Kwalifikacje piłkarzy ręcznych do Rio. Polska - Macedonia 25:20. Krajewski: Dujszebajew jest bardzo wymagający

- Przyswajamy bardzo dużo wiedzy, jest mnóstwo nowych rzeczy, ciągle coś notujemy, siadamy, rozmawiamy. Trener jest bardzo wymagający - mówi Przemysław Krajewski. Skrzydłowy, który przez Tałanta Dujszebajewa został przesunięty na środek rozegrania, był jednym z bohaterów zwycięstwa nad Macedonię 25:20. W sobotę Polska zagra z Chile. Relacja na żywo w Sport.pl o godz. 20.30
Łukasz Jachimiak: Jak oceniasz swój pierwszy występ w nowej roli?

Przemysław Krajewski: Na początku jest ciężko, ale z biegiem czasu na pewno wszystko wejdzie do głowy i będzie łatwiej. Czasami już mi się na środku rozegrania zdarzało grać, ale nie na takim poziomie. Jeśli chodzi o kadrę to dla mnie coś zupełnie nowego.

Wygląda na to, że trener jest z Ciebie zadowolony.

- Nie wiem, co powie. Jest bardzo wymagającym trenerem, cały czas dąży do tego, żeby nasza gra wyglądała jak najlepiej.

Masz głowę jak arbuz po ogromnej porcji wiedzy, jaką ci przekazał? Sławomir Szmal stwierdził, że masz.

- Na treningach przyswajamy bardzo dużo wiedzy, jest mnóstwo nowych rzeczy, które trener wprowadza. Ciągle coś notujemy, siadamy, rozmawiamy, cały czas myślimy, co zrobić, żeby wszystko jak najlepiej działało.

Na co szczególnie trener zwraca Ci uwagę?

- Mamy bardzo dużo gry jeden na jeden i dwa na dwa z kołowym, mam też próbować podsłonić rozgrywającemu obrońcę. Długo by mówić, jest tego bardzo dużo, głowy są naprawdę obciążone.

Masz jakieś nawyki ze skrzydła, które przeszkadzają Ci na środku?

- Trochę tego jest, ale z czasem pewnie minie.

Bałeś się trochę, kiedy trener powiedział, że zostaniesz środkowym rozgrywającym?

- Trochę tak, wiedziałem, że czeka mnie trudne zadanie. Ale bardzo się staram odnaleźć.

Czuliście, że Macedonia to największe wyzwanie, zejdzie z was teraz trochę napięcie?

- Na pewno nie całe. Może już w sobotę zdołamy zapewnić sobie awans na igrzyska, wtedy napięcie zejdzie.







Ludzie sportu dawno temu. Jak oni wyglądali? [ZDJĘCIA]