Zdaniem trenerów

- Uważam, że zagraliśmy za słabo w obronie, bo nie można grać z zespołem z czołówki naszej ligi tylko na 50 procent - mówi Bogdan Wenta, trener Vive Targi Kielce po wygranej z olsztynianami.
Kielecki szkoleniowiec nie był do końca zadowolony z postawy zespołu w wygranym półfinale PP. - Cieszę się ze zwycięstwa, bo przyszło nam ono z lekkimi trudnościami. Uważam, że zagraliśmy za słabo w obronie, bo nie można grać z zespołem z czołówki naszej ligi tylko na 50 proc. Drużyna Warmii naciskała, szukała swoich szans, ale udało nam się odskoczyć. Gratuluję olsztynianom postawy, naprawdę długo się trzymali.

Natomiast Tłuczyński docenił klasę rywala i świetną postawę Marcusa Cleverly w drugiej połowie. - Gratuluję Vive awansu do finału. Myślę, że mecz fajny zacięty. Była mała szansa, choć w drugiej części spotkania mieliśmy przewagę przy stanie 27:29, nie wykorzystaliśmy jej, no szkoda, ale to jest sport i trzeba uszanować zwycięzcę, który wygrał ze względu na to, że ma w swoich szeregach bardzo dobrych zawodników i ich doświadczenie było dzisiaj na parkiecie widoczne. W pewnej części spotkania Marcus Cleverly zamurował bramkę i łapał niesamowite piłki które nam podcinały skrzydła. Dobrze, że powalczyliśmy i pokazaliśmy się z jak najlepszej strony. Nie ma recepty przed meczem. Obydwa zespoły znają się jak łyse konie i wszystko zdecyduje się na boisku. Na pewno zespołowi z Kielc nie będzie łatwo, bo hala na pewno wypełni się po brzegi, ale mają większe doświadczenie w tym kierunku i mogą wygrać to spotkanie - powiedział Zbigniew Tłuczyński