: