Sprawdziany Vive Targi Kielce: Tylko Bundesliga wyżej

Piłka ręczna. Vive Targi Kielce znów próbowało swych sił z mocnymi. W Handball Champions Cup 2010 mistrzowie Polski po pokonaniu w decydującym pojedynku innego uczestnika Ligi Mistrzów - duńskiego KIF Kolding - są na trzecim miejscu.
Ostatni z pojedynków w Niemczech był też tym najbardziej zaciętym. Lepiej zaczęli go kielczanie - w ósmej minucie było 4:2 (Daniel Żółtak), a w 18. minucie 8:5 (Damian Kostrzewa). Mimo to rywale, przede wszystkim dzięki trafieniom z drugiej linii, przed przerwą wyszli na pierwsze prowadzenie (11:10 w 27. minucie). Dobra passa Duńczyków trwała jeszcze osiem minut po zmianie stron. W 28. minucie Vive Targi Kielce przegrywało 15:17. Ale wtedy zmiany zaczęły przynosić efekty - do drugiej siódemki (po przerwie wyszli: jak zwykle pomocny Marcus Cleverly, Rafał Gliński, Michał Adamuszek, Tomasz Rosiński, Mateusz Zaremba, Mariusz Jurasik na skrzydle i Daniel Żółtak) dołączyli wracający po kontuzji barku do zdrowia szybciej niż się spodziewano Paweł Podsiadło (za Adamuszka) i Holender Mark Bult (za Zarembę). Efekt? W ciągu kolejnych 11 minut mistrzowie Polski rzucili sześć bramek z rzędu. Emocje wróciły w końcówce, bo Duńczycy złapali drugi oddech. W 56. minucie, wykorzystując karę Jurasika, zbliżyli się na jedno trafienie (25:24). Decydujące minuty należały jednak ponownie do Vive Targi Kielce, a konkretnie do najskuteczniejszego w zespole Rastko Stojkovicia. Zdobył on trzy z ostatnich czterech bramek. - To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Z solidną grą w obronie na tle dość wymagającego przeciwnika - ocenił Tomasz Strząbała, drugi trener Vive Targi Kielce.

Pierwsze zwycięstwo w Niemczech kielczanie odnieśli w sobotnie popołudnie na otwarcie grupowej rywalizacji z HK Drott Halmstadt. Nawet bez obecności na parkiecie Mariusza Jurasika, Mateusza Jachlewskiego i Witalija Nata spotkanie z wicemistrzem Szwecji było wyrównane tylko przez pierwszy kwadrans (zakończył się remisem 7:7). Jeszcze przed przerwą mistrzowie Polski wyraźnie odskoczyli, a pięciobramkową przewagę utrzymywali do końca (40. minuta - 26:21, 50. minuta - 29:23).

Także w pierwszej połowie rozstrzygnął się drugi pojedynek grupowy kielczan z 11. drużyną Bundesligi SC Magdeburg. Tylko na początku kielczanie byli blisko (3:3 w szóstej minucie i 4:5 w 11. minucie), potem rozpoczął się festiwal błędów. Przypomniały się obrazki z drugiej odsłony towarzyskiego pojedynku z FC Barcelona Borges, bo kielczanie zanotowali długi przestój - trwający aż 18 minut okres bez trafienia z gry. Przez to zespół Bartosza Jureckiego odskoczył w 28. minucie aż na 10 bramek (16:6). - Tych pojedynków nie można porównywać... Magdeburg pokazał mocną i bardzo agresywną obronę, łącznie z - przez przychylność sędziowską - atakiem na zawodnika. U nas tego nie było - tłumaczył Strząbała.

Turniej w Chemnitz miał pomóc w okrojeniu kadry mistrzów Polski. W planach jest zmniejszenie jej na ten sezon jeszcze o trzy nazwiska. - Upewniliśmy się w swoich spostrzeżeniach, ale decyzje jeszcze nie zapadły - mówi szkoleniowiec.

Puchar Mistrzów obronił triumfator z ubiegłego roku Füsche Berlin. W niemieckim finale "Lisy" pokonały wygrywających tę imprezę najczęściej Gladiatorów z Magdeburga 30:27 (18:12). W pojedynku o piąte miejsce szwedzki Drott był minimalnie - 31:30 (15:15) - lepszy od rosyjskich "Kaspijskich Zórz".

Wyniki kielczan

Mecz o trzecie miejsce: Vive Targi Kielce - KIF Kolding 29:26 (13:13)

Vive Targi Kielce: Kotliński, Cleverly - Stojković 9 (4), Rosiński 4, Jurasik 4, Żółtak 3, Kostrzewa 3 (2), Adamuszek 2, Podsiadło 2, Kuchczyński 1, Gliński 1, Grabarczyk, Krieger, Zaremba, Bult.

Eliminacje

Vive Targi Kielce - HK Drott Halmstad 35:29 (17:12)

Vive Targi Kielce: Cleverly, Kotliński - Rosiński 8, Adamuszek 5, Krieger 4, Kostrzewa 4 (2), Stojković 4, Kuchczyński 3, Dżomba 3 (2), Zaremba 1, Podsiało 1, Gliński 1, Żółtak 1, Bult, Grabarczyk.

Vive Targi Kielce - SC Magdeburg 19:28 (7:18)

Vive Targi Kielce: Cleverly, Kotliński - Rosiński 5, Jurasik 4, Zaremba 3, Krieger 2, Dżomba 2 (2), Stojković 2 (2), Żółtak 1, Adamuszek, Podsiadło, Kuchczyński, Nat, Gliński, Grabarczyk, Bult.

Inny wynik grupy pierwszej: HK Drott Halmstadt - SC Magdeburg 23:30 (12:14).

Grupa druga: Füsche Berlin - Zarija Astrachań 35:23 (15:10); KIF Kolding - Zarija Astrachań 33:32 (16:15); KIF Kolding - Füsche Berlin 25:35 (14:18).