MŚ piłkarzy ręcznych 2015. Polska - Szwecja 24:20. Obrona, ale czy tylko? Można marzyć o Rio

24 : 20
Informacje
MŚ piłkarzy ręcznych 2015 - 1/8 finału
Poniedziałek 26.01.2015 godzina 16:30
Wyniki szczegółowe
1 poł
2 poł
Wynik
Polska
10
14
24
Szwecja
11
9
20
Składy i szczegóły
Polska
Skład: Szmal, Wyszomirski, Krajewski, Orzechowski, Bielecki, Rojewski, Wiśniewski, B. Jurecki, M. Jurecki, Grabarczyk, Jurkiewicz, Masłowski, Syprzak, Daszek, Szyba, Chrapkowski
Szwecja
Skład: M. Andersson, Sjoestrand, Persson, Olsson, K. Andersson, Kaellman, L. Karlsson, Ekberg, T. Karlsson, Fahlgren, Petersen, Barud, Oestlund, Zachrisson, Nilsson, Nielsen
Michael Biegler ma rację, twierdząc, że w piłce ręcznej najważniejsza jest obrona, ale jeszcze więcej racji mają ci, którzy uważają, że obok najważniejszej defensywy warto mieć jakość w ważnej ofensywie. Gra Polaków przeciw Szwedom nie była perfekcyjna, ale po zwycięstwie wolno im marzyć o igrzyskach w Rio de Janeiro - tego dowiedzieliśmy się z 1/8 finału katarskich MŚ/ Biało-czerwoni pokonali wicemistrzów olimpijskich 24:20 i w środę, w ćwierćfinale, zagrają z Chorwacją. Relacja na żywo w Sport.pl o godz. 16.30.
1. Mecz wygrywa się obroną

Michael Biegler (i większość trenerów piłki ręcznej) ma rację, powtarzając, że o zwycięstwie decyduje obrona. W niej przeciw Szwedom Polacy zagrali zdecydowanie lepiej niż w swoich meczach fazy grupowej. Wiedząc, jak groźni są Jonas Kallman i Niclas Ekberg, potrafili odciąć rywalom oba skrzydła. Z kolei bijąc się z twardymi rywalami na środku, często zmuszali ich do oddawania rzutów z nieprzygotowanych pozycji, co ułatwiało interwencje Sławomirowi Szmalowi. Wreszcie zobaczyliśmy przestoje w wykonaniu rywala biało-czerwonych. Szwedzi nie rzucili gola od 16. do 24. i od 37. do 44. minuty. Brawo, Polacy, i prosimy o więcej.

2. Ale atak też się przydaje

Kiedy harówka w obronie daje efekt w postaci zwycięstwa, o wiele łatwiej znieść zmęczenie i zdążyć z regeneracją przed następnym meczem. Ale warto zauważyć, że zmęczenie mogłoby być mniejsze, gdyby choć trochę jakości zyskał atak. Ten polski nadal jest rwany, szarpany, zbyt często nieprzemyślany. To już niemal wiedza powszechna - Biegler do zagrywek w ataku nie przywiązuje wielkiej wagi, liczy głównie na improwizację zawodników. Szkoda, bo w ten sposób nie jest wykorzystywany potencjał naszego ataku. Gołym okiem widać, że zawodnicy Wisły Płock i Vive Kielce dużo więcej potrafią pokazać w ofensywie, gdy grają w swoich klubach. A to znaczy, że rację mają Manolo Cadenas (trener Wisły i reprezentacji Hiszpanii) i Tałant Dujszebajew (szkoleniowiec Vive i kadry Węgier), którzy uważają, że w piłce ręcznej mecze rzeczywiście wygrywa się obroną, ale też, że nie samą defensywą szczypiornista żyje.

3. Cesarzowi co cesarskie

Bieglerowi można i trzeba różne rzeczy wytykać, ale też trzeba go doceniać, gdy na to zasługuje. W poniedziałek żył meczem dużo mocniej niż wtedy, gdy graliśmy z Niemcami czy Duńczykami. Reagował szybciej - gdy nie szło nam w ataku, nie czekając drugiej połowy wpuścił na boisko Karola Bieleckiego, dzięki czemu wyszliśmy z 3:3 na 7:5. Kiedy Karol po czterech świetnych akcjach się zaciął, trener wziął czas i próbował uspokoić zespół. Próbował też dać odetchnąć i stworzyć możliwość spojrzenia na spotkanie z boku Andrzejowi Rojewskiemu. A w końcówce wykazał się wielkimi nerwami, trzymając go na boisku, gdy zawodnik Magdeburga psuł akcję za akcją. W końcu dostał za to nagrodę, bo "Roje" rzucił gola w ważnym momencie, a w kolejnych akcjach wypracował rzut karny i odesłał na ławkę kar dwóch przeciwników. Plus dla trenera również za wprowadzenie Adama Wiśniewskiego w miejsce kompletnie zagubionego Przemysława Krajewskiego. Choć tę zmianę Biegler mógł przeprowadzić szybciej niż w 30. minucie.

4. Lijewskiego żal

Słaby mecz Andrzeja Rojewskiego mógł zaważyć na odpadnięciu Polski. Michał Szyba nie ma koniecznego doświadczenia, by w tak trudnym meczu realnie odciążyć kolegę, wziąć na siebie odpowiedzialność za kreowanie gry. Krzysztof Lijewski, który jest naszym najlepszym zawodnikiem na prawym rozegraniu, w Katarze pokazywał bardzo dobrą formę. Gdyby miał też dobre zdrowie, łatwiej byłoby nam myśleć o zwycięstwie nad Chorwacją w ćwierćfinale. A tak, trzeba się modlić, by Rojewski zagrał jak przeciw Rosji, a najlepiej, by jakieś kłopoty kadrowe mieli też Chorwaci. W meczu ze Szwedami na pewno pomógł nam brak Kima Anderssona. To prawy rozgrywający klasy co najmniej Lijewskiego.

5. Rio na horyzoncie

Jeszcze daleko, ale gdzieś tam majaczy Rio de Janeiro. Celem minimum na turniej w Katarze był dla Polski awans do ćwierćfinału, bo miejsce w ósemce prawie na pewno da prawo startu w jednym z turniejów kwalifikacyjnych do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich. Automatyczny awans na igrzyska z trwających mistrzostw uzyska zwycięzca, a zespoły z miejsc 2-7 znajdą się w trzech turniejach, które zostaną rozegrane w przyszłym roku. W każdym spotkają się cztery drużyny, a awans uzyskają po dwie najlepsze. Tak naprawdę miejsca w jednej z takich imprez może być prawie pewny każdy ćwierćfinalista katarskich MŚ. A to dlatego, że w ćwierćfinale są też gospodarze, którzy po oparciu kadry na zagranicznych najemnikach, stali się na tyle dobrym zespołem, by bez trudu dostać się do Rio jako najlepsza drużyna Azji. Teraz warto bić się o jak najlepsze miejsce, bo organizatorami turniejów kwalifikacyjnych będą zespoły, które na MŚ zajmą miejsca drugie, trzecie i czwarte. Po zdobyciu srebrnego medalu na MŚ 2007 taką imprezę Polska przeprowadziła we Wrocławiu, goszcząc Islandię, Szwecję i Argentynę i awansując na IO w Pekinie razem z tą pierwszą.

Zdjęcie Adidas KOSZULKA PEPA D87384 Zdjęcie Adidas Koszulka X20930 Zdjęcie Koszulka Adidas Autheno X10125
Adidas KOSZULKA PEPA D87384 Adidas Koszulka X20930 Koszulka Adidas Autheno X10125
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info