MŚ w piłce ręcznej. Rozbita Polska walczy o nadzieję na Londyn

Rozbita Polska gra w piątek o 18 z Węgrami o igrzyska olimpijskie. Jeśli biało-czerwoni przegrają, to za rok będą musieli zdobyć medal mistrzostw Europy, by mieć zagwarantowaną szansę walki o wyjazd na igrzyska w Londynie.
Pamiętając, jak wypadli Polacy na kończących się mistrzostwach świata w Szwecji, trudno sobie wyobrazić Polaków na podium przyszłorocznego Euro. Po porażkach ze Szwecją, z Danią iChorwacją wyglądają na drużynę rozbitą - podczas ostatniego meczu na ławce panował nietypowy spokój, brak było nerwów, krzyków, dopingowania się nawzajem, napinania mięśni. Dziś kibice mają powody wątpić, czy biało-czerwoni są w stanie choćby wygrać z Węgrami - rywalem, który nie był dotąd uważany za potentata.

Zresztą eliminacje Euro też rozpoczęli Polacy średnio. Ukrainę zgodnie z oczekiwaniami pokonali, ale ze słabą Portugalią już tylko zremisowali.

Atmosfera jest podła. Trener Bogdan Wenta w zakamuflowany sposób sugeruje, że z części piłkarzy po mundialu zrezygnuje. Kapitan drużyny Sławomir Szmal twierdzi, że nie wszystkim zależało na zwycięstwie z Chorwacją równie bardzo.

Problem w tym, że ta rozbita drużyna musi wywalczyć awans już teraz, ale dla drużyny w sporej mierze innej. I musi tego dokonać w walce z rywalem bijącym się o to samo - o udział w jednym z trzech turniejów przedolimpijskich.

Węgrzy jedyny medal mistrzostw świata zdobyli 24 lata temu. Teraz też ledwo przebili się do MŚ, dzięki skrzydłowemu Gergo Ivancsikowi, który był bohaterem rewanżowego meczu eliminacyjnego ze Słowenią.

Największą gwiazdą reprezentacji byłby jednak Laszlo Nagy (209 cm, 110 kg), jedyny niekataloński kapitan w historii drużyny piłkarzy ręcznych Barcelony. Byłby, gdyby nie konflikt z federacją, głównie o ubezpieczenie członków reprezentacji, czyli coś, z czym biało-czerwoni zmagali się po utracie oka przez Karola Bieleckiego.

Bez Nagya dysponującego potężnym rzutem z drugiej linii i zmysłem taktycznym największym atutem Węgrów są kontry i szybkie ataki, z których zdobywają około 30 procent bramek. Polakom zdarzają się w dobrych meczach cztery udane kontry, Węgrom zdarza się 11 (Węgry - Austria w 1. rundzie), z elementów błyskawicznego ataku zdobyli 83 bramki na 223. Do biegania za nimi trzeba mieć końskie zdrowie i ochotę.

Trener Wenta wielokrotnie mówił, że mecz z Węgrami o szansę gry w igrzyskach oraz głosowanie na organizatora MŚ w2015 roku to wydarzenia o wielkiej wadze dla polskiej piłki ręcznej.

Chodzi oto, aby utrzymać popularność dyscypliny i zarazem dopływ świeżej krwi, kiedy budowana będzie nowa drużyna. Bez igrzysk lub bez wielkiej imprezy w kraju byłoby to trudne. A igrzysk bez dzisiejszego zwycięstwa nad Węgrami nie będzie prawie na pewno - szanse zmaleją do minimalnych.

Wczoraj - zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami - kandydatury Polski, Norwegii i Francji przegrały głosowanie z Katarem.

Tak więc jedynym związkowym sukcesem jest zdobycie organizacji... ME juniorek młodszych w 2013 roku.

Naprawdę, biało-czerwoni muszą dziś wygrać z Węgrami. _

Dziś również półfinały.W Kristianstad - czyli tam, gdzie Polacy zagrają z Węgrami - Dania zmierzy się z Hiszpanią o 20. W Malmö o 18 spotkają się Szwedzi z Francją - obrońcami tytułu mistrzów świata, mistrzami olimpijskimi i Europy. Transmisja z obydwu meczów w TVP Sport.

Wszystko o MŚ w piłce ręcznej w specjalnym dziale Sport.pl ?