Mówią zawodnicy mistrza Polski

Mieliśmy trudny moment pod koniec spotkania, ale udało się wygrać. Nie widziałem spotkania Wisły z Miedzią, więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć - mówi Rastko Stojković po wygranej w półfinale Pucharu Polski z Warmią Anders Group Społem Olsztyn.
Patryk Kuchczyński, skrzydłowy Vive Targi Kielce

- W moim odczuciu nie powinienem dostać czerwonej kartki. Próbowałem się uwolnić, chciałem zrobić obrót i akurat miałem łokieć u góry. Może to wyglądało tak jakbym chciał go uderzyć?! Ale ja go nawet nie dotknąłem. Trudno mi oceniać za co ją dostałem. Jeszcze na powtórkach obejrzę jak to wyglądało. Mecz z Warmią układał się nam różnie. Mieliśmy dość wysoką przewagę, ale w pewnym momencie zabrakło jednak konsekwencji żeby ją powiększać. Na pewno nie zlekceważyliśmy olsztynian, walka toczyła się do samego końca, było bardzo dużo kar, zaangażowania. Olsztyn zagrał naprawdę bardzo dobre spotkanie. Usprawiedliwieniem naszej słabszej postawy może być to, że to był pierwszy mecz po nieco dłuższej przerwie. Mam nadzieję, że w niedzielę będzie o wiele lepiej. Finał, który już od tygodnia siedzi nam w głowach, będzie fajnym widowiskiem. Przedsmak atmosfery na trybunach mogliśmy poczuć już dzisiaj, było bardzo głośno. Ale w niedzielę będzie z pewnością jeszcze głośniej.

Mariusz Jurasik, rozgrywający Vive Targi Kielce

- To nie jest mój pierwszy Final Four w życiu i jak grałem w Bundeslidze to kiedy przyjeżdżały zespoły z drugiej czy trzeciej ligi to nie było łatwo, bo ci grali jak równy z równym z THW Kiel, czy Rhein Neckar Lowen. Wiedziałem, że dzisiaj nie będzie łatwo, bo puchar rządzi się swoimi prawami i to widać nie tylko w piłce ręcznej, ale w koszykówce, czy piłce nożnej, gdzie parę dni temu pierwszoligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała wyeliminowało Wisłę Kraków, która ma mistrzowskie aspiracje. Dlatego ja uprzedzałem swoich kolegów, że nie będzie łatwo. Puchar to nie jest liga, Olsztyn ma również aspiracje medalowe i wiadomo było, że łatwo skóry nie sprzeda i dzisiaj to udowodnił. Cieszę się ze zwycięstwa, że doświadczenie wzięło górę, udało nam się przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę i cieszymy się z finału.

Rastko Stojković, kołowy Vive Targi Kielce

- W piłce ręcznej gra się sześćdziesiąt minut i wszystko się może wydarzyć. Mieliśmy trudny moment pod koniec spotkania, ale udało się wygrać. Nie widziałem spotkania Wisły z Miedzią, więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć. Gdy będziemy mieli wideo będę mógł powiedzieć coś więcej. To czego nam dzisiaj brakowało również będziemy mogli powiedzieć po obejrzeniu naszego spotkania. Gdy się gra na boisku nie skupiasz się na czymś innym. Każdy błąd jest brakiem koncentracji, mamy teraz dwadzieścia cztery godziny na to żeby wyciągnąć wnioski i mamy kolejne spotkanie. Każdy mecz jest inny, jutro może wydarzyć się wszystko, może być lepiej lub gorzej. Wierzę, że zabierzemy trofeum ze sobą do domu.

Piotr Grabarczyk, kołowy Vive Targi Kielce

- Wygraliśmy, ale jutro czeka nas już kolejne spotkanie, na które należy się koncentrować. Podeszliśmy do tego spotkanie jak do każdego innego. Bardzo skoncentrowani i cieszymy się, że mecz był na wyrównanym poziomie, bo na pewno kibice byli z tego powodu zadowoleni, ale tak jak powiedziałem przed chwilą, jutro jest kolejne spotkanie i na nim musimy się już koncentrować. Nie wiem jak inni koledzy, ale ja osobiście nie bałem się o wynik nawet jak zawodnicy Warmii doszli nas na dwie bramki.

Daniel Żółtak, kołowy Vive Targi Kielce

- Na pewno ten mecz był dla nas dzisiaj ciężki. Praktycznie przez całe spotkanie ten mecz był wyrównany, choć w pewnym momencie udało nam się odskoczyć na sześć bramek, ale Warmia postawiła dzisiaj ciężkie warunki, a my powinniśmy na pewno lepiej zagrać, bardziej skoncentrowani i z większą agresją w obronie, bo tego na pewno nam dzisiaj zabrakło, a w finale z Wisłą tego zabraknąć nie może, jeżeli chcemy wygrać. Jeśli chodzi o mój złamany kciuk to na pewno jest trochę uciążliwy, ponieważ muszę na niego uważać, ale podczas spotkania jest adrenalina i staram się o tym nie myśleć i grać jak najlepiej i choć dzisiaj za dobrze to nie wyglądało to mamy nadzieję, że będzie to wyglądało o wiele lepiej.