Jeden ogrywa czterech. Polska pokonana

Piłka ręczna. Prowadzeni przez rozgrywającego Vive Targi Kielce Urosa Zormana Słoweńcy w trzecim meczu eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw Europy pokonali w Lublanie przemeblowany zespół biało-czerwonych z czterema zawodnikami mistrza Polski w składzie 30:28 (14:14).
Zorman, trzykrotny zdobywca Ligi Mistrzów mocno dał się we znaki graczom Bogdana Wenty. Bezlitośnie wykorzystywał wspólne treningi w Kielcach z Danielem Żółtakiem - albo próbował go oszukać dzięki szybkości i sprytowi albo też wiązał jednego ze środkowych obrońców na czym korzystali najczęściej skrzydłowi gospodarzy. Sam też trafiał jak było trzeba...

Po 20. minutach Bogdan Wenta zdecydował się więc na indywidualne krycie lidera Słoweńców (najlepiej z tego zadania wywiązał się kolejny kielczanin w kadrze - Tomasz Rosiński). Polacy odrobili stratę do gospodarzy w 26 min. W kontrze nie pomylił się kolejny zawodnik Vive Targi Kielce Patryk Kuchczyński i było 11:11. Za chwilę ten sam zawodnik dał Polakom pierwsze w tym meczu prowadzenie. Udawało się tylko do 39 min. gdy Krzysztof Lijewski wyprowadził gości na 19:17 (choć kilka znakomitych okazji na początku drugiej połowy Polacy też zmarnowali). Wtedy jednak Słoweńcy odpowiedzieli trzema trafieniami z rzędu.

Polacy gonili i remis był jeszcze w 57 min. (28:28, Tomasz Tłuczyński z koła). Potem jednak na ławkę kar po raz drugi w meczu powędrował Żółtak. Słoweńcy trafili dwa razy, a gdy sami zostali osłabieni (Sebastian Skube) w nerwowej końcówce nie dali się dogonić.

Polacy tracą już trzy oczka do mających komplet trzech zwycięstw Słoweńców. W sobotę o 14.30 rewanż w Zielonej Górze (transmisja w TV 4).

Słowenia - Polska 30:28 (14:14)

Polska: Wyszomirski, Malcher - Tłuczyński 6, Tkaczyk 4, Jurecki 3, Kuchczyński 3, Rosiński 2, Orzechowski 2, Jurkiewicz 2, K. Lijewski 2, M. Lijewski 2, Jaszka 2, Grabarczyk, Żółtak, Tomczak. Kary: 12 minut.

Słowenia: Skok, Prost - Gajić 8, Natek 5, Spiler 4, Zorman 4, Pucelj 2, Skube 2, Bezjak 1, Brumen 1, Gaber 1, Miklavcić 1, Susin 1, Bajram, Bilbija, Dobelsek. Kary: 14 minut.

Sędziowali: Martin Gjeding i Mads Hansen (obaj Dania). Widzów: 13000.