MŚ w Katarze. Daszek: Mieliśmy trochę szczęścia [OPINIE]

To był mecz walki. Zaczęliśmy dobrze w defensywie, ale straciliśmy za dużo piłek w ataku, za szybko oddawaliśmy rzuty. Ale w drugiej połowie wykonaliśmy świetną robotę - podsumował trener polskiej reprezentacji piłkarzy ręcznych Michael Biegler.

Polacy odnieśli pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach świata w Katarze, pokonując Argentynę 24:23 (11:12). - Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zdobyliśmy dwa bardzo ważne punkty, pierwsze dla nas w tym turnieju - dodał Biegler.

Jego vis-a-vis pogratulował zwycięstwa Polakom. - Zagrali świetne spotkanie. Byli lepsi i zrobili wszystko, aby odnieść zwycięstwo - krótko stwierdził trener Argentyńczyków Eduardo Gallardo.

Niepocieszony był za to kapitan zespołu Argentyny Gonzalo Carou. W końcu on i jego koledzy toczyli wyrównany pojedynek z biało-czerwonymi. - Polacy zagrali nieznacznie lepiej od nas. Mieli więcej szczęścia w niektórych sytuacjach - mówił nieco rozżalony Carou. - Musimy poprawić się w następnym meczu. Jest to dla nas bardzo ważne.

- Mieliśmy trochę szczęścia, ale w końcu jest to element tak bardzo potrzebny w sporcie - zauważył prawoskrzydłowy Michał Daszek, który zaliczył bardzo udany występ. - Nasz rywal grał dobrze, mocno w obronie. Znaleźliśmy jednak kilka rozwiązań, aby poprawić skuteczność, wyglądało to naprawdę nieźle. Ale kluczem do naszego zwycięstwa była skuteczna obrona.

We wtorek w kolejnym spotkaniu Polacy zmierzą się z Rosją w hali Lusail Multipurpose.

Zobacz wideo
Więcej o: