Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Macedonia, czyli trzeba zatrzymać Lazarova

Macedonia to jedna z nielicznych drużyn na Euro, w której tak wiele zależy od postawy jednego zawodnika. Cała gra w ofensywie kręci się wokół znakomitego Kiryła Lazarova.
Macedończycy jeśli by patrzeć na historię występów w wielkich turniejach są zdecydowanie najsłabsi w grupie. Ich najlepszy wynik to piąte miejsce na mistrzostwach Europy w 2012 roku w Serbii. Praktycznie każdy kibic piłki ręcznej zna największą gwiazdę drużyny - znakomitego leworęcznego rozgrywającego Kiryła Lazarova. W Serbii został królem strzelców turnieju, a w maju ubiegłego roku świętował wraz z FC Barceloną zdobycie Ligi Mistrzów. To Lazarov jest zdecydowanym liderem drużyny, ale liczyć na niego można tylko w ofensywie. - To zawodnik, który pewnie swoje bramki rzuci. Zawsze tak było, że zdobywał ich w meczu osiem czy dziesięć. Problem w tym, żeby powstrzymać innych zawodników. On niech swoje rzuca, a my realizujmy inne zadania - mówi Artur Siódmiak, były reprezentant Polski. - Lazarov ma jednak czasem takie mecze, że jeśli źle zacznie, to potrafi spudłować osiem rzutów na np. jedenaście prób. Absolutnie jednak nie można pozwolić mu się rozegrać, bo potrafi trafiać seriami - dodaje Tomasz Rosiński, rozgrywający Chrobrego Głogów.

Próbkę swoich możliwości dał już w tym sezonie w Champions League. Po dziesięciu kolejkach fazy grupowej zajmuje czwarte miejsce wśród najskuteczniejszych (68 bramek). Co ciekawe dwa poprzednie sezony Ligi Mistrzów również zakończył w czołówce najlepszych snajperów - dwa lata temu też był czwarty (80 goli), a w ubiegłym sezonie drugi (aż 106 bramek).

Poza Lazarovem w Macedonii nie ma zawodników z czołówki najlepszych na świecie na swoich pozycjach. Warto jednak zwrócić uwagę na trzech zawodników Vardaru Skopje - rozgrywającego Filipa Lazarova, skrzydłowego Dejana Manaskova czy potężnego kołowego Stojancze Stoiłowa.