Porażka KSS na początek Pucharu Śląska

Piłka ręczna. Trzecia, najbardziej dotkliwa porażka KSS-u Kielce w ciągu tygodnia z Piotrcovią Piotrków Tryb. Znów poza domem - na otwarcie XIII Klubowego Pucharu Śląska w Chorzowie.
Podopieczne Zdzisława Wąsa w poprzedni piątek w Piotrkowie dwukrotnie przegrały z czwartą drużyną ekstraklasy, ale tylko różnicą trzech bramek. W obu pojedynkach toczyły jednak - krócej lub dłużej - wyrównaną walkę z wyżej notowanym rywalem. Tym razem to się już nie udało. Obrończynie Pucharu Śląska rozwiały nadzieje kielczanek błyskawicznie - po ośmiu minutach prowadziły 4:0. Kłopoty z celnością nie opuściły KSS-u do końca meczu. - To zadecydowało o naszej porażce. Skuteczność, zwłaszcza w pierwszej połowie była bardzo słaba. Dziewczyny nie wykorzystywały nawet tych najlepszych okazji sam na sam i bodaj trzech rzutów karnych - opowiadał Marcin Janiszewski, kierownik kieleckiej siódemki.

Udało się to odrobinę poprawić w pierwszym kwadransie drugiej części. I po trafieniu lewoskrzydłowej Agaty Kabały kielczanki zbliżyły się w 43 min. do Piotrcovii na trzy bramki. Na więcej przeciwniczki już jednak nie pozwoliły, odbudowując w końcówce niemal całą przewagę.

W sobotę przed południem kielczanki zmierzą się z gospodyniami - Ruchem Chorzów, a po południu z AZS AWF Sportconcept Wrocław.

Piotrcovia - KSS Kielce 27:20 (17:8)

KSS: Kawka - Abramauskaite 4, Gedroit 4, Rosińska 3, Grabarczyk 2, Stradomska 1, Pokrzywka 1, Kot 1, Kabała 1, Drabik 1, Młynarczyk, Woźniak, Lalewicz 1, Nowak.

Inny wynik pierwszego dnia: Ruch Chorzów - AZS AWF Sportconcept Wrocław 25:24.