Sport.pl

Patryk Kuchczyński: Musimy zrobić ten czeski krok

- Mistrzostwa Europy w męskiej piłce ręcznej to najtrudniejsza impreza na świecie. Dlatego do każdego meczu trzeba podchodzić z takim samym zaangażowaniem. Tu każdy z każdym może wygrać, ale i każdy z każdym może przegrać - mówi Patryk Kuchczyński, skrzydłowy reprezentacji Polski i Vive Targi Kielce. Relacja z meczu Polaków z Czechami już od 19.45 na żywo na Z Czuba i w Sport.pl
Piotr Rozpara: Czesi są teoretycznie słabsi od Was. Niedawno graliście jednak już podobny mecz z teoretycznie słabszym rywalem. Półtora roku temu na olimpiadzie w Pekinie w pojedynku o półfinał Polska była faworytem potyczki z Islandią...

Patryk Kuchczyński, skrzydłowy reprezentacji Polski i Vive Targi Kielce: Nie ma możliwości, żeby taka sytuacja zdarzyła się tu, w Austrii. Spotkanie z Czechami ma dla nas kolosalne znaczenie. Nie tylko dlatego, że gramy o półfinał, bo jeszcze o tym nie myślimy. Po prostu ten mecz może nas postawić w bardzo korzystnej sytuacji na przyszłość. Trzy najlepsze drużyny z tych mistrzostw, a jeśli w półfinale będzie Francja to cztery, zapewnią sobie grę w przyszłorocznych mistrzostwach świata w Szwecji. Pojedynek z Czechami jest więc meczem podwójnego ryzyka. Dlatego wymaga podwójnej mobilizacji.

Ale zawsze to tylko Czesi, którzy do potęg piłki ręcznej nie należą. Inaczej myśli się przecież o Francuzach, Hiszpanach, Chorwatach czy Duńczykach.

- Ale zwycięstwo w tym meczu to kolejny krok, który musimy zrobić. Nie zastanawiam się teraz czy za dwa dni gram z Francją... Najważniejszy jest mecz z Czechami. Oczywiście, że w tyle głowy siedzi gdzieś, że rywalem jest ekipa, która do potęg nie należy, ale to tym bardziej podpowiada, jak bardzo trzeba być skupionym. Zdaję sobie też sprawę, że porażka z Czechami sprawi, że by awansować do półfinału będziemy musieli pokonać w czwartek Francuzów, a to przecież mistrzowie świata i olimpijscy. Ale w ogóle o czym ja mówię?! Nie dopuszczam możliwości przegranej z Czechami, choć trzeba przypomnieć, że to tylko sport.

Zwycięstwo z Hiszpanią z pewnością Was podbudowało, bo po remisie ze Słowenią mogła przyjść chwila niepewności.

- Ale punkt ze Słowenią, i to wywalczony w taki sposób w ostatnich sekundach meczu, to mało? Ta sama Słowenia ograła 27:25 Szwedów, zremisowała 34:34 z Niemcami. Naprawdę prezentują się bardzo solidnie. Trzeba się cieszyć i chwała za to całemu zespołowi, że doprowadziliśmy do tego remisu, bo naprawdę mogło być różnie.

Ale ta sama Słowenia przegrała w niedzielę na otwarcie drugiej rundy z Czechami 35:37.

- No właśnie to jest sport, to są mistrzostwa Europy. Hiszpanie po zaciętym boju remisują z Francuzami [24:24, choć w 49 min. przegrywali 20:15, a dziesięć minut później... wygrywali 24:23 - przyp. red.], a my gładko pokonujemy Hiszpanię [32:26]. No, może nie gładko, ale spodziewaliśmy się, że to będzie cięższy pojedynek.

To jest urok mistrzostw Europy.

- Dokładnie, tu gra szesnaście w miarę równych drużyn, każda z każdą może wygrać, ale i każda z każdą może przegrać. Dlatego do każdego meczu trzeba podchodzić z takim samym zaangażowaniem. Do tej imprezy nie kryją się mistrzostwa świata czy olimpiada. Mistrzostwa Europy w męskiej piłce ręcznej to najtrudniejsza impreza na świecie.

Mateusz Jachlewski, skrzydłowy reprezentacji i Vive Targi Kielce

- W meczu ze Słowenią Czesi pokazali, że są w bardzo dobrej formie. Już do przerwy prowadzili aż dziewięcioma bramkami [21:12!], ganiali do przodu że aż miło. W obronie mają takich czterech wysokich osiłków, dobrze broni też ich bramkarz. Dlatego to nie łatwy mecz. I nie tylko z powodu, że stawką jest awans do półfinału. Nie podchodzimy do tego w ten sposób. Po prostu Czesi grają tu bardzo dobrą piłkę ręczną. - Nie ma nas na tych mistrzostwach w czołówkach przeróżnych indywidualnych statystyk, ale to tylko świadczy, że jesteśmy zgraną paczką. Wolę wygrywać mecze w takim stylu, który teraz prezentujemy niż mieć w zespole jednego lidera, który musi za każdym razem walić po 15 bramek.

Niemieccy kibice: Polacy » będą w finale


Więcej o: