MŚ piłkarzy ręcznych. Wielka Hiszpania pokonana, Polska trzecią drużyną świata!

29 : 28
Informacje
MŚ piłkarzy ręcznych 2015 - Mecz o 3. miejsce
Niedziela 01.02.2015 godzina 14:30
Wyniki szczegółowe
1 poł
2 poł
1 dogr
Wynik
Polska
13
11
5
29
Hiszpania
13
11
4
28
Składy i szczegóły
Polska
Szmal - Krajewski 1, Bielecki 1, Wiśniewski 4, B. Jurecki 2 (2), M. Jurecki 3, Grabarczyk, Jurkiewicz 1, Syprzak 6, Daszek 3, Szyba 8, Chrapkowski Kary: 8 minut
Hiszpania
Sierra, Perez de Vargas - Rocas 1, Maqueda 3, Tomas 7, Entrerrios 2, Aginagalde 4, Ugalde, Rodriguez 1, Canellas, Morros de Argila, Garcia 4, Rivera 5, Guardiola 1, Dujszebajew Kary: 2 minuty
Polscy piłkarze ręczni trzecią drużyną świata! W niedzielę w Lusail znów zafundowali kibicom wielkie emocje i w meczu o brązowy medal katarskiego mundialu pokonali po dogrywce Hiszpanię 29:28. To czwarty w historii, a trzeci w ostatnich ośmiu latach medal mistrzostw świata biało-czerwonych.
Kilka dni przed rozpoczęciem mundialu, na zakończenie towarzyskiego turnieju w hiszpańskim Oviedo biało-czerwoni prowadzili przez większość meczu z gospodarzami, ale końcówka Hiszpanów była piorunująca - wygrali 33:28.

Trener Michael Biegler zdecydował, że przeciwko Hiszpanii wystawi trzech bramkarzy - do Sławomira Szmala i Piotra Wyszomirskiego dołączył Marcina Wicharego. Bramkarz Orlen Wisły Płock zastąpił środkowego rozgrywającego Piotra Masłowskiego, który z kolei dołączył do drużyny kilka dni temu, gdy kontuzji nabawił się Krzysztof Lijewski.

Polacy zapowiadali, że trzeba zapomnieć o piątkowym półfinale z Katarem, ale z pewnością łatwo im to nie przychodziło. Podobnie jak Hiszpanom, którzy musieli jeszcze mieć w głowie mecz Francją. Obrońcy mistrzowskiego tytułu, podobnie jak biało-czerwoni, mieli ogromne pretensje do sędziów prowadzących półfinał. Twierdzili, że słoweńscy arbitrzy skrzywdzili szczególnie w końcówce pojedynku z "trójkolorowymi".

Może te złe wspomnienia sprawiały, że początek meczu o brązowy medal mundialu był festiwalem błędów z obu stron. Polacy jednak dużo lepiej bronili, a w bramce mieli Sławomira Szmala. Dzięki temu Hiszpanie swoją pierwszą bramkę zdobyli dopiero w 7. minucie i 20 sekundzie, gdy nasz zespół prowadził już 3:0. Polacy wyglądali na bardziej żądnych trzeciego miejsca, świetnie bronili, a w bramce Szmal co rusz powstrzymywał rywali. Wielką wolę walki całej drużyny symbolizowała interwencja "Kasy", gdy w 13. minucie piłka po jego interwencji poleciała nad bramkę, ale widać było, że spada na plecy leżącego na boisku golkipera Vive Tauron Kielce i odbijając się od nich, pewnie wpadnie do bramki. Szmal wyskoczył jak z katapulty i przerzucił ją nad poprzeczką.

Niezły był też polski atak ze skutecznym Michałem Szybą na prawym rozegraniu oraz świetną współpracą z kołowym Kamilem Syprzakiem. Dzięki temu biało-czerwoni cały czas prowadzili.

Do czasu. Można było być pewnym, że światowe gwiazdy w zespole Hiszpanii tak łatwo medalu nie oddadzą. Widział to Michael Biegler i gdy tylko ze stanu 7:3 w 16. minucie zrobiło się 7:5, poprosił o czas. Po nim jednak polski atak już nie kleił się tak dobrze. Nasz zespół częściej zaczął tracić piłkę, a że mistrzowie świata szybko nie odrobili strat, zawdzięczamy także ich pomyłkom w ofensywie. W końcu jednak doprowadzili do remisu - w 26. min po golu skutecznego Jesusa Antonio Garcii zrobiło się 11:11. Błędy w ataku były wodą na młyn dla świetnie kontrujących Hiszpanów.

Minęły zaledwie trzy minuty drugiej połowy, gdy Biegler znów poprosił o czas. Rywale po raz pierwszy w tym spotkaniu objęli bowiem prowadzenie, a naszej ofensywie gra się nie kleiła. Poprawiła się też hiszpańska obrona. Wiadomo było, że rywal nie ma zamiaru odpuścić, a żeby go pokonać, trzeba wznieść się na wyżyny swoich możliwości. Sytuacja wymykała się spod kontroli, bo Hiszpanie powoli, ale skutecznie powiększali przewagę - w 47. min po kolejnym trafieniu świetnego skrzydłowego Barcelony Victora Tomasa prowadzili już 21:18. Polacy mieli coraz mniej pomysłu na przebicie się przez mur potężnych Hiszpanów, a jeśli już to zrobili, na przeszkodzie stawał im w bramce golkiper niemieckiego Rhein-Neckar Löwen Gonzalo Perez de Vargas.

Polacy poderwali się do boju w ostatnich minutach. W 51 min. przegrywali już bowiem 18:22, ale zdobyli trzy gole z rzędu. Nieco ponad dwie minuty przed końcem, grając w osłabieniu nasz zespół wycofał bramkarza wyrównując siły, a kontaktową bramkę zdobył Przemysław Krajewski. Pół minuty przed końcem przy stanie 24:23 dla Hiszpanii potężny Jorge Maqueda huknął w poprzeczkę polskiej bramki, a dwie niemal równo z końcową syreną bardzo dobrze grający, wybrany potem MVP meczu Szyba doprowadził do pierwszej dogrywki na tym mundialu.

W dodatkowych dziesięciu minutach drużyny zdobywały bramki na zmianę. Widać było, że zawodnicy są potwornie zmęczeni, że każda akcja to potworny wysiłek.

33 sekundy przed końcem kolejne świetne podanie na koło dostał - jak mówił spiker - Kamil Syprasek i polski obrotowy po raz trzeci w dogrywce pokonał hiszpańskiego bramkarza, wyprowadzając biało-czerwonych na prowadzenie 29:28. Dwie sekundy przed końcową syreną Hiszpanie mieli jeszcze rzut wolny. Długo celebrowali jego wykonanie, ale w końcu Garcia trafił w polski mur. Polska trzecią drużyną świata!

Polska - Hiszpania 29:28 po dogrywce (26:26, 24:24, 13:13)

Polska: Szmal - Krajewski 1, Bielecki 1, Wiśniewski 4, B. Jurecki 2 (2), M. Jurecki 3, Grabarczyk, Jurkiewicz 1, Syprzak 6, Daszek 3, Szyba 8, Chrapkowski. Kary: 8 minut.

Hiszpania: Sierra, Perez de Vargas - Rocas 1, Maqueda 3, Tomas 7, Entrerrios 2, Aginagalde 4, Ugalde, Rodriguez 1, Canellas, Morros de Argila, Garcia 4, Rivera 5, Guardiola 1, Dujszebajew. Kary: 2 minuty minut.

Sędziowali: Mads Hansen i Martin Gjeding (Dania). Widzów ok. 5000.

""Szyba, której nie da się zbić! "Ręczna husaria" [MEMY PO MEDALU]




Czy Polacy wywalczą medal na przyszłorocznych ME w Polsce?