ME piłkarzy ręcznych. Znów zwycięski horror Polaków. Macedonia pokonana

23 : 24
Informacje
ME piłkarzy ręcznych 2016 - Grupa A
Niedziela 17.01.2016 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Macedonia
13
10
23
Polska
11
13
24
Składy i szczegóły
Macedonia
Dupjacanec (10), Ristovski (16), Georgievski (22), Jonovski (9), Kuzmanovski (27), F. Lazarov (23), K. Lazarov (7), Manaskov (3), N. Markoski (17), V. Markoski (14), Mirkulovski (13), Mitkov (8), Mojsovski (18), Ojleski (26), Pesevski (33), Pribak (21), Stoilov (5)
Polska
Szmal (1), Wyszomirski (16), Bielecki (8), Daszek (26), Gliński (19), Grabarczyk (18), Chrapkowski (49), B. Jurecki (13), M. Jurecki (15), Konitz (17), Krajewski (6), Lijewski (3), Łucak (29), Syprzak (23), Szyba (45), Wiśniewski (11)
Był horror z Serbią, był też z Macedonią. I tym razem też z happy endem. Polacy pokonali w niedzielę w Krakowie Macedonię 24:23 w drugim meczu mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych i mają pewnie wyjście z grupy co najmniej z dwoma punktami. We wtorek o zwycięstwo w grupie zagrają z najlepszą drużyną świata, Francją.
Mariusz Jurasik, wicemistrz świata z 2007 i brązowy medalista z 2009 roku, a teraz grający trener Górnika Zabrze przed meczem z Macedonią nie miał wątpliwości: - Spotkanie będzie równie zacięte, jak to z Serbią - mówił mi kilka godzin przed pojedynkiem.

W piątek biało-czerwoni pokonali Serbię 29:28, bo 45 sekund przed końcem rzut karny nie mylącego się dotąd Ivana Nikcevicia obronił Sławomir Szmal, a zimną krew w ostatnich sekundach miał MVP pojedynku Michał Jurecki. - Lubimy emocje - uśmiechał się schodząc do szatni rozgrywający Piotr Chrapkowski.

Wiadomo było, że by myśleć o sukcesie z Macedonią, trzeba powstrzymać kapitalnego leworęcznego rozgrywającego Barcelony, 36-letniego Kirila Lazarowa. - To mózg drużyny, on kreuje grę. Nie tylko jest świetnym snajperem, ale także kapitalnie rozgrywa piłkę. Wiele jego podań otwiera drogę do bramki - podkreślał Jurasik.

Zaraz jednak dodał, że Macedonia to nie tylko Lazarow. - Ten zespół gra jeszcze twardziej w obronie niż Serbowie. W ataku naszej drużynie potrzeba dużo ruchu bez piłki. Biegania, zabiegania - mówił Jurasik. A drugi trener Polaków Jacek Będzikowski dodał: - Od dawna analizujemy grę tego zespołu, mamy ich rozpracowanych. To groźna drużyna, ich gwiazdą jest Kiril Lazarow, ale musimy wygrać z Macedonią, a nie z Lazarowem.

Przed meczem z Polską trener Macedończyków zdecydował się na zmianę w swej drużynie - kołowego Zharko Peszewskiego zastąpił pięć lat młodszy brat Kirila Lazarowa, także rozgrywający - Filip.

Inny zespół po przerwie

Niestety, Polacy rozpoczęli jeszcze gorzej niż z Serbami. Wprawdzie pierwszego gola z rozegrania zdobył już po kilkudziesięciu sekundach Michał Jurecki, ale na kolejną bramkę z tej pozycji trzeba było czekać do... 29. minuty! Biało-czerwoni grali w ofensywie przewidywalnie, rywale nie mieli pomysłu z rozpracowaniem ich akcji. Do tego nie wykorzystywali idealnych sytuacji przez co szybko zmienieni zostali skrzydłowi Przemysław Krajewski i Michał Daszek.

