Paweł Piwko nie pojedzie na Euro z reprezentacją Polski

Olbrzymi pech Pawła Piwko, prawoskrzydłowego Vive Targi. Kielczanin nie pojedzie na styczniowe mistrzostwa Europy, a jego przerwa w grze potrwa minimum trzy miesiące.
We wtorek popularny "Browar" będzie miał ostatnie badanie kontuzjowanego barku - rezonans magnetyczny. Ale diagnoza jest już znana w niemal stu procentach. - To będzie tylko potwierdzenie wcześniejszych badań. Bark nie nadaje się do rehabilitacji. Nie widzę żadnego sensu leczenia zachowawczego, bo kontuzja może powrócić po pewnym czasie. Nie możemy ryzykować. Paweł musi być operowany, bo doznał urazu bardzo niewdzięcznego dla piłkarza ręcznego, przeszkadzającego w podstawowych ruchach - mówi Maciej Nowak, lekarz kadry. Olimpijczyk z Pekinu opuści nie tylko Euro w Austrii, ale z głowy może mieć nawet całą rundę. Czeka go bowiem minimum trzymiesięczna przerwa - ale niewykluczone, że nawet dwa razy dłuższa. - Jeśli rehabilitacja będzie przebiegała bez problemów, potrwa trzy miesiące, ale to groźny uraz i nie można go lekceważyć. Nie ma co się spieszyć, tylko spokojnie wyleczyć - dodaje Nowak. Prawdopodobnie to on będzie operował prawoskrzydłowego mistrzów Polski. - Nie znamy jeszcze dokładnej daty, ale im szybciej, tym lepiej. Zajmowałem się już większością zawodników Vive Targi i wychodzili bez szwanku (śmiech ). Wierzę, że teraz będzie identycznie - kończy lekarz reprezentacji Polski.

Przypomnijmy, że Paweł Piwko kontuzji nabawił się 21 listopada na zakończenie pierwszej rundy w meczu z Zagłębiem Lubin. Wówczas po zdobytej bramce uderzył z impetem w słupek bramki.

Bogdan Wenta w miejsce Piwki nie powołał żadnego nowego zawodnika z listy rezerwowych. - Trenuje 18 piłkarzy. Zobaczymy, w jakim stanie fizycznym po kontuzji będzie prawy rozgrywający Marcin Lijewski. Jeśli będzie konieczność, wówczas pojawią się zawodnicy z listy rezerwowej [są na niej czterej z Vive Targi: Paweł Podsiadło, Kamil Krieger, Mariusz Jurasik i Piotr Grabarczyk - przyp. red.] - mówi Paweł Papaj, kierownik reprezentacji Polski. Na prawym skrzydle oprócz Piwki w osiemnastce byli kielczanin Patryk Kuchczyński oraz Arkadiusz Miszka z Wisły Płock. I to oni teraz mogą być w stu procentach pewni miejsca w samolocie do Austrii.

Od czwartku biało-czerwoni będą brali udział w Austrii w turnieju Interwetten Cup. Tego dnia zmierzą się o godz. 20.20 z gospodarzami. W piątek zagrają z Węgrami, a na zakończenie imprezy w sobotę ich rywalem będzie wicemistrz świata - Chorwacja.

pawel.matys@kielce.agora.pl

Bogdan Wenta ? zaczyna przygotowania do mistrzostw w Austrii