KSS: W Lubinie o wrażenie

Piłka ręczna. Meczem z Zagłębiem (sobota godz. 19), które dotąd w 22 meczach straciło ledwie punkt KSS Kielce rozpoczyna play-off w PGNiG Superlidze.
Ciężko nawet mówić o szansach kielczanek (rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw). - Realnie są poza naszym zasięgiem. Mają w składzie świetne zawodniczki zza granicy i reprezentantki Polski [Klaudia Pielesz, Karolina Olchawa-Semeniuk, Kinga Byzdra, Kaja Załęczna i rezerwowa Monika Migała - przyp. red.], a do tego dwa razy gładko ograły nas w tym sezonie [35:20 w Lubinie i 30:24 w Kielcach - przyp. red.]. Dlatego na nas nie stawia nikt. W Lubinie chcemy się pokazać, zostawić dobre wrażenie, ale nawet bardziej w kontekście walki o miejsca 5-8. - nie kryje Marcin Janiszewski, kierownik ósmego w lidze KSS-u.

Tym bardziej, że kielczanek nie omijają kłopoty ze zdrowiem. Ciągle Zdzisław Wąs nie może skorzystać z trzech zawodniczek (w kadrze zostało dwanaście). Na mecz z Zagłębiem wraca skrzydłowa Katarzyna Grabarczyk, ale choroba wyłącza z gry rozgrywającą Alinę Nowak.