ME piłkarzy ręcznych. 24:22 z Rosją, czyli idealny wynik Polaków. Znamy rywali

24 : 22
Informacje
ME piłkarzy ręcznych 2014 - Grupa C
Piątek 17.01.2014 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
10
14
24
Rosja
14
8
22
Składy i szczegóły
Polska
Szmal, Wyszomirski - Jaszka 3, Lijewski 4, Kuchczyński, Bielecki, Wiśniewski 2, B.Jurecki 2, M.Jurecki 3, Grabarczyk, Jurkiewicz 1, Syprzak 1, Łucak 4, Krajewski 1, Szyba, Chrapkowski 3
Rosja
Bogdanow, Lewszyn - Poliakow, Pyszkin, Szyszkariew 2, Kowaliew, Jewdokimow, Skopincew 4, Atman 6, Gorbok 1, Kudinjow, Szelmienko 2, Igropulo 4, Aflitulin, Asłanian, Żytnikow 3
Biało-czerwoni pokonali Rosję i nie tylko awansowali do drugiej fazy grupowej Mistrzostw Europy w Danii, ale zrobili wszystko, by zacząć ją z dwoma punktami. Bohaterem spotkania był Sławomir Szmal, który bronił jak natchniony. W kolejnych meczach zagramy z Białorusią, Szwecją i Chorwacją
O dorobku Polaków w drugiej fazie zadecydował wieczorny mecz Francji. ''Trójkolorowi'' pokonali Serbów 31:28 . Wygrana Francuzów oznacza dla nas dwa punkty, z którymi z drugiego miejsca awansowaliśmy do kolejnej fazy turnieju. Teraz czeka nas rywalizacja z Białorusią (19 stycznia), Szwecją (21 stycznia) i Chorwacją (22 stycznia). W naszej grupie będą jeszcze Francuzi i Rosjanie, ale z nimi nie będziemy grać. Do półfinału awansują dwa najlepsze zespoły.

Tabela grupy 2:

miejsce drużyna mecze/zwycięstwa/remisy/porażki gole różnica bramek punkty
1. Chorwacja 2/2/0/0 58:46 12 4
2. Francja 2/2/0/0 63:55 8 4
3. Szwecja 2/1/0/1 54:47 7 2
4. Polska 2/1/0/1 51:50 1 2
5. Rosja 2/0/0/2 50:49 -9 0
6. Białoruś 2/0/0/2 44:63 -19 0
Słaby początek

Po słabej pierwszej połowie meczu z Rosją po przerwie Polacy wyszli na prowadzenie 19:16. Prowadzenie, które mogło skłaniać do kalkulacji, bo biało-czerwoni, by awansować, musieli z Rosją wygrać, ale nisko, by rywale też znaleźli się w drugiej fazie i zwycięstwo z nimi dawało Polakom dwa punkty. Chodziło o zwycięstwo różnicą jednej lub dwóch bramek.

Przez moment Polacy prowadzili już 23:18 i byli na fali. Nagle przestali jednak trafiać, a Rosjanie zdobyli trzy bramki. Czy biało-czerwoni kalkulowali? Dość powiedzieć, że w końcówce kontrolowali sytuację i wygrali dokładnie tak, jak chcieli.

Ale w pierwszej połowie gra wyglądała źle. Przy prowadzeniu 5:3 nie wykorzystali dwóch kontrataków, a chwilę później w osłabieniu stracili dwa gole. I grali coraz gorzej w ataku - Karol Bielecki pudłował tak jak w poprzednich meczach, Krzysztof Lijewski, biegnąc do kontry, nie widział, że bramkarza Igora Lewszina nie ma między słupkami, rzucił dopiero wtedy, gdy ten zdążył wrócić...

Polacy w spotkaniach z Serbami (19:20) i Francją (27:28) wykreowali na bohaterów bramkarzy rywali i podobnie było z Rosją. 40-letni Lewszin znakomicie bronił w kluczowym momencie pierwszej połowy, gdy Rosjanie wyszli na prowadzenie 13:8. - Więcej koncentracji przed rzutem. Patrzcie, jak on reaguje, bo rzucamy w niego - mówił trener Polaków Michael Biegler. Nie działało. Do przerwy było 10:14.

Niesamowita druga połowa

Ale drugie połowy biało-czerwoni w Danii rozpoczynali dobrze, a na dodatek z Rosją mieli przewagę zawodnika. Wykorzystali ją i poszli za ciosem. Po trzech minutach było 13:14, a po ośmiu - 16:15. Polacy przyspieszyli grę w ataku, co umożliwił im fantastycznie broniący Sławomir Szmal - to on, a nie Lewszin okazał się bohaterem. Rosjanie przez 13 minut drugiej połowy zdobyli ledwie jedną bramkę.