El. ME piłkarzy ręcznych: Polska przegrała ze Szwecją. Lekcja gry w przewadze

W pierwszej połowie Polska toczyła wyrównaną walkę ze Szwedami. Momentami zwrotnymi drugiej części spotkania były dwa faule naszych rywali, po których graliśmy w przewadze dwóch zawodników. Nie dość tego, że nie odskoczyliśmy wtedy wicemistrzom olimpijskim, to jeszcze straciliśmy prowadzenie. Przegraliśmy ze Szwecją 21:28, ale awans na mistrzostwa Europy jest prawie pewny. Rewanż w niedzielę o 20. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live.

- To mecz o prestiż i zaufanie kibiców - mówił przed spotkaniem były kapitan naszej reprezentacji Grzegorz Tkaczyk. Polska i Szwecja po dwóch pierwszych spotkaniach przewodziły z kompletem punktów w grupie i jedynie jakaś niesamowita historia może odebrać którejś z drużyn awans do mistrzostw Europy.

W czwartek górą byli Szwedzi. O ile w pierwszej połowie walczyliśmy jak równy z równym, to zawiedliśmy. I to w momencie, w którym wydawało się, że odskoczymy rywalom. Po dwóch faulach w drugiej połowie graliśmy bowiem w przewadze dwóch zawodników przez 90 sekund. W tym czasie straciliśmy prowadzenie, a późniejsze wykluczenia naszych szczypiornistów bezlitośnie wykorzystywali Szwedzi.

Dobre spotkanie zagrał Bielecki, najskuteczniejszy w naszej drużynie. Rzucił pięć bramek. Cztery gole dołożył Wiśniewski, a po trzy trafienia Kuchczyński i Paczkowski. Ten ostatni to 19-letni prawy rozgrywający Wisły Płock. Warto zwrócić na niego uwagę, bo kilka razy pokazał, że mimo młodego wieku zasłużył na powołanie do kadry. Niestety, niekonwencjonalne zagrania przeplatały się z prostymi błędami i stratami. Zawiodła też gra w obronie - Szmal dwoił się i troił, często odbijał po dwie, trzy piłki w jednej akcji, jednak trafiały one na ogół w ręce Szwedów. Zabrakło agresji.

Tej nie brakowało natomiast Szwedom. W pamięć zapadł obrazek z ostatnich minut - Bartosz Jurecki dostał piłkę na koło, próbował się odwrócić, ale tam już czekało na niego trzech rywali. Nie zdążył nawet wyciągnąć rąk do rzutu. Mimo wysokiego prowadzenia Szwedzi walczyli do ostatniej sekundy. Najskuteczniejsi byli Nilsson (7 bramek), Ekberg (5) i Andersson (4).

Wciąż mamy szansę na wygranie naszej grupy. Ale żeby o tym marzyć, trzeba w niedzielę zrewanżować się Szwecji. Mecz o 20. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live.

Do turnieju finałowego ME w Danii (styczeń 2014) awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej z siedmiu grup kwalifikacyjnych i jedna z trzeciego miejsca z najkorzystniejszym bilansem.

Wyniki trzeciej kolejki i tabela grupy 5.:

Ukraina - Holandia 28:24 (16:10)

Szwecja - Polska 28:21 (12:11)

Więcej o: