Grupa śmierci ciągle mocna

Piłka ręczna. Po mocnym otwarciu (męki Hamburga, sensacyjna porażka Montpellier) bez niespodzianek w weekendowych meczach 1/8 Velux EHF Champions League.
Dobrze radzili sobie rywale kielczan z nazywanej grupą śmierci eliminacyjnej grupy A. Po siedem bramek zaliczki Kielu i Barcelony, zwycięstwo z Chorwacji przywiozła też ekipa Sławomira Szmala, Karola Bieleckiego i Grzegorza Tkaczyka czyli "Lwy" z Mannheim. Przegrało tylko francuskie Chambery, ale ledwie trzy bramki mniej u siebie od mistrza Hiszpanii Ciudad Real ujmy im nie przynoszą.

Rewanże już od czwartku - pierwsze mecze w Mannheim i Moskwie.

Wyniki 1/8 finału LM:

HSV Hamburg - Cuatro Rayas BM Valladolid 28:22 (11:15),

Kadetten Schauffhausen - Montpellier Agglomeration 31:26 (17:11),

KIF Kolding - THW Kiel 29:36 (16:17),

Pick Szeged - SG Flensburg 26:27 (12:9),

Chambery Savoie HB - Renovalia Ciudad Real 24:27 (11:15),

FC Barcelona Borges - MKB Veszprem 28:21 (14:13),

Bośnia Sarajewo - Czechowskie Niedźwiedzie 22:31 (7:16),

Croatia Osiguranje Zagrzeb - Rhein-Neckar Löwen 28:31 (12:15).