El. piłkarek ręcznych do IO. Minimalna porażka z Rosją

Polska przegrała z drużyną gospodarzy Rosją 25:27 (11:11) w pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego piłkarek ręcznych do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, który rozpoczął się w Astrachaniu.

Drużyna Kima Rasmussena postawiła się faworyzowanym gospodyniom. Co prawda Polki rozpoczęły od trzech straconych goli, ale szybko odrobiły stratę - m.in. dzięki bramkarce Annie Wysokińskiej oraz 20-letniej Monice Kobylińskiej, która zdobyła kilka ważnych bramek. Gospodynie grały wyjątkowo niepewnie, ale "biało-czerwone" nie do końca potrafiły to wykorzystać. Do przerwy było po 11.

W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. W zespole rosyjskim świetnie radziła sobie doświadczona Ludmiła Postnowa, dla Polski bramki zdobywały m.in. Karolina Siódmiak oraz ze skrzydła Karolina Kudłacz-Gloc. W tym czasie prowadzenie przechodziło z rąk do rąk.

O porażce Polek zdecydowała końcówka meczu. Na minutę przed końcem, przy stanie 25:25 Polki zmarnowały trzy ostatnie okazje strzeleckie - z rzutu karnego przestrzeliła Siódmiak, a świetne sytuacje zmarnowały Monika Stachowska i Agnieszka Jochymek. W ostatnich niemal sekundach rywalki odpowiedziały zaś dwoma trafieniami.

"Biało-czerwone" wciąż jednak liczą się w walce o wyjazd na igrzyska. W sobotę o 16 zmierzą się ze Szwecją, w niedzielę o tej samej godzinie zagrają z Meksykiem. Do Rio de Janeiro pojadą dwie najlepsze drużyny.

Kiedyś to były koszulki! Jak zmieniały się stroje Polaków?