Dwumecz z Chrobrym: Wysoka wygrana lekarstwem na brak medalu

Vive Targi wraca do poważnej gry. W pierwszych meczach o stawkę w tym roku kielczanie dwukrotnie zmierzą się Chrobrym Głogów. W czwartek w Pucharze Polski, w piątek w lidze. Oba pojedynki w Hali Legionów o godz. 18.30.
Choć słowo "poważnej" jest prawdopodobnie na wyrost. Bo trudno się spodziewać, by zespół prowadzony przez Jacka Okpisza postawił mistrzom Polski szczególnie trudne warunki. Głogowianie są wspólnie z Powenem Zabrze najsłabszą drużyną w lidze - zdobyli w 16 meczach ledwie po sześć punktów. Ostatni raz wygrali w 8. kolejce (14 października), przed własną publicznością z Azotami Puławy 30:28 (15:10). - Dużo było kadrowiczów na Euro [aż dziewięciu - przyp. red.], być może jeszcze jesteśmy myślami w Austrii, ale trzeba szybko o tym zapomnieć i skupić się na występach w kraju. Kibice pewnie czują się niepocieszeni faktem, że nie zdobyliśmy w Austrii medalu, więc najlepszym lekarstwem będzie nasza dobra gra. Dlatego trzeba wygrać dwa razy, najlepiej w efektownym stylu. Choć nie będzie to takie łatwe, bo jednak większość zawodników jest zmęczona - zaznacza Tomasz Rosiński, rozgrywający Vive Targi.

Mimo, że kadrowiczom championat Starego Kontynentu nie do końca wyszedł i mają prawo odczuwać trudy tej wielkiej imprezy to wszyscy tryskali humorem na treningach w tym tygodniu. A zwłaszcza Serb Rastko Stojković. Nie zrażony faktem, że jednak był tylko rezerwowym co chwilę żartował. Podczas wtorkowej rozgrzewkowej gierki w piłkę nożną po serbsku i angielsku komplementował zagrania swoje i kolegów. - A beautiful pass Kaka [piękne podanie Kaki, brazylijskiego pomocnika Realu Madryt - przyp. red.] - mówił po jednym ze swoich podań. Na początku kieleccy zawodnicy mieli drobny problem z pokonaniem występujących w rolach bramkarzy... Daniela Żółtaka i Damiana Moszczyńskiego, ale potem byli już skuteczniejsi. Jako pierwszy trafił niezawodny Kazimierz Kotliński. - Wrócił nasz snajper - śmiali się koledzy.

Chrobry: Nie tak miało być

Chrobry w tym sezonie jest największym rozczarowaniem ligi. Już po siedmiu kolejkach zwolniony został pracujący w klubie pięć lat Jarosław Cieślikowski, a zastąpił go Jacek Okpisz. Działacze z Głogowa byli bowiem rozczarowani postawą zespołu, wzmocnionego w końcu przed sezonem. Miał być w górnej części tabeli, tymczasem czeka go tylko walka o utrzymanie. Dlaczego? - Sami nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie. Straciliśmy stanowczo za dużo punktów. Teraz chcemy jeszcze je odrobić, wierzymy, że nam się uda. Musimy się utrzymać! W tym roku czujemy się mocniejsi. Więcej biegamy, motorycznie i wydolnościowo prezentujemy się o wiele lepiej, niż na początku sezonu. Ale zobaczymy, jak będzie wyglądała nasza gra - mówi Jakub Łucak, wychowanek Vive Targi. Jego zespół do Kielc na dwumecz pucharowo-ligowy przyjeżdża by... - Powalczyć. Tylko tyle nam pozostaje w starciu z takim rywalem. Fajnie byłoby napędzić im trochę stracha i pokazać się kieleckiej publiczności - dodaje prawoskrzydłowy Chrobrego.

Trójka już jest

Zwycięzca dzisiejszego starcia poznał już rywali w półfinałach, które planowane są na 10 i 17 marca (turniej finałowy PP 10 i 11 kwietnia). W 1/2 finału są już Traveland Olsztyn (po wygranej 30:28 w Wągrowcu z Nielbą), Wisła Płock (35:31 w Mielcu ze Stalą) oraz Zagłębie Lubin (37:25 u siebie z Azotami Puławy).