ME piłkarzy ręcznych. Wenta patrzy w przyszłość

Co czeka reprezentację Polski po nieudanym Euro? Wiele zależy od tego, czy zagra na igrzyskach w Londynie. - Nie zawsze wygrywa się charakterem. Trzeba jeszcze włożyć trochę głowy - mówi trener Bogdan Wenta

My też mamy zdanie! Dzielimy się nim na Facebook/Sportpl ?

Prezes Związku Piłki Ręcznej nie wyklucza rozmowy o zwolnieniu selekcjonera. Ale zastrzega, że jest na to za wcześnie, bo Polacy wciąż mogą zagrać w kwalifikacjach do igrzysk w Londynie. - Jeśli trener sam dojdzie do takiego wniosku albo inni uznają, że nie spełnił nadziei i są lepsi, wtedy podjęte zostaną odpowiednie decyzje - mówi Andrzej Kraśnicki. I zapowiada, że wówczas piłka ręczna poszłaby drogą siatkówki i zatrudniła zagranicznego fachowca światowej klasy.

Biało-czerwoni mistrzostwa Europy w Serbii skończyli na dziewiątym miejscu. Wygrali trzy mecze, dwa przegrali i jeden zremisowali. I właśnie ten niesamowity podział punktów ze Szwedami utkwił w pamięci wielu uczestników serbskiego turnieju.

- Pierwsza połowa meczu ze Szwecją przyniosła Polsce porażkę w tych mistrzostwach. Właśnie przez te 30 minut nie zdołaliście wywalczyć awansu do półfinału - podkreśla Rastko Stojković, kołowy reprezentacji Serbii. Doskonale zna polskich zawodników, wielu z nich to jego klubowi koledzy z Vive Targi Kielce, a trenerem na co dzień jest Bogdan Wenta.

- Czasami nie było wiadomo, o co chodzi w grze Polaków. Ale najważniejsze, że nigdy się nie poddawali, zawsze walczyli do końca. I za to należy im się ogromny szacunek - dodaje Marcus Cleverly, duński bramkarz grający na co dzień w Vive Targi Kielce.

Trener Wenta cieszy się z takich słów, ale tonuje optymizm. - Bo nie zawsze charakterem czy atmosferą wygrywa się mecze. Trzeba jeszcze włożyć trochę głowy - podkreśla. Trudno teraz wyrokować, czy dodatkowy punkt w meczu ze Szwecją rzeczywiście dałby naszej drużynie półfinał. Polski szkoleniowiec przypomina inny niezwykle ważny pojedynek - przegrany z Macedonią.

Długo przed mistrzostwami oraz podczas samej imprezy biało-czerwonych prześladowały kontuzje. W meczach zakończonych remisem czy minimalną porażką krótka ławka rezerwowych musiała mieć znaczenie. - Pracuję z kadrą już 15 lat, ale tak ciężkiego turnieju jeszcze nie miałem. Z zawodników, którzy nie przyjechali do Serbii albo już tu na miejscu nabawili się kontuzji, można ułożyć bardzo dobry zespół - mówi Maciej Nowak, lekarz kadry. Dodaje, że gdyby w serbskim turnieju trzeba było rozegrać jeszcze jedno spotkanie, nie udałoby się skompletować składu.

Ale mistrzostwa w Belgradzie udowodniły, że w reprezentacji potrzebni są nowi gracze. Nie oznacza to, że obecni kadrowicze już muszą iść na emeryturę, ale niezbędni są następcy dotychczasowych gwiazd, tacy jak kołowy Kamil Syprzak. - To dobry przykład, choć oczywiście czeka go dużo pracy - mówi Wenta. Dodaje, że właśnie takich zawodników trzeba szukać. - Mamy kilka nazwisk - podkreśla. To z pewnością skrzydłowy Robert Orzechowski czy powołani już do szerokiego składu na ME dwaj gracze Orlenu Wisły Płock Piotr Chrapkowski i Paweł Paczkowski. Ten ostatni w tym roku skończy dopiero 19 lat.

Jeśli Polska zagra w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk, a potem w Londynie, wiele meczów o wysoką stawkę, pozwoli to młodym zawodnikom stać się podstawowymi graczami tego zespołu. - Trudno jest znaleźć szczyty formy kilka razy w roku. A z takim wyzwaniem musimy się zmierzyć w najbliższych miesiącach - ostrzega Wenta.

Mówiąc o przyszłości, Wenta ma na myśli także mistrzowski turniej w Polsce. - Raz jeszcze powtórzę: chciałbym dożyć takiej imprezy w naszym kraju. Bo wtedy wiele można żądać od innych, nie tylko od siebie - przypomina szkoleniowiec.

Polska zgłosiła swą kandydaturę do organizacji mistrzostw Europy w 2016 roku. Rywalem jest Norwegia i Chorwacja. Nasz kraj ma duże poparcie ze względu na wyniki sportowe drużyny Wenty w ostatnich latach, ale i dlatego, że takiej imprezy jeszcze u nas nie było. Decyzja w czerwcu na kongresie Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej.

Piłka ręczna. ME to porażka Wenty? Niesmak pozostaje

Jak zagrać o Londyn

Trzy turnieje kwalifikacyjne do igrzysk olimpijskich w Londynie rozegrane zostaną 6-8 kwietnia. Aby Polska mogła do nich awansować, mistrzem Europy w Belgradzie nie może zostać Serbia. Zwycięstwo Danii, Hiszpanii czy Chorwacji da biało-czerwonym możliwość udziału w turnieju przedolimpijskim. Stanie się tak, bo zwolni się jedno miejsce przysługujące w nich Europie z ubiegłorocznych mistrzostw świata w Szwecji. A pierwszą drużyną na nie czekającą są właśnie biało-czerwoni.

Jeśli Serbowie nie wygrają mistrzostw Europy, Polacy trafią do pierwszego turnieju, w którym jest już Algieria, znajdzie się... Serbia, a zorganizuje go Dania lub Hiszpania.

Prezes ZPRP: Zwolnić Wentę? Trzeba by mieć następcę

Jeśli igrzysk nie będzie, Związek Piłki Ręcznej w Polsce zacznie szukać nowego szkoleniowca?

- Do takiej decyzji muszę dojrzeć, na razie trudno mi zabierać głos w takim temacie i takiego tematu nie chcę wywoływać. Trener musi być pewny stabilizacji, musi mieć jakieś gwarancje. W momencie, kiedy sam dojdzie do wniosku albo inni uznają, że nie spełnił nadziei i są lepsi, wtedy podjęte zostaną odpowiednie decyzje.

Lepszych od Wenty trzeba by chyba szukać za granicą. Może warto pójść drogą siatkówki i zatrudnić kogoś takiego jak Andrea Anastasi czy wcześniej Daniel Castellani i Raul Lozano?

- Takie pomysły już były i być może wrócą. Oczywiście jeśli mielibyśmy kogoś sprowadzić, to nie byle kogo. To musiałby być wysokiej klasy trener, prawdziwy fachowiec.

Przeczytaj cały wywiad z Andrzejem Kraśnickim, prezesem Związku Piłki Ręcznej w Polsce  ?

ME piłkarzy ręcznych. Bój Polski z Niemcami [GALERIA]

Czy Bogdan Wenta powinien nadal pracować z kadrą piłkarzy ręcznych?
Więcej o: