MŚ w piłce ręcznej. Polscy szczypiorniści mają problem ze snem

25 : 24
Informacje
MŚ piłkarzy ręcznych 2013 - Grupa C
Czwartek 17.01.2013 godzina 20:15
Wyniki szczegółowe
1 poł
2 poł
Wynik
Polska
11
14
25
Serbia
13
11
24
Składy i szczegóły
Polska
Skład: Szmal, Wichary, Jaszka, K. Lijewski, Bielecki, Bartczak, Wiśniewski, B. Jurecki, M. Jurecki, Grabarczyk, M. Lijewski, Syprzak, Krajewski, Kubisztal, Szpera, Orzechowski
Serbia
Skład: Stanić, Gajić, Dragas, Sesum, Vujin, Nikcević, Toskić, M. Ilić, Radivojević, Prodanović, N. Ilić, Vucković, Mitrović, Zelenović, Stanković, Nenadić, Marsenić
Polscy szczypiorniści po trafieniu Roberta Orzechowskiego na sekundy przed końcem czwartkowego spotkania z Serbią (25:24) wciąż liczą się w walce o zwycięstwo w grupie C. Nic więc dziwnego, że po takiej końcówce Polacy mieli później problemy ze snem - Większość z nas nie mogła usnąć, emocje w nas buzowały - mówił po spotkaniu Batłomiej Jaszka.
Podopieczni Michaela Bieglera w znakomitym stylu zrehabilitowali się za wtorkową porażkę ze Słowenią i z Serbią udało im się uratować szansę na zajęcia któregoś z dwóch pierwszych miejsc w grupie. Czwartkowy pojedynek przypominał te najbardziej dramatyczne, które nasi zawodnicy rozgrywali jeszcze za czasów Bogdana Wenty. - Mamy dwa punkty i wciąż liczymy się w walce o pierwsze miejsce. Po meczu z Serbami większość z nas nie mogła usnąć, emocje w nas buzowały, oglądaliśmy wspólnie powtórkę ze spotkania w hiszpańskiej telewizji - opisywał po meczu Bartłomiej Jaszka.

O sytuacji w polskiej grupie i o tym co musi się stać, by Polacy tę grupę wygrali ?

W pierwszej połowie Polacy popełniali sporo błędów i dopiero w końcówce udało się zmniejszyć stratę. Na szczęście w drugiej części gry udało się odrobić straty i ostatecznie zwyciężyć jedną bramką.

Bartłomiej Jaszka przyznaje, że z początku on i jego koledzy grali za słabo w defensywie, ale dzięki zmianom ustawienia w defensywie udało się ugrać dwa punkty. - W pierwszej połowie graliśmy za wolno w defensywie, nie wychodziliśmy do rzutów rywali z dystansu, za co kilkakrotnie zostaliśmy przez nich ukarani. Kluczem do końcowego sukcesu było przejście na system 5+1. Serbowie zaczęli mieć problemy z rozgrywaniem akcji, nie szło im to już tak gładko jak wcześniej, my z kolei złapaliśmy właściwy rytm także w ataku - analizował rozgrywający reprezentacji Polski.

Dla Polaków kluczowe będzie teraz zajęcie jednego z pierwszych dwóch pierwszych miejsc. Dzięki temu w 1/8 finału podopieczni Michaela Bieglera unikną faworytów całej imprezy - Hiszpanów oraz Chorwatów i przeniosą się do Barcelony. Tam rywalami naszych szczypiornistów najprawdopodobniej byłaby drużyna z Węgier.

Jeśli tak się stanie, z pewnością nie zabraknie tam kibiców naszej reprezentacji, których Bartłomiej Jaszka chwalił za wsparcie podczas pierwszych spotkań - Nie sposób nie wspomnieć o naszych kibicach, których z meczu na mecz jest coraz więcej, zarówno tu w Saragossie, jak i przed telewizorami, dziękujemy Wam za wsparcie, jesteście najlepsi - zakończył. Polacy już w sobotę zagrają swój ostatni mecz grupowy z Koreą Południową. Początek spotkania o 18:00, relacja na żywo z Czuba i na sport.pl!

Ściągnij naszą aplikację Sport.pl LIVE i bądź na bieżąco ze wszystkimi nowinkami ze świata sportu gdziekolwiek jesteś! ?

Jak daleko będą w stanie zajść Polacy? Podyskutuj w komentarzach!