MŚ piłkarek ręcznych 2015. Gang Rasmussena coraz bliżej igrzysk w Rio. Eliminacje w Polsce?

Po pokonaniu Rosji w ćwierćfinale MŚ Polki są o dwa zwycięstwa od bezpośredniego awansu na igrzyska w Rio de Janeiro. - A jeśli IHF nie zmieni zasad, wchodząc do najlepszej ?czwórki? MŚ, już zapewniliśmy sobie organizację jednego z wiosennych turniejów kwalifikacyjnych - mówi wiceprezes ZPRP, Zygfryd Kuchta. Półfinał Polska - Holandia w piątek o godz. 18, relacja na żywo w Sport.pl
Polskie szczypiornistki nigdy nie grały w turnieju olimpijskim. Teraz w gronie zespołów pewnych już startu w Rio są wciąż jeszcze aktualne mistrzynie świata Brazylijki, które awans uzyskały jako drużyna gospodarzy, mistrzynie Europy Norweżki, Korea Południowa, Angola i Argentyna. Szóstym zespołem z awansem będą nowe mistrzynie świata. Jeśli tytuł wywalczy Norwegia (zagra w drugim półfinale z Rumunią), to pewne startu w Rio będą wicemistrzynie naszego kontynentu, Hiszpanki.

O sześć pozostałych miejsc w Rio walka rozegra się w trzech wiosennych turniejach. W każdym z nich wystąpią cztery zespoły, a awans uzyskają po dwa najlepsze.

Jeśli obowiązywać będą dotychczasowe zasady, gospodarzami turniejów powinny zostać druga, trzecia i czwarta drużyna właśnie trwających MŚ. Obecność w "czwórce" Norwegii powoduje, że prawo zorganizowania jednego z turniejów powinna dostać też drużyna, która zajmie piąte miejsce.

Niestety, władze Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej zastanawiają się, czy nie zmienić czegoś, co dobrze działało w walce o igrzyska w ubiegłych latach.

- W IHF-ie rządzą trochę inne zasady niż w EHF-ie. W europejskiej federacji wszystko jest poukładane, zawsze wiemy, czego się spodziewać, a w światowej od lat różne decyzje nas zaskakują. Ostatnie przykłady to dzikie karty dopuszczające niektóre drużyny do gry w mistrzostwach świata - mówi Henryk Szczepański, tak jak Kuchta wiceprezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

Na początku roku, w MŚ mężczyzn na takiej zasadzie grały Niemcy, Islandia i Arabia Saudyjska, w Danii "na dziko" wystąpiły Serbki i Niemki.

Zostawmy kwestię gospodarzy turniejów, bo ona ma być rozstrzygnięta dopiero po męskich mistrzostwach Europy, które odbędą się w Polsce od 15 do 31 stycznia przyszłego roku.

Na dzisiaj pewne jest, że w turnieju numer 1 czekają Japonia i Tunezja, w turnieju numer 2 - Urugwaj i trzecia najlepsza drużyna z mistrzostw Europy, która nie zyska prawa gry w eliminacjach z duńskich MŚ (Szwecja), a w turnieju numer 3 - Meksyk oraz druga drużyna z ME 2014 bez prawa gry w eliminacjach z MŚ 2015 (Hiszpania, która jednak przy złocie dla Norwegii awansowałaby do Rio automatycznie, zwalniając miejsce Czarnogórze albo Francji, a jeśli obie reprezentacje zmieściłyby się w pierwszej siódemce trwających MŚ, to Węgierkom).

- Mamy kolejną dziwną sytuację. Obsadę poszczególnych turniejów eliminacyjnych ustalono za szybko. Nie jest tajemnicą, że lepiej mieć za rywalki jeden, a nie dwa zespoły z Europy, bo to nasz kontynent jest zdecydowanie najmocniejszy- mówi Kuchta. Na potwierdzenie wystarczy zauważyć, że w trwających MŚ w najlepszej "ósemce" znalazły się wyłącznie europejskie reprezentacje.

Mamy więc paradoks, bo drużyny, które odpadły w ćwierćfinałach mogą chcieć grać tak, by zająć siódmą pozycję. Siódma drużyna MŚ, razem z wicemistrzem globu, trafi do pierwszego turnieju eliminacyjnego, tego z Japonią i Tunezją. W tym z Urugwajem zagrają zespoły, które w Danii zajmą miejsce trzecie i szóste, a z Meksykiem ekipy z pozycji czwartej i piątej. Jeśli Norwegia nie zdobędzie złota, wówczas z drużyn, które nie powalczą o medal najszczęśliwsza będzie zapewne ta, która zajmie ósme miejsce, bo wtedy to ona trafi do turnieju z dwoma rywalami spoza Europy.

Pewne jest jedno - Polki są na tyle dobrą drużyną, że w każdym z turniejów będą miały szansę wywalczyć olimpijski awans. A może nawet na tyle dobrą, by uzyskać go nie poprzez eliminacje, ale bezpośrednio, czyli zdobywając w Danii złoty medal?



Niesamowita walka i olbrzymia radość, czyli Polki pokonały Rosjanki na MŚ [ZDJĘCIA]


Jak Polki zakończą te mistrzostwa?