Piłka ręczna. Tałant Dujszebajew nadal będzie prowadził reprezentację Polski?

Andrzej Kraśnicki, prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce, nie wyklucza, że Tałant Dujszebajew nadal będzie selekcjonerem naszej reprezentacji.
- Wszystkie decyzje podejmowałem ja i to ja ponoszę za nie odpowiedzialność. Powiedziałem o tym prezesowi Andrzejowi Kraśnickiemu od razu po meczu. On poprosił, abym się jeszcze zastanowił. Ale taka jest moja decyzja. Jestem dumny, że mogłem pracować z tą wspaniałą drużyną i życzę powodzenia mojemu następcy - tłumaczy Dujszebajew.

Co na to prezes ZPRP Andrzej Kraśnicki? - Nie mam w zwyczaju podejmować tak istotnych decyzji, ani przyjmować tego typu oświadczeń w pomeczowych emocjach. Oficjalnie nie dostałem żadnej informacji o dymisji. Trener po meczu podszedł do mnie i powiedział, że po prostu nie wytrzymuje napięcia, ale nie chciałem z nim rozmawiać na korytarzu na tak poważny temat. Potem dotarły do mnie wieści z konferencji prasowej, jednak jeszcze raz podkreślam, przede wszystkim chce się teraz spotkać ze szkoleniowcem i na spokojnie z nim porozmawiać - wyjaśnia szef ZPRP.

Co dalej z trenerem i polską piłką ręczną?

Przypomnijmy, że Dujszebajew z Polską otarł się o olimpijskie podium na igrzyskach w Rio de Janeiro, gdzie zajęliśmy czwarte miejsce. Z naszą kadrą miał pracować do 2020 roku. Za cel stawiał sobie odmłodzenie zespołu i przygotowanie go tak, by w optymalnej formie był już na igrzyska w Tokio. Po niedzielnym remisie z Białorusią w Płocku (27:27) szkoleniowiec ogłosił, że poda się do dymisji. Tylko punkt zdobyty w trzech z sześciu meczów eliminacji ME 2018 przekreśla nasze szanse na grę w chorwackim turnieju. A brak występu w nim oznacza bardzo trudną drogę do finałów MŚ 2019, na których trzeba być i zagrać dobrze, by zapewnić sobie walkę o Tokio w jednej z imprez eliminacyjnych.