ME piłkarzy ręcznych. Polski kołowy: - Czujemy presję. Balon jest strasznie napompowany

- Nie szło, nic nam nie szło. Norwegowie walili nam bramki z drugiej linii, a my nic nie mogliśmy zrobić - stwierdził Piotr Grabarczyk po przegranym 28:30 pojedynku z Norwegią na mistrzostwach Europy piłkarzy ręcznych.
- Jesteśmy takim zespołem, że walczymy w każdym meczu. No proszę powiedzieć, nie walczyliśmy? Oczywiście, ze walczyliśmy, ale tym razem nam nie szło. Możemy mieć pretensje tylko do siebie - stwierdził Grabarczyk schodząc do szatni.

Podkreślił, że presja na drużynie jest i trudno od niej uciec. - Balon jest strasznie napompowany. Myślicie, że my tego nie czujemy? Czujemy to na każdym kroku - dodał kołowy reprezentacji Polski.

Podkreślił, że nasz zespół jest nieprzewidywalny. - To wiadomo od zawsze. Potrafimy wygrać z każdym i przegrać z każdym - dodał Grabarczyk.

"Dzidziuś", "Kola", "Gadżet"... Poznajcie ksywy polskich piłkarzy ręcznych [RYSUNKI]




Czy Polska awansuje do półfinału?