MŚ piłkarzy ręcznych 2015. Polska - Niemcy 26:29. Lijewski, Wyszomirski i Daszek najlepsi z najgorszych

26 : 29
Informacje
MŚ piłkarzy ręcznych 2015 - Grupa D
Piątek 16.01.2015 godzina 17:00
Wyniki szczegółowe
1 poł
2 poł
Wynik
Polska
13
13
26
Niemcy
17
12
29
Składy i szczegóły
Polska
Skład:Szmal, Wyszomirski - Lijewski 7 (1), Bielecki 1, Rojewski, Wiśniewski 1, B. Jurecki 3, M. Jurecki 5, Grabarczyk, Jurkiewicz 1, Syprzak 3, Daszek 3, Szyba, Chrapkowski 2. Kary: 10 minut.
Niemcy
Skład:Heinevetter, Lichtlein - Kneer, Gensheimer 7 (4), Sellin 1 (1), Wiencek 1, Pekeler 1, Groetzki 4, Weinhold 9, Strobel 3, Schmidt, Kraus 1, Müller, Schöngarth 1, Drux 1. Kary: 12 minut.
Polscy piłkarze ręczni zasłużenie przegrali z Niemcami 26:29 (13:17) w swym pierwszym meczu mistrzostw świata w Katarze. Z zawodników Michaela Bieglera na przyzwoite oceny zasłużyło tylko kilku zawodników. Prawie wszyscy spisali się dużo gorzej niż w czerwcowym, eliminacyjnym dwumeczu, w którym dwa razy pokonali Niemców. W drugim meczu MŚ biało-czerwoni zmierzą się w niedzielę z Argentyną. Początek spotkania o 17. Relacja Z Czuba i na żywo na Sport.pl.
Zawodników oceniamy w szkolnej skali 1-6, gdzie "1" oznacza występ fatalny, a "6" - perfekcyjny.

BRAMKARZE:

Sławomir Szmal - 2+

Oczywiście zaczął mecz w podstawowym składzie. Bronił słabo - już w pierwszych akcjach Drux i Weinhold rzucali niedbale, przez jego ręce, a on nie potrafił odbić piłki. W pierwszej połowie błysnął tylko raz, gdy przy stanie 8:9 zatrzymał rzucającego ze skrzydła Groetzkiego. Te część gry zakończył z zawstydzającą, zaledwie 9-procentową skutecznością. W drugiej połowie zastąpił go Piotr Wyszomirski. "Kasa" wracał na rzuty karne - w 45. minucie Gensheimer chcąc go zwieść, nie trafił w bramkę, a w 52. minucie, przy stanie 24:25, Szmal obronił rzut Groetzkiego. Za tę interwencję duży plus, bo po niej wyprowadziliśmy akcję, która dała nam remis 25:25.

Piotr Wyszomirski - 4-

Wszedł w 29. minucie na rzut karny. Ale Gensheimer go pokonał i przegrywaliśmy 12:17. W drugiej połowie bronił już prawie przez cały czas. Obronił karnego Gensheimera przy stanie 16:19 i naszym podwójnym osłabieniu. Po chwili zatrzymał go ze skrzydła, a w 44. minucie, przy stanie 20:21, rewelacyjnie obronił rzut Wiencka z koła. Dużo lepszy od Szmala.

ROZGRYWAJĄCY:

Michał Jurecki - 3-

Niespodziewanie zaczął na środku rozegrania. Zupełnie sobie nie radził, zepsuł trzy rzuty z rzędu, nie potrafił asystować kolegom. W połowie pierwszej połowy trener przesunął go na jego nominalną pozycję - lewe rozegranie. Efekt przyszedł szybko - trzy następne rzuty "Dzidziuś" zamienił na gole. Szkoda, że później zatracił skuteczność (w sumie zdobył pięć bramek). Popełniał proste błędy w ataku, w obronie czasem głupio faulował. Wyglądał na nieświeżego, zmęczonego ciężkim treningiem.

Mariusz Jurkiewicz - 2+

Nie wyszedł w "siódemce", ale szybko wszedł, pomagając w obronie. Szybko też zaczął grać na środku, kierując naszym atakiem. Ale nie robił tego na swoim normalnym poziomie. Na nim zagrał chyba tylko na początku drugiej połowy, kiedy świetnymi asystami umożliwił Jureckiego i Lijewskiemu zdobycie goli na 14:17 i 15:17. Ciekawe, czy z plecami zawodnika Wisły Płock już wszystko w porządku.

