Sport.pl

Sonda przed play-off: Vive znów w złocie

- W finale liczę na powtórkę z ubiegłego roku i że nie przegramy 3:0 - tylko Zbigniew Markuszewski, trener MMTS-u Kwidzyn, stawia na finał bez świętej wojny: Vive Targi Kielce z Orlen Wisłą Płock.
Przed decydującą częścią rozgrywek zapytaliśmy przedstawicieli wszystkich rywali kielczan nie tylko o typy na same rozgrywki, ale także o opinie na temat systemu wyłaniania mistrza Polski.

Adam Wiśniewski, kapitan Orlen Wisły (2. miejsce po rundzie zasadniczej)

Ciężko zdecydować, czy lepszy jest play-off, czy inny system. Na pewno play-offy są bardziej widowiskowe - najlepsze zespoły w kraju mogą rozegrać nawet pięć spotkań. Inaczej my i Vive mielibyśmy tylko mecz i rewanż w lidze. A tak po rundzie zasadniczej emocje są do końca. Co do typów na końcowe rozstrzygnięcia, to myślę, że Kielce, my i Kwidzyn awansują do czwórki bez problemów. W ćwierćfinałach najciekawiej zapowiada się pojedynek Stali z Warmią. Ja kibicuję tym drugim, bo gra tam przecież Sebastian Rumniak - obstawiam 2:1 dla olsztynian. A w finale z Vive chciałbym, żeby pojedynki były wyrównane. I mimo wszystko stawiam 60:40 dla nas.

Zbigniew Markuszewski, trener MMTS-u Kwidzyn (3. miejsce)

Już parę lat temu mówiłem, że play-off to niedobre rozwiązanie. Sprawdza się tylko, jeśli chodzi o dramaturgię - zainteresowanie kibiców jest do końca maja. A poważny minus to np. fakt, że praktycznie w jednym nieudanym meczu można stracić cały dobry sezon. W ćwierćfinałach Kielce, Płock i Kwidzyn wygrają 2:0, Warmia też awansuje, bo jest lepszym zespołem od Mielca. Przyznaję, że po ostatniej porażce z Głogowem nie mogłem dojść do siebie, ale wierzę w rehabilitację chłopaków. Dlatego w finale liczę na powtórkę z ubiegłego roku i że nie przegramy 0:3!

Antoni Weryński, prezes Stali Mielec (4. miejsce)

Do tej pory play-off obserwowaliśmy z daleka, dlatego podchodzimy do niego z pokorą. Jako system jest OK - zawsze uważałem, że im więcej meczów, tym lepiej. Zarówno dla zawodników, jak i kibiców. Cieszmy się, że by grać dużo, nie wprowadzono tak jak w męskiej siatkówce niedecydującej o niczym drugiej fazy, bo chyba takie coś jest niewypałem. W finale Vive wygra z Wisłą 3:1, mimo że sprowadziła ich trochę na ziemię w Kielcach. Podopieczni Bogdana Wenty nie będą mieli tak łatwo jak w pucharze. A my też gramy o mistrzostwo Polski (śmiech); jeszcze go przecież nie przegraliśmy... Z Olsztynem na początek czeka nas superciężkie starcie - awans do czwórki byłby kapitalną sprawą.

Zbigniew Tłuczyński, trener Warmii Anders-Group Społem Olsztyn (5. miejsce)

Różne są opinie na temat play-off - i dobre, i złe. Z jednej strony w wielu krajach tak jednak grają i nie widzą problemu. Z drugiej dla niektórych drużyn, zwłaszcza tych słabszych, przed play-off sezon już się kończy. Zawodnicy mogą mieć mniejszą motywację - w sumie mało istotne jest przecież, czy zajmie się piąte, czy ósme miejsce. W play-off z Głogowem Kwidzyn zrehabilituje się, fajnie zapowiada się nasza rywalizacja z Mielcem. Stal ma przewagę psychiczną, bo u siebie z nami wygrała pewnie, ale już w pierwszym pojedynku chcemy pokazać, że potrafimy ich pokonać. W finale Kielce - Płock różnie może być, zwłaszcza po tym, co ostatnio zobaczyłem w Hali Legionów. Ale złoto dla Vive.

Jakub Łucak, skrzydłowy Chrobrego Głogów (6. miejsce)

Play-off to dobry system, bo do końca nie można odpuszczać meczów. Poza tym każdy przyzwyczaił się już do niego. Jedyna niesprawiedliwość dla drużyn trzymających przez cały sezon równy poziom - można łatwo stracić to, co się budowało rok. W najciekawszej ćwierćfinałowej parze stawiam 2:1 dla Mielca. My będziemy walczyć o jak najwięcej; po ostatnich spotkaniach widać, że stać nas na dużo. Finał Kielce - Płock może się skończyć w pięciu spotkaniach. Wisła złapała wiatr w żagle, ale mistrzowie Polski udowodnią, że ostatnia porażka była wypadkiem przy pracy.

Jerzy Witaszek, prezes Azotów Puławy (7. miejsce)

Zawsze miałem pozytywne zdanie o takiej rywalizacji jak teraz. Piłka ręczna staje się bardzo atrakcyjna dla kibiców, ale nieco mniej już dla na przykład, gdy Vive czy Wisła wcześniej zapewnią sobie medale. A tak nic nie jest rozstrzygnięte, co da nam pozytywne emocje. W sporcie są niespodzianki, więc dlaczego nie także w rywalizacji Płock - Puławy? Jeśli nie, to w finale Orlen Wisła zagra z Vive. Przewiduję tu wiele rzeczy, dlatego rozstrzygnięcia nie podam, nie chcę podpowiadać grającym w zakładach (śmiech). Brąz dla Kwidzyna, który wygra z... (długa chwila zastanowienia). Ciężko powiedzieć. Zobaczymy, czy Stali wystarczy determinacji z fazy zasadniczej. Jeśli tak, to są w stanie awansować.

Jerzy Szafraniec, trener Zagłębia Lubin (8. miejsce)

Play-offy będą ciekawe, na pewno nie jednostronne. Samo zestawienie par jest interesujące. My też nie oddamy ćwierćfinału bez walki. Puławy też u siebie postawią trudne warunki Wiśle, a w pozostałych parach ciężko wytypować zwycięzcę. Pewnie o awansie zadecydują dopiero trzecie spotkania. Wszystko wskazuje na finał Vive - Wisła. Wygrana Płocka w jaskini lwa pokazała, że może być ciekawie... No, chyba że wcześniej w półfinale Kwidzyn znów postawi się płocczanom. Nie skazywałbym też z nim Chrobrego, bo ostatnio prezentuje się świetnie.

Marek Kubiszewski, bramkarz Nielby Wągrowiec (9. miejsce)

Play-offy kompletnie mi się nie podobają. Taki system nie odzwierciedla umiejętności, wiele jest kalkulacji, pamiętajmy, co się działo w ostatniej kolejce rundy zasadniczej... Moim zdaniem powinny być jeszcze dwie szóstki z zachowaniem punktów z rundy zasadniczej albo po prostu mecz i rewanż, i tyle. Nie byłoby tak jak teraz, gdzie decyduje dyspozycja jednego dnia. Pierwsza czwórka po rundzie zasadniczej awansuje do półfinału, jedynie Mielec z Olsztynem może mieć kłopoty. Finał może trzymać w napięciu, aczkolwiek Kielce będą dyktować warunki. Może nie skończy się 3:0? My tylko chcemy uniknąć baraży.

Grzegorz Garbacz, rozgrywający Reflex Miedzi Legnica (10. miejsce)

Żałuję, że nie gramy w play-off, bo to ciekawy system. Inne rozwiązanie sprawiłoby, że Kielce i Płock długo przed końcem sezonu miałyby zapewnione miejsca 1. i 2. Może gdyby liga składała się z 16 drużyn, to byłoby inaczej? Uważam, że trzy ćwierćfinały skończą się w dwóch spotkaniach. Tylko drugi mecz Vive z Lubinem może być wyrównany; Wisła wykorzysta zmęczenie Puław, natomiast Kwidzyn pokaże, że porażka z ostatniej kolejki z Chrobrym była bardziej wpadką, niż spowodowana dobrą postawą Głogowa. Trzy spotkania będą w ostatniej parze i mimo atutu w postaci własnej hali Mielca przejdzie Olsztyn. Złoty medal trafi do Kielc, wygrają w czterech spotkaniach z Płockiem, bo... po prostu muszą. Budują przecież zespół na podbicie Ligi Mistrzów. Brąz dla Kwidzyna; wiele dały mu występy w europejskich pucharach. A my chcemy spokojnie się utrzymać.

Tomasz Zwierzchowski, prezes Piotrkowianina (11. miejsce)

Rok temu na spotkaniu prezesów klubów optowałem za tym, by zlikwidować play-off. I większość głosów była za tym. Chcieliśmy podziału na szóstki z zaliczeniem punktów. Ale Polsat wybrał play-off. Myślę, że Wisła postara się powalczyć o złoto i poziom tej rywalizacji może być taki sam jak w Kielcach. Brązowe dla Kwidzyna, a czwarte miejsce dla Mielca, którego gra bardzo mi się podoba. W naszej grupie spadkowej nie będzie zmian miejsc. Po cichu marzymy, by odrobić sześć punktów straty do Miedzi, ale będzie piekielnie ciężko...

Tomasz Jagła, grający wiceprezes AZS-u AWF Gorzów (12. miejsce)

Play-off są grane na całym świecie, nawet w ligach zawodowych w Ameryce, np. NBA. A tam się gra wcześniej po 80 spotkań. I też można być pierwszym po rundzie zasadniczej i odpaść w pierwszej rundzie play-off. Zresztą ciężko znaleźć taki regulamin, by zadowolił każdego... W półfinale zmierzą się Vive z Mielcem, a Wisła z Kwidzynem, ze wskazaniem na tych pierwszych w obu rywalizacjach. Niestety, my i Piotrków spadniemy. Szanse mamy matematyczne.

Gdzie Vive Targi Kielce powinno się jeszcze wzmocnić?