MŚ piłkarzy ręcznych 2015. Dibirow, rosyjski niedźwiedź w nowej wersji

26 : 25
Informacje
MŚ piłkarzy ręcznych 2015 - Grupa D
Wtorek 20.01.2015 godzina 17:00
Wyniki szczegółowe
1 poł
2 poł
Wynik
Polska
12
14
26
Rosja
13
12
25
Składy i szczegóły
Polska
Skład: Szmal, Wyszomirski, Bielecki, Chrapkowski, Daszek, Grabarczyk, B. Jurecki, M. Jurecki, Jurkiewicz, Krajewski, Lijewski, Orzechowski, Rojewski, Syprzak, Szyba, Wiśniewski.
Rosja
Skład: Bogdanov, Levshin, Pyshkin, Shishkarev, Kovalev, Evdokimov, Skopintsev, Atman, Gorbok, Kudinov, Chipurin, Dibirov, Dereven, Igropulo, Aslanyan, Grams, Zhitnikov.
Ma 180 cm wzrostu i waży 74 kg - tak wygląda nowy rosyjski niedźwiedź. Nie jest potężny, za to straszy sprytem, szybkością i techniką. Przed rokiem, mierząc się z Rosją na mistrzostwach Europy, polscy szczypiorniści nie musieli walczyć z Timurem Dibirowem. Na MŚ w Katarze głównym zadaniem dla zawodników Michaela Bieglera będzie najpewniej przechytrzenie znakomitego skrzydłowego. Polska - Rosja we wtorek o godz. 17. Relacja na żywo w Sport.pl
- To uśpiony gigant - mówi o naszym najbliższym rywalu asystent Bieglera Jacek Będzikowski. Rosjanie od 2004 roku czekają na medal wielkiej imprezy. Po brązowym krążku igrzysk olimpijskich w Atenach ich kadra znacznie obniżyła loty. Na dnie znalazła się w 2012 roku, kiedy okazało się, że po nieobecności na MŚ 2011 i przedostatnim, 15. miejscu na ME zabraknie jej na igrzyskach olimpijskich w Londynie. Wtedy do dymisji podał się Władimir Maksimow, a szefowie rosyjskiej federacji po szkoleniowcu, który w ciągu 20 lat zdobył m.in. dwa złota igrzysk i dwa mistrzostwa świata, postawili na człowieka, który w trenerce funkcjonował dopiero od dwóch lat. 38-letni wtedy Oleg Kuleszow dopiero co skończył karierę zawodniczą. U Maksimowa zdobył medale wszystkich wielkich imprez. Ale od początku przekonuje, że we współczesnej piłce ręcznej droga do sukcesów jest inna niż przed laty.

Będzie trudniej

- Kiedyś cała nasza kadra grała w jednym klubie, Czechowskich Niedźwiedziach, więc zespół był zgrany, nie było problemu z przygotowaniem go do mistrzowskiej imprezy. Ale na wszystko trzeba popatrzeć z różnych stron. Bardzo ważne jest, żeby mieć zawodników w wielu klubach, w najlepszych ligach. Podnosząc swoje indywidualne umiejętności, zdobywając doświadczenie, ucząc się nowych krajów i kultur, oni później łatwiej odnajdują się na imprezach z wielką presją. Dlatego radzę młodym zawodnikom, żeby wyjeżdżali - wykłada swoją filozofię.

Kuleszow pierwszą wielką imprezę w roli trenera przeżył dwa lata temu. Na MŚ w Hiszpanii doprowadził drużynę do ćwierćfinału, przegranego tylko jednym golem ze Słowenią. "Rosja gra zupełnie nowym systemem. Prezentuje nowoczesną, szybką piłkę ręczną, gole zdobywa nie tylko po potężnych rzutach, ale też po zabójczych kontrach" - pisała wtedy oficjalna strona Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (EHF).

Ciekawe, jaki postęp zrobiłaby "Sborna", gdyby po siódmym miejscu na MŚ zagrała w pełnym składzie na ubiegłorocznych ME.

Kiedy drużyna Kuleszowa mierzyła się z Polską w Danii, cieszyliśmy się, że w jej składzie brakuje m.in. Michaiła Czipurina i Timura Dibirowa. Bez kołowego i zwłaszcza skrzydłowego, który stał się kluczową postacią zespołu, Rosjanie ulegli biało-czerwonym 22:24, a cały turniej ukończyli na dziewiątym miejscu.

Zagra jak w Hiszpanii?

Teraz, po pewnym zwycięstwie nad Arabią Saudyjską (27:17) i minimalnej porażce z Niemcami, (26:27) Rosja - podobnie jak Polska - cały czas liczy się w walce o wygranie grupy D. - Za Kuleszowa ten zespół się rozwinął. Był dla nas bardzo trudnym rywalem, a wy macie więcej problemów w grze przeciw wysokiej obronie, więc musicie bardzo uważać na Dibirowa - mówi jeden z liderów niemieckiej kadry Michael Kraus.

Powrót 32-letniego Dibirowa to duży sukces Kuleszowa. Przed ME trener ogłosił, że Czipurin nie zagra w Danii ze względów rodzinnych i choć mówiło się, że panowie są skonfliktowani, oficjalnie żaden z nich tego nie przyznał. Ale ze skrzydłowym było inaczej. - Stwierdził, że nie może już godzić obowiązków klubowych z reprezentacyjnymi. Chciałbym, żeby zmienił zdanie, ale na to się nie zanosi - mówił Kuleszow. W odpowiedzi zawodnik ogłosił, że powodem jego rezygnacji z kadry nie jest zmęczenie, tylko nieporozumienie z trenerem.

Na szczęście dla Rosji, a na nieszczęście dla nas, panowie nieporozumienia sobie wyjaśnili. Dibirow to bodaj najważniejsza postać i w ataku, i w obronie. Na MŚ 2013 skrzydłowy Vardaru Skopje zdobył zdecydowanie najwięcej goli dla swej drużyny: 46 w siedmiu meczach, czyli średnio ponad 6,5 na spotkanie. Był bardzo skuteczny - oddał w sumie 68 rzutów, czyli siedem na 10 zamieniał na gola. Nie dziwi, że został uznany za najlepszego lewoskrzydłowego. Zwłaszcza że w obronie grającej w systemie 5-1 pełnił funkcję bardzo ważnego, wysuniętego zawodnika. W praktyce wygląda to tak, że podczas gdy jego wysocy koledzy ostro walczą z rozgrywającymi rywala, on zajmuje się przechwytami. Na hiszpańskich parkietach miał ich aż 20 i wygrał tę klasyfikację. Jeśli w ataku będziemy gubić piłkę tak jak w spotkaniach z Niemcami i szczególnie z Argentyną, Dibirow na pewno skarci nas kontrami. Niestety, jest w formie. W klasyfikacji najlepszych strzelców Ligi Mistrzów zajmuje szóste miejsce - w ośmiu meczach zdobył 51 goli. W Katarze przeciw Arabii grał niewiele, ale Niemcom rzucił pięć bramek. - Jest naprawdę niesamowity. Czasem trafia nawet wyskakując z linii końcowej, z prawie zerowego kąta - podsumowuje nasz skrzydłowy Robert Orzechowski.