KSS: ósme czy siódme?

Piłka ręczna. Awans o pozycję pozwala kielczankom na uniknięcie starcia w pierwszej rundzie play-off z niepokonanym Zagłębiem Lubin. Na zakończenie rundy zasadniczej grają w sobotę w Koszalinie z AZS-em Politechniką.
Ogranie ich to bardzo trudne zadanie dla podopiecznych Zdzisława Wąsa, jednak nie niemożliwe. Z jednej strony to gospodynie są wyżej notowane (szóste miejsce).

Z drugiej jednak nie są w najwyższej formie. Przed dwoma tygodniami Politechnika dała się u siebie w domu postraszyć walczącemu wtedy o miejsce w ósemce AZS-owi AWF-owi Sportconcept Wrocław - 10. zespół PGNiG Superligi wprawdzie przegrał, ale tylko 21:22. A w ostatniej kolejce koszalinianki zostały rozbite w Chorzowie przez siódmy w tabeli Ruch 24:38.

Ten wyprzedzający KSS o punkt zespół raczej nie powiększy w 22. kolejce swojego dorobku, bo gra na wyjeździe z liderującym Zagłębiem.

Jednak i KSS od chwili zapewnienia sobie miejsca w play-off prezentuje się słabo. Co prawda kielczanki grały ostatnio z czołówką PGNiG Superligi - drugim w rozgrywkach Vistalem Łączpol Gdynia i trzecim w tabeli SPR-em AZS-Pol Lublin, ale w meczach z nimi nie nawiązały walki ani przez chwilę. A do tego w Koszalinie zagrają bez lewoskrzydłowej Katarzyny Grabarczyk (naderwany mięsień) i kołowej Joanny Drabik (oszczędzana na rozpoczynające się w poniedziałek w Busku-Zdroju finały mistrzostw Polski juniorek) oraz wyłączonej od dłuższego czasu lewej rozgrywającej Katarzyny Stradomskiej.