Krzysztof Lijewski - 4-

Zaczął na prawym rozegraniu i w pierwszej akcji wykorzystał rzut karny. Po chwili, po zwodzie, trafił na 2:1, a za kolejną chwilę na 3:2. Rzucił dla Polski trzy pierwsze gole, zaczarował asystą do Syprzaka na 5:5, a na 8:9 rzucił czwartego gola w meczu. Później było już gorzej. Zdarzało mu się zgubić piłkę w ataku, trafić w bramkarza w sytuacji sam na sam, ale też rewelacyjnie - po ekwilibrystycznym padzie - dobić rzut Jureckiego. Nie był bezbłędny, ale zdobył siedem goli i na pewno wynik byłby inny, gdyby koledzy zagrali na jego poziomie.

Karol Bielecki - 2

Zaczął na lewym rozegraniu, w pierwszej akcji popisał się asystą, w drugiej w swoim stylu zdobył gola. Ale później grał coraz słabiej, a Biegler szybko zdjął go z boiska.

Piotr Chrapkowski - 2

W pierwszej połowie wszedł, ale niewiele wnosił. Po przerwie skończył kontrę na 18:19 w 39. minucie, a w 42. minucie przeprowadził indywidualną akcję na wagę remisu 20:20. I tyle. Za mało na dobrą ocenę.

Andrzej Rojewski - 2

Zaczął od odśpiewania "Mazurka Dąbrowskiego". Na boisko wszedł dopiero w 36. minucie i od razu złapał dwuminutową karę. Po jego faulu był karny i nasza gra przez aż 1:44 w podwójnym osłabieniu. Później wrócił, ale nic nie zdziałał. Może dostał za mało czasu?

Michał Szyba - bez oceny

Wszedł w 50. minucie, grał tylko przez moment, nie można go ocenić.

SKRZYDŁOWI:

Adam Wiśniewski - 2

Wyszedł na lewym skrzydle, co nie było żadnym zaskoczeniem. Od 15. minuty zaczął wychodzić wysoko w obronie do Weinholda. Nie dawał mu pograć, ale w 21. minucie złapał na nim dwuminutową karę. Później biegał między Niemcami, kiedy zastosowaliśmy obronę 5-1. Pierwszy rzut oddał, i zdobył gola na 16:19, dopiero w 35. minucie! Drugą szansę koledzy dali mu na pięć minut przed końcem. Przegrał pojedynek z Lichtleinerem przy stanie 25:27 i praktycznie wtedy stało się jasne, że przegramy mecz.

Michał Daszek - 4-

Wyszedł na prawym skrzydle, błysnął w ósmej minucie, rzucając na 6:6 po indywidualnej akcji. Za chwilę walczył z potężnym Wienckiem na kole. Na 10:10 trafił z bardzo trudnej pozycji, gdy dostał piłkę pod nogi. Później wykorzystał kontrę na 22:23, a w 53. minucie w zamieszaniu pod bramką Niemców zebrał piłkę po złym rzucie Michała Jureckiego. Dobry występ, zwłaszcza jak na zawodnika bez ogrania na wielkich turniejach.

Robert Orzechowski - bez oceny

Nie zagrał.

Przemysław Krajewski - bez oceny

Nie zagrał.

OBROTOWI:

Bartosz Jurecki - 3-

W 18. minucie zastąpił na kole Syprzaka. Bił się z Niemcami, ale nie ci dawali mu nic zrobić. Dopiero w 26. minucie (11:14) wywalczył dwie minuty dla Muellera. Pierwszego gola rzucił na 12:15 po pięknym, szybkim rozegraniu, gdy znalazł się sam przed bramkarzem. Później też trafiał tylko wtedy, kiedy zespół wypracował mu naprawdę dobrą pozycję.

Piotr Grabarczyk - 2-

W obronie od początku zastępował Syprzaka, ale cudów nie dokonywał. Kiedy przypadkiem znalazł się w ataku (nie zdążyliśmy ze zmianą), to zgubił piłkę (było 9:9).

Kamil Syprzak - 2+

Zaczął mecz w ataku. Zrobił karnego na 1:0, zdobył gola na 5:5, ale miał bardzo ciężkie życie z niemiecką obroną. W 18. minucie ustąpił miejsca Bartoszowi Jureckiemu. Później wracał, ale niewiele potrafił zdziałać.

Polskie medale w Soczi, MŚ w siatkówce, a może kankan Kubota? Wybierz sportowe przeżycie roku