Naszej drużynie nie szło też w obronie. Macedończycy perfekcyjnie przygotowywali akcje pod Kirila Lazarowa czy Filipa Mirkulovskiego i z łatwością oszukiwali polską defensywę. Nasz zespół przez 10 minut nie zdobył gola i ze stanu 2:1 w 16. min zrobiło się 2:6. Powiało optymizmem, gdy podania zaczęły dochodzić do kołowego Kamila Syprzaka. To jego trafienia (5 goli przed przerwą, w tym cztery w pięć minut) oraz bramki z zabiegającego na koło Adama Wiśniewskiego pozwoliły zniwelować stratę.

W przerwie w szatni Polacy pewnie znów powiedzieli sobie, że tak dalej być nie może, bo - podobnie jak w piątek - na boisko wyszedł inny zespół. A ponad 14 tysięcy gardeł śpiewając "Jesteśmy z wami, Polacy, jesteśmy z wami" dało dodatkowe siły. Michał Jurecki przypomniał sobie, że potrafi przedzierać się jak tur, a Sławomir Szmal, że umie bronić w nieprawdopodobnych sytuacjach, także karne Lazarowa. Do tego wyższa obrona dwoiła się i troiła, by powstrzymać rywali.
[MEMY] po meczu z Macedonią


Straty zostały odrobione już po sześciu minutach, a chwilę później skrzydłowy Jakub Łucak wyprowadził Polaków prowadzenie 16:15. I zaczęło się to, do czego nasz zespół przyzwyczaił kibiców. Horror.

Równo cztery minuty przed końcem piłkę przechwycił w obronie Piotra Grabarczyk. Podał do Krzysztof Lijewskiego, a ten skutecznie zakończył kontrę. Było 23:20. Gdy za chwilę rywale popełnili błąd w ataku, a po czasie wziętym przez Michaela Bieglera Michał Jurecki zdobył kolejną bramkę niezwykle ważne zwycięstwo wydawało się pewne.

A jednak. Interwencje bramkarza Borko Ristovskiego i kolejne straty Polaków sprawiły, że 50 sekund przed końcem rywale doprowadzili do stanu 24:23 dla Polski! I mieli piłkę. 18 sekund przed końcem trener Macedończyków wziął czas. Rzut na remis zablokował jednak Grabarczyk!

Polska - Macedonia 24:23 (11:13)

Polska: Szmal - Lijewski 4, Krajewski, Bielecki 1, Wiśniewski 2, B. Jurecki 4 (4), M. Jurecki 5, Grabarczyk, Gliński, Syprzak 6, Daszek, Łucak 1, Szyba, Chrapkowski. Kary: 10 minut. Czerwona kartka: Chrapkowski (56. gradacja kar).

Macedonia: Ristovski, Dupjachanec - Manaskov 1, Stoilov 1, K. Lazarov 8 (3), Mitkov 2, Jonovski, Mirkulovski 5, V. Markoski, N. Markoski, Mojsovski, Pribak 3, Georgievski 2, F. Lazarov 1, Oileski, Kuzmanovski. Kary: 8 minut.

Sędziowali: Lars Geipel i Marcus Helbig (Niemcy). Widzów: 14,2 tys.

Przebieg meczu: I połowa: 1:0, 2:1, 2:6, 4:6, 4:7, 6:9, 8:9, 9:10, 9:12, 10:13, 11:13; II połowa: 11:14, 13:14, 13:15, 16:15, 16:17, 18:17, 18:18, 20:18, 21:19, 21:20, 24:20, 24:23.

Inny niedzielny mecz grupy A: Francja - Serbia 36:26 (19:16)

Tabela grupy A

1. Francja 2 4 66:49
2. Polska 2 4 53:51
3. Serbia 2 0 54:65
4. Macedonia 2 0 46:54
Do kolejnej rundy awansują trzy zespoły

Polacy z Francją...