ME piłkarzy ręcznych 2016. Polska - Chorwacja. Michał Jurecki: im dalej w turniej, tym mniej mnie boli

- Każdy liczy, że Francuzi wygrają z Norwegami i Chorwaci z nami będą grali już tylko o frytki - mówi Michał Jurecki. - My skupiamy się na sobie, jestem pewny, że rywale się przed nami nie położą - dodaje najlepszy zawodnik reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych. W środę kadra gra z Chorwacją na zakończenie drugiej fazy ME. Zwycięstwo da jej awans do półfinału. Relacja na żywo w Sport.pl o godz. 20.30

Łukasz Jachimiak: Miło widzieć cię w zupełnie innym nastroju niż po meczu z Norwegią.

Michał Jurecki: Nie ma co się dziwić, że mam inny humor. Wtedy wszyscy daliśmy ciała, dobrze o tym wiemy, a ja mam taki charakter, że od razu głośno o tym powiedziałem. Za to z Białorusią zagraliśmy bardzo dobrze i wszystko zależy od nas w bardzo ważnym meczu z Chorwatami.

Często gracie z nimi ważne mecze. Któryś pamiętasz szczególnie?

- I ten z Austrii, czyli półfinał mistrzostw Europy [w 2010 roku], i półfinał MŚ w Chorwacji [2009 rok], no i ćwierćfinał MŚ w Katarze w ubiegłym roku. Praktycznie zawsze gramy z nimi o wielką stawkę.

Teraz tylko dla was, bo Chorwatom zostały wyłącznie matematyczne szanse. Najpierw muszą liczyć na zwycięstwo Norwegii nad Francją, a później pokonać was różnicą co najmniej 11 bramek. Oczywiście oni mówią, że będą walczyć, ale to wy macie o wiele większą motywację i chyba musicie to od początku pokazać?

- Dla wielu z nas Manuel Strlek i Ivan Cupić to przyjaciele z klubu, z Vive Kielce. Normalnie z nimi rozmawiamy, spotykamy się w hotelu na posiłkach, żartujemy, bardzo się lubimy. A w środę przez 60 minut będziemy dla siebie wrogami. Jestem pewny, że nawet grając bez szans na awans Chorwaci się przed nami nie położą.

Chwilę przed waszym meczem swoją walkę o półfinał skończą Norwegia i Francja. Będziecie śledzić wynik, chcąc takiego rozwiązana, by Chorwaci nie mieli już nawet matematycznych szans na strefę medalową?

- Na pewno będziemy zerkać na ten mecz, od niego będzie dużo zależało, jeśli chodzi o podejście Chorwatów.

Myślisz, że Norwegia może sprawić kolejną niespodziankę czy raczej Francja załatwi sprawę?

- Na pewno każdy liczy, że Francuzi wygrają i Chorwaci z nami będą grali już tylko o frytki. Ale nawet w takim przypadku nie nastawimy się spacerek, bo wtedy Chorwaci już nie będą mieli żadnej presji, a czasami na luzie gra się lepiej niż w stresie. Na pewno za bardzo na innych nie będziemy patrzeć. Skupiamy się na sobie, bo wszystko leży w naszych rękach.

Martwimy się o nadgarstek Krzysztofa Lijewskiego, przeżywaliśmy też kontuzje kilku innych zawodników, a tobie nic nie dolega?

- Gram dużo, ale o dziwo im dalej w turniej, tym dzięki Bogu mniej mnie boli. Zmęczenie ogólne jest, ale to nie problem.

Miałeś w życiu taką sytuację, że zabrakło ci siły?

- Czasami odcina mi tlen, ale wtedy siadam na ławkę, odpoczywam dwie minuty i mogę dalej grać.

Na Białoruś wyszedłeś niesamowicie naładowany i wyglądałeś tak, jakbyś mógł zaraz po tym meczu grać następny.

- Po prostu wychodzę na boisko i gram. Taką mam energię.

W tym turnieju jesteś ewidentnym liderem drużyny, czujesz, że to ty ją prowadzisz na boisku?

- Taka rola mi pasuje, lubię powalczyć, zmobilizować kolegów, powiedzieć kilka słów. Mam tak od początku gry w kadrze, taki byłem już jako wchodzący do niej zawodnik.

Obserwuj @LukaszJachimiak

Łukaszenka się wściekł, Jurecki został gladiatorem [MEMY]

To one wspierają polskich gladiatorów [ZDJĘCIA]

źródło: Okazje.info

Więcej o: