Piłka ręczna. Karol Bielecki ogłosił zakończenie kariery

Jeden z najwybitniejszych polskich piłkarzy ręcznych, Karol Bielecki, ogłosił zakończenie kariery. Lewy rozgrywający będzie grał do końca sezonu 2017/18.
Karol Bielecki Karol Bielecki PAWEŁ MAŁECKI

- Chciałem uciąć spekulacje na temat ostatnich doniesień. Po analizie mojej gry i tego, jak się czułem w tym sezonie, zamierzam zakończyć karierę sportową - powiedział Karol Bielecki na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Najszybsze relacje na żywo w nowej aplikacji piłkarskiej Football LIVE - POBIERZ TUTAJ!

Karol Bielecki to jeden z najwybitniejszych zawodników w historii polskiej piłki ręcznej. Na zawodowych parkietach spędził ponad 20 lat odnosząc wiele sukcesów. Reprezentował Wisłę Sandomierz, SCC Magdeburg, Rhein-Neckar Loewen oraz Vive Kielce, z którym wygrał w 2016 roku prestiżową Ligę Mistrzów.

Rio de Janeiro, 17 sierpnia 2016 rok. Karol Bielecki podczas meczu Polska - Chorwacja na igrzyskach olimpijskich w Rio Rio de Janeiro, 17 sierpnia 2016 rok. Karol Bielecki podczas meczu Polska - Chorwacja na igrzyskach olimpijskich w Rio FOT. KUBA ATYS

Od wielu lat był pewnym punktem kadry narodowej. W 2007 roku zdobył z nią wicemistrzostwo świata, dwukrotnie zdobywał też brązowe medale tej imprezy. Na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro był chorążym naszej reprezentacji. Wkrótce został najlepszym strzelcem turnieju. Z orzełkiem na piersi zagrał 255 spotkań w latach 2002-2017.

Jego kontrakt z Vive Kielce obowiązuje do 2019 roku, jednak Bielecki zdecydował się nie wypełniać go do końca. Zakończenie kariery nie oznacza rozstania z piłką ręczną - niebawem ma zostać ambasadorem i trenerem drużyn młodzieżowych w kieleckim klubie.

- Karol zostaje z nami, będzie ambasadorem klubu. Teraz dyskutujemy, co razem z nim możemy robić. Będzie także trenerem młodzieży. Jego umiejętności i doświadczenie się bardzo przydadzą - powiedział prezes Vive, Bertus Servaas.

Koszmarna kontuzja

Bielecki stał się w swoim czasie symbolem walczaka, który potrafi wrócić na najwyższy poziom nawet po najgorszej kontuzji. W 2010 roku podczas towarzyskiego meczu Polska - Chorwacja Josip Valcic niefortunnie sfaulował naszego piłkarza, trafiając go kciukiem w oko. Na parkiecie pojawiło się mnóstwo krwi, Bielecki opuścił plac gry z ręcznikiem przyłożonym do twarzy. Liczne operacje nie pomogły - Polak stracił oko i tymczasowo zakończył karierę. Ale wrócił, w specjalnych goglach ponownie prezentował najwyższy poziom gry i udowodnił, że nie ma dołka, z którego nie dałoby się wyjść. 

Teraz kończy karierę po raz drugi. W wieku 36 lat, ostatecznie.

Więcej